3 liga. Stal Rzeszów - Wisła Sandomierz 2:1. Zwycięski debiut Tadeusza Krawca na ławce Stali Rzeszów. Gole zdobyło dwóch nowych piłkarzy

Miłosz Bieniaszewski
Stal Rzeszów pokonała Wisłę Sandomierz w swoim pierwszym wiosennym meczu. Krzysztof Łokaj
Stal Rzeszów w swoim pierwszym meczu na wiosnę pokonała Wisłę Sandomierz. Był to debiut Tadeusza Krawca na ławce trenerskiej rzeszowian.

Kibice rzeszowskiej Stali długo musieli czekać na to, aby w końcu zobaczyć drużynę, która zimą przeszła spore przeobrażenie. Przede wszystkim nowym trenerem został Tadeusz Krawiec, a sporo było również zmian kadrowych.

Na mecz z Wisłą nowy opiekun rzeszowian w pierwszej jedenastce postawił na cztery nowe twarze, czyli Petera Basistę w obronie, Bartosza Pikula i Kamila Bętkowskiego w pomocy oraz Marko Milunovica na szpicy.

Szybko z kibicami przywitał się ten pierwszy, który ma odpowiadać przede wszystkim za zabezpieczanie defensywy. W 10. minucie zawędrował jednak w pole karne gości. Z rzutu wolnego uderzał Wojciech Reiman, piłka odbiła się od muru i spadła pod nogi Słowaka, który stał na dwunastym metrze i plasowanym strzałem pokonał Patryka Drzymałę.

Za moment poprawić mógł Pikul, ale uderzył w boczną siatkę. Tak, czy inaczej rzeszowianie dobrze rozpoczęli spotkanie, a należy pamiętać, że inauguracja zawsze jest pewną niewiadomą. Gospodarze mając korzystny wynik nie forsowali zbytnio tempa, ale w odpowiednich momentach starali się przyspieszać. Mocno szarpał na prawym skrzydle Pikul, ale widać było, że murawa nie jest jego sprzymierzeńcem. Dwukrotnie strzałów próbował Reiman. W obu przypadkach bramkarz gości nie musiał jednak interweniować.

Wydawało się, że Stal ma wszystko pod kontrolą, ale trzeba oddać, że Wisła to nie był przypadkowy zespół, który przyjechał do Rzeszowa po najniższy wymiar kary. Goście starali się odgryzać i w końcu wykorzystali fatalny błąd Kamila Bętkowskiego, który stracił piłkę w środku pola, ta trafiła do Kacpra Piechniaka, który uciekł Damianowi Skale, stanął oko w oko z Adamem Wasilukiem i strzałem w dalszym róg wyrównał.

Remis oczywiście to nie było to, co interesowało rzeszowian i w drugiej połowie mocno zaatakowali. Szybko szansę miał Milunovic, ale chybił. Z każdą kolejną minutą akcje miejscowych nabierały rozmachu. W 61. minucie, dosłownie chwilę wcześniej wprowadzony na boisko Daniel Koczon uderzył w dalszy róg, Drzymała odbił piłkę, ale nabiegający Milunovic wpakował ją do bramki i znów to biało-niebiescy byli na plusie. Kilka minut później Koczon do asysty mógł dołożyć gola, ale fatalnie przestrzelił z ok. 8 metrów.

Po tej sytuacji Stal trochę oddała inicjatywę przyjezdnym i starała się kontrować, ale większego zagrożenia dla bramki gości nie było. Przyjezdni natomiast posyłali sporo piłek w pole karne, ale za każdym razem pewnie wyłapywał je Wasiluk. Ostatecznie skończyło się na w pełni zasłużonej wygranej miejscowych, aczkolwiek w ich grze nie brakowało mankamentów.

Stal Rzeszów - Wisła Sandomierz 2:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Basista 10, 1:1 Piechniak 39, 2:1 Milunovic 61.

Stal: Wasiluk 7 - Skała 5 (75 Gliniak), Kursa 7, Basista 7, Kordas 5 - Pikul 5 (88 Gil), Szeliga 6, Reiman 5, Bętkowski 4 (60 Koczon 6), Ceglarz 5 (82 Revak) - Milunovic 6. Trener Tadeusz Krawiec.

