Afgańczyk, który 4 dni podróżował w chłodni, zostaje na Podkarpaciu

Ewa Gorczyca
Fot. Tomasz Jefimow
Udostępnij:
Dziś Sąd Rejonowy w Krośnie zdecydował, że młody Afgańczyk, spędzi najbliższe trzy miesiące w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w Przemyślu.

Tam chłopak, zatrzymany w Barwinku podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy, będzie czekał na decyzję o wydaleniu z Polski lub przyznanie azylu.

Młody Afgańczyk przez cztery dni podróżował w ciężarówce-chłodni. Chciał przedostać się do Włoch, do Polski trafił przez przypadek, nie wiedząc, że w tym właśnie kierunku zmierza tir, w którym ukrył się w Grecji.

Schowany między kartonami z pomarańczami, przejechał pięć granic. W nocy z 21 na 22 bm, tuż za Barwinkiem próbował się wydostać. Grecki kierowca, nieświadomy, że wiezie pasażera na gapę, usłyszał hałas dobiegający z zamkniętej naczepy i zadzwonił na policję. Policjanci i pogranicznicy z Barwinka znaleźli w środku zziębniętego Afgańczyka.

Zanim zapadnie decyzja o ewentualnym wydaleniu z Polski musi być ustalona bez wątpliwości tożsamość młodego człowieka. Dlatego komendant placówki Karpackiego Oddziały Straży Granicznej w Barwinku na razie wstrzymał się ze złożeniem wniosku do wojewody.
- Afgańczyk miał przy sobie dokument z nazwiskiem, ale nie jest on wiarygodny. Dotyczy osoby, która ma 16 lat - wyjaśnia ppłk Jan Grochowski. - Tymczasem przeprowadzone w krośnieńskim szpitalu specjalistyczne badanie radiologiczne z prześwietleniem kości dłoni wskazuje, że nielegalny imigrant ma z pewnością skończone 18 lat.

Wiek jest ważny, bo wobec niepełnoletnich obowiązuje inna procedura. Wczoraj od zatrzymanego pobrano odciski palców, będą sprawdzane w międzynarodowej bazie danych. Przede wszystkim Straż Graniczna czeka na oficjalne potwierdzenie tożsamości chłopaka przez ambasadę afgańską. - To może potrwać nawet dwa miesiące - mówi Grochowski - Dopiero wtedy Ali może być deportowany z Polski.

Chłopak niewiele opowiada o swojej sytuacji. Prosi, by nie odsyłać go do rodzinnego kraju, z którego uciekł przed talibami. Jeśli już - to woli być deportowany do Grecji. Jest taka możliwość, bo to z tego kraju przedostał się nielegalnie do Polski. - Musimy jednak sprawdzić, czy Grecy nie wydalili go wcześniej ze swojego kraju, czy starał się tam o azyl - dodaje Grochowski.

Młody Afgańczyk ma też prawo zwrócić się o status uchodźcy w Polsce. Nasz kraj jest w tej kwestii bardziej przychylny niż inne państwa europejskie. 65 procent wniosków o azyl jest rozpatrywanych pozytywnie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
joł
od dziś nie jem mrożonek
G
Gość
kierowca był polakiem a nie grekiem, znowu nowiny bzdury pisza
J
Jorg
uciekał przed talibami ? raczej talibowie go tu przysłali....a po co ...nowy Taliban gdzieś trzeba zrobić...
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie