4 liga podkarpacka. Izolator Boguchwała uratował punkt rzutem na taśmę w meczu z Igloopolem Dębica

Miłosz Bieniaszewski
Izolator Boguchwała za sprawą Michała Daniela uratował jeden punkt w meczu z Igloopolem Dębica.

Od początku było to bardzo żywe spotkanie i przez jego większość lepsze wrażenie sprawiali gracze Igloopolu Dębica. Skończyło się jednak na podziale punktów, bo goście za bardzo oddali inicjatywę rywalom w ostatnim kwadransie, co skończyło się dla nich wielkim niedosytem.

Pierwsi groźniej zaatakowali jednak gospodarze. W 9. minucie ładnie przymierzył Marcin Dec, Łukasz Psioda wyciągnął się jak struna i sparował futbolówkę na słupek.

W odpowiedzi w idealnej sytuacji znalazł się Tomasz Nalepka, lecz uderzył wysoko nad bramką. Kilkadziesiąt sekund później jego "wyczyn" skopiował pod drugą bramką Kacper Rączka.

W polu cały czas przeważali jednak goście, którzy atakowali to jednym skrzydłem, to drugim. Imponować mogła wymienność pozycji, a Przemysław Nalepka był dosłownie wszędzie. To właśnie napastnik "Morsów" dał im prowadzenie, kiedy z ok. 18 metrów uderzył niemal w samo okienko. Interweniować próbował jeszcze Michał Szularz, i nawet dotknął piłkę, ale na skuteczną interwencję nie miał szans.

Przyjezdni świetnie zamknęli pierwszą połowę, i równie dobrze otworzyli drugą. Z rzutu wolnego dośrodkował Piotr Syguła, piłkę zgrał Przemysław Nalepka, a Tomasz Nalepka trafił do pustej bramki.

Goście, zdawało się, mieli wszystko pod kontrolą, ale Izolator grał bardzo ambitnie. Wiele jednak z tego nie wynikało, aczkolwiek momentami kotłowało się pod bramką Igloopolu.

- Nie faulujcie, bo tylko ze stałego fragmentu gry są w stanie zrobić nam krzywdę - krzyczał do swoich podopiecznych w drugiej połowie Bartosz Zołotar, trener dębiczan.

Trochę czasu minęło, nim jego piłkarze wzięli sobie to do serc, bo faktycznie długo gospodarze zagrażali jedynie po rzutach wolnych i rożnych. Paradoks jest jednak taki, że bramki dla "Izolacji" nie padły po stałych fragmentach.

Miejscowi kontakt złapali po świetnym przerzucie Michała Worosza do Michała Daniela, który pokonała Łukasza Psiodę w sytuacji sam na sam. Wyrównanie to natomiast trochę przypadku. Na strzał z dalszej odległości zdecydował się Hubert Rączka. Próba ta była słabiutka, ale po rykoszecie futbolówka spadła pod nogi Daniela, a ten przymierzył bez zastanowienia i bramkarz gości ponownie musiał wyciągać piłkę z bramki.

Bramki Daniela rozdzielić mógł Dawid Rokita, ale w niezłej sytuacji przeniósł piłkę nad bramką. Wtedy zapewne trzy punkty pojechałyby do Dębica, a tak skończyło się więc na podziale punktów, który zdecydowanie bardziej ucieszył graczy Izolatora Boguchwała.

Izolator Boguchwała - Igloopol Dębica 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 P. Nalepka 39, 0:2 T. Nalepka 51, 1:2 Daniel 83, 2:2 Daniel 90+2.

Izolator: Szularz 6 - Gajdek 6, Bogacz ż 6, Wiącek 6, Wilk 4 (56 Pikiel 5) - Worosz 6, Ciemierkiewicz 4, Dobrzański 5 (65 Penar), Daniel 7, Dec 5 (70 H. Rączka) - K. Rączka 5 (31 Wania 4). Trener Michał Kachniarz.

Igloopol: Psioda 6 - Stefanik 5, Socha ż 6, T. Nalepka 7, Stańczyk 6 (71 Dziewit ż) - Wiszyński 5, Ochab ż 5, Janus 6, Syguła 6 (78 D. Rokita), K. Rokita 5 (71 Pyskaty) - P. Nalepka 7 (90+2 Zaskalski). Trener Bartosz Zołotar.

Sędziował Wolan 7 (Tarnobrzeg). Widzów 100.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Nie żyje Diego Maradona

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.