Wisła: Drzymała - Ziółek, Beszczyński, Wilk, Bażant (67 Miroszka) - Piątkowski, Nikanowycz, Mokrzycki (79 Poński), Juda, Piechniak - Róg (57 Górski). Trener Grzegorz Wesołowski.

Sędziował Jabłoński (Kraków). Widzów 800.

POPULARNE NA NOWINY24/SPORT:

Mecze 3 i 4 ligi [WYNIKI, RELACJE, ZDJĘCIA]

Memy o meczu Polska - Nigeria: Sędzia z psem przewodnikiem [GALERIA]

Motor Lublin - Resovia 1:2 [ZDJĘCIA]

ZOBACZ TAKŻE - Hrabia w Koronie, czyli Zdzisław Napieracz bez tajemnic

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 25.03.2018 o 22:18, kibic napisał:

A czy to pierwszy raz? Nie ma się co dziwić, że niektórzy uciekają 5, 10 min przed końcem meczu. Bo chcą wyjść jak ludzie. Też byłem z dzieckiem - i cóż, staliśmy i patrzyli jak leniwie goście spakują się do busów. Potem ochrona sprawdziła po nich sektor. Aż w końcu nas wypuścili. Czy władze Rzeszowa widzą problem? Ktoś zażartował przed wejściem, że jakby nas było 5 czy 10 tys to byśmy dziś nie weszli. Jeszcze nie wiedział jak wyglądają wyjścia. Czołem Stalowcy.

 

Pewnie że by nie weszli bo mecz nie był nawet imprezą masową... czyli max 999 widzów i nikt nie wpuści więcej bo za takie coś można iść siedzieć.

 

Swoją drogą czy to zamknięcie bramy było legalne? Nie znalazło by się na to jakiegoś paragrafu? 

 

Z czym my chcemy do 2 ligi skoro nie potrafią upilnować niepełnych 2 autokarów kibiców gości? 

 

Co do samego meczu wcale nie było tak rewelacyjnie. Stojąc w kolejce po bilet słyszałem że spokojnie 3/4-0 i do domku. Chyba taki optymizm był po meczu sparingowym co grali niedawno z nimi. Przy odrobinie szczęścia gości mogli nawet wygrać. Obie nasze bramki dość przypadkowe, pierwsza po rykoszecie, druga po odbiciu piłki przez bramkarza. Jakiś super 100% okazji za dużo nie mieliśmy, a graliśmy z zespołem z dołu tabeli. Dużo jeszcze pracy przed piłkarzami... 

k
kibic

A czy to pierwszy raz? Nie ma się co dziwić, że niektórzy uciekają 5, 10 min przed końcem meczu. Bo chcą wyjść jak ludzie. Też byłem z dzieckiem - i cóż, staliśmy i patrzyli jak leniwie goście spakują się do busów. Potem ochrona sprawdziła po nich sektor. Aż w końcu nas wypuścili. Czy władze Rzeszowa widzą problem? Ktoś zażartował przed wejściem, że jakby nas było 5 czy 10 tys to byśmy dziś nie weszli. Jeszcze nie wiedział jak wyglądają wyjścia. Czołem Stalowcy.

J
Ja

Tylko w Rzeszowie możliwe żeby kibice gospodarzy zostali zamknięci na swoim stadionie i czekali aż opuszcza stadion goście. Kto na to pozwala dramat !!!! Kolejny raz.Potem nie można się dziwić że przychodzi garstka kibiców!!!Rodzice z dziećmi czekajacy pod bramą !!!! Takie obrazki tylko w Rzeszowie !!!!!

 

J
Ja

Tylko w Rzeszowie możliwe żeby kibice gospodarzy zostali zamknięci na swoim stadionie i czekali aż opuszcza stadion goście. Kto na to pozwala dramat !!!! Kolejny raz.Potem nie można się dziwić że przychodzi garstka kibiców!!!Rodzice z dziećmi czekajacy pod bramą !!!! Takie obrazki tylko w Rzeszowie !!!!!

 

Dodaj ogłoszenie