4 liga. Igloopol Dębica wygrał 2:0 w Głogowie Małopolskim. Trener Głogovii Jacek Sowa: - Brakuje nam jakości [RELACJA, OPINIE TRENERÓW]

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Bramkarz Łukasz Psioda w kilku sytuacjach uchronił ekipę Igloopolu przed remisem.
Bramkarz Łukasz Psioda w kilku sytuacjach uchronił ekipę Igloopolu przed remisem. Waldemar Mazgaj
W 4 lidze podkarpackiej Głogovia wiosną wciąż nie może wygrać. W sobotę na swoim stadionie uległa Igloopolowi Dębica 0:2. - Po zmianach brakuje nam jakości - mówi trener Jacek Sowa. - Powinniśmy załatwić sprawę już do przerwy - dodaje Bartosz Zołotar, trener "Morsów".

Dla Głogovii to kolejny przegrany mecz o wszystko i szanse na utrzymanie powoli stają się tylko teoretyczne, bo rywale punktują.

Gol na 0:1 padł po rzucie wolnym; piłka wrzucona przez Kamila Rokitę przeleciała nad głowami obrońców, oślepiony Albrycht nie zareagował, a Przemysław Nalepka tylko musnął ją głową by za moment utonąć w ramionach kolegów.

– Do przerwy powinniśmy prowadzić co najmniej 4:0! Syguła trafił w słupek, Kamil Rokita zamiast strzelać podawał, także Dawid Rokita dwa razy mógł zachować się lepiej – komentował Bartosz Zołotar, trener Igloopolu.

Po przerwie nie mający nic do stracenia gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Sporo do gry wnieśli gracze rezerwowi.

– Dwukrotnie Frankiewicz marnował stuprocentowe okazje pudłując, a Urbaniakowi w sytuacji sam na sam obronił bramkarz – opowiadał Jacek Sowa, trener Głogovii.

Goście zamknęli mecz po dwóch błędach – rozgrywającego oraz bramkarza. Najpierw Bartosz Madeja niedokładnie podał piłkę pod nogi rywala, a Darłak uderzył z 25 m mocno. Albrychtowi jednak futbolówka odbiła się od klatki piersiowej niczym od deski, więc z dobitką pospieszył Machnik.

Głogovia Głogów Młp. - Igloopol Dębica 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 P. Nalepka 22, 0:2 Machnik 90+1

Głogovia: Albrycht 3 – Ochalik ż 6, Kowalski 5, Kmuk 5, Kmiotek 4 – Sliva 7 (60 Chamera 5), Codello 5 (46 Madeja 5), Kłak 6, Góra 4 (46 Urbaniak 4) - Ciuła 4 (55 Frankiewicz 4) – Dec 4. Trener Jacek Sowa.

Igloopol: Psioda 8 – Ł. Stefanik 6, Wanat 7, Socha 7, Darłak 6 - Syguła 6 (80 Smagacz), Machnik 6 (90+2 Manzo), Janus 6 (73 Lamparty ż), K. Rokita 6, D. Rokita 6 (82 Siedlecki) - P. Nalepka 6 (90 Jezuit). Trener Bartosz Zołotar.

Sędziował Sawicki 6 (Tarnobrzeg). Widzów 100.

Opinie trenerów

Bartosz Zołotar (Igloopol):
Można i trzeba było załatwić sprawę już do przerwy, bo w pierwszej połowie mieliśmy sytuacji na wynik 4:0. W drugiej części gospodarze nie mieli już nic do stracenia i często śmierdziało pod naszą bramką. Na szczęście obrona i bramkarz spisali się bez zarzutu.

Jacek Sowa (Głogovia): Nie mamy jakości w zespole, za dużo było zmian. Serca i walki po przerwie nie można chłopakom odmówić, bo chcieli bardzo, ale brakuje doświadczenia, cwaniactwa. Tym bardziej, że dobrze graliśmy tylko przez pół meczu, ale daliśmy się zaskoczyć po stałym fragmencie gry. Po przerwie zaatakowaliśmy okrutnie, ale byliśmy na bakier ze skutecznością. Nasz napastnik nie trafia w stuprocentowej sytuacji, bo mówi, że nogi się mu trzęsą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie