Będzie kosmicznie w Stalowej Woli

Rozmawiał Artur Zacharzewski
Marcin Kotuła
Marcin Kotuła
Rozmowa z Marcinem Kotułą, szefem sztabu 15 finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Stalowej Woli.

- W tym roku telewizja będzie emitować wejścia na żywo ze Stalowej Woli. Jak idą przygotowania?

- Wolontariusze są już gotowi. Wszyscy odebrali swoje identyfikatory. Przygotowujemy na finał też kilka niespodzianek. Jedną z nich będzie kosmicznych rozmiarów serce namalowane na płótnie. W czwartek i piątek, jeszcze przed finałem, nasi wolontariusze odwiedzą szkoły. Tam licytowane będą przedmioty podarowane nam przez nauczycieli lub na przykład zwolnienie z pytania na lekcjach.

- Co będziemy licytować podczas finału w Stalowej Woli?

- Mamy piłkę z autografami siatkarzy ze złotej drużyny Huberta Wagnera, a także koszulki piłkarzy Cracovii. Wciąż trwa ustalanie listy przedmiotów. Praktycznie do ostatniej chwili przed licytacją ludzie jeszcze nam coś przynoszą.

- Co można przekazać na aukcję?

- Praktycznie wszystko. Mieliśmy już butelkę dziesięcioletniej nalewki domowej roboty i betonową armatę.

- Czy wolontariusze będą bezpieczni? Jak powinni zachować się w razie próby napadu lub kradzieży?

- Mieliśmy już szkolenie z policjantem. Z pewnościa nie powinni chodzić w pojedynkę, raczej w kilkuosobowych grupach. W razie napadu nie powinni ryzykować życiem. Lepiej oddać puszkę, a kradzież natychmiast zgłosić policji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie