Bieszczadom grozi wyludnienie

Stanisław Siwak
FOT. WOJCIECH ZATWARNICKI
Pytanie - czy Bieszczady się wyludnią - staje się jak najbardziej zasadne! Naukowcy i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska podzielili naszą gminę na cztery strefy.

Właściwie nigdzie mieszkańcy i nie mogą budować domów a podmioty gospodarcze rozwijać bazy turystycznej! - alarmuje Renata Szczepańska, wójt gminy Cisna.

Więcej w artykuleBieszczady: Dlaczego grozi im wyludnienie

Wideo

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dzidziuś
Nie ma tematu w tak zwanej prasie, w którym nie byłoby forum upolitycznionego. Najgorsze akurat w tej kwestii jest to, że najbardziej ujadają ekoterroryści, którzy nie maja pojęcia o codzienności na tym zadupiu.
Pozdrowieństwa
A
Anna Komorowsaka
No przecie był tam Bronek Komorra i Tuskochuje? - i nic?
m
mentor
Raz już Bieszczady się wyludniły w 1947 jak była Akcja Wisła i to na sporo lat a w niektorych miejscach to wogóle
A
Adam
Jeszcze czego, odpier... się od Bieszczad. Rodzimych mieszkańców rozumiem, oni powinni prowadzić pensjonaty i wynajmować pokoje miłośnikom dzikich Biesów, a zarobasy co sobie domki letniskowe chcą postawić to niech ...., nie będę się brzydko wyrażał. Boże, gdyby nie ta natura 2000, szlag by wszystko trafił, chociaż i tak uważam, ze w Biesach za dużo już dziadostwa postawili.
C
CleanB
Gmina Cisna pelna jest G.wnianych pensjonacikow.
Architektura do bani.
Jak sie zabuduje stoki to bedzie syf.
I tak juz zniecheca.
Mam nadzieje ze pensjonaty zbankrutuja i ze po kilku latach zarosna i zostania puste stoki.
V
Voyt3c
W dniu 24.02.2010 o 11:20, Gość napisał:

Nie manipuluję info, po rostu je przedstawiam, Twoja ocena mnie jedynie dziwi.Analogia z mieszkaniem - jak najbardziej na miejscu. Ok, gdyby w ramach Natury 2000 można było budować w ramach pewnych ograniczeń - jak najbardziej. Wszyscy są tego świadomi i się na to zgadzają. Ale, na razie tendencja jest/była taka - nie wolno nic. No i to jest właśnie to oglądanie własnego pokoju, który już Twój nie jest.Na podstawie tego co piszesz wnioskuję, że za bardzo w temacie nie siedzisz. I masz idealistyczny pogląd na urzędników, którzy o tym decydują. Prawda niestety jest inna.



No więc jest tak jak piszesz - w ramach obszarów chronionych w Natura 2000 można budować w ramach pewnych ograniczeń, a czasem nawet bez nich - wystarczy stosowne (upierdliwe) uzgodnienie warunków realizacji inwestycji. Jeżeli akurat mówimy o terenie, gdzie w ogóle nie można budować to znaczy, że ma on szczególne walory warte właśnie takiej rozszerzonej ochrony. Oczywiście jest możliwe, że jakiś nadgorliwy urzędnik poszerzył obszar chroniony w stopniu większym niż jest to niezbędne. Nie wiem jednak, czy masz stosowną wiedzę i kompetencję, by to oceniać. Laicy - wydaje mi się, że również Ty - mają skłonność traktowania przyrody bardzo instrumentalnie: tam chronimy, ciach jak nożem uciął, tu nie chronimy i robimy co chcemy, a przyroda ma miejsce tam za płotem. Tak to nie działa, przyroda potrzebuje stref przejściowych, ekotonowych.
Owszem, nie siedzę w temacie tych konkretnie obszarów Natura 2000, zwracam natomiast uwagę na podejście ludzi, którzy z reguły widzą tylko czubek własnego nosa - chrońcie sobie co chcecie i gdzie chcecie, ale nie na moim, wara!
G
Gość
Nie manipuluję info, po rostu je przedstawiam, Twoja ocena mnie jedynie dziwi.
Analogia z mieszkaniem - jak najbardziej na miejscu. Ok, gdyby w ramach Natury 2000 można było budować w ramach pewnych ograniczeń - jak najbardziej. Wszyscy są tego świadomi i się na to zgadzają. Ale, na razie tendencja jest/była taka - nie wolno nic. No i to jest właśnie to oglądanie własnego pokoju, który już Twój nie jest.
Na podstawie tego co piszesz wnioskuję, że za bardzo w temacie nie siedzisz. I masz idealistyczny pogląd na urzędników, którzy o tym decydują. Prawda niestety jest inna.
V
Voyt3c
W dniu 22.02.2010 o 23:30, Goska napisał:

A skąd wiesz, że tylko „czerwone” mają problem? Ja mam biało-żołto-pomarańczowo i mam negatywne postanowienie. A na spotkaniu RDOŚ stwierdził, że na podstawie map (roboczych, bez materiałów źródłowych, z błędami, etc) sprawdzili dotychczas wydane decyzje. I jak to Pan z duma ujął - byli zbyt liberalni!Marzenia są bardzo ważne. I siła, aby je zrealizować. Inaczej stajemy się marionetkami w rekach innych. A co do interesu nadrzędnego - łatwo się o niego troszczyć cudzymi rękami. A moje pytanie o ludzi nie jest przesadzone. Porozmawiaj z nimi.Co do statystyki i terenów Lasów Państwowych. Po spotkaniach mam nieodparte wrażenie, że nikt nie sprawdzał co na tych terenach rośnie. A to duży teren, który wg mnie wystarczy do ochrony siedlisk, które tam występują. Wg mnie zmienia to perspektywę. I mowa o łąkach, nie lasach, czy szkółkach.A do tych wszystkich, którzy chcą oglądać Bieszczady takimi jakie są. Zastanówcie się przez chwilę…. Ktoś wchodzi do Waszego mieszkania i mówi…. Jeden pokój od dzisiaj nie należy do Pani/Pana. Może Pan otworzyć drzwi, pooglądać i tyle. Z powodu wyższego interesu ogólnego pod nazwą x. No i jak – fajnie?


O tym, że powinny być rekompensaty dla właścicieli pisałem już wcześniej i jak najbardziej dalej podtrzymuję moją opinię, że jeżeli chce się komuś ograniczyć/odebrać prawo do korzystania z działki w innym stopniu niż było to dozwolone wcześniej to odszkodowanie powinno być.
W ogóle nie znam Twojego przypadku i Twojej konkretnie sprawy, więc nie będę się wiążąco wypowiadał, mogę pisać jedynie ogólnie. Mimo wszystko widząc Twoją tendencję do dramatyzowania i manipulowania informacjami jestem raczej skłonny raczej ufać urzędnikom
Z całym szacunkiem, ale jakie masz kompetencje by oceniać czy dany obszar zasługuje na ochronę czy nie i w jakim zakresie? Odnoszę wrażenie, że nie masz o tym bladego pojęcia. Na szczęście więc decyduje o tym ktoś inny.
Przesadzam? Nie to Ty przesadzasz, co to za przykład w ogóle z tym wchodzeniem do mieszkania? Zero analogii, jak moje mieszkanie wpływa na siedlisko dajmy na to orłów lub ginącego storczyka? A ograniczenia odnośnie używania własnego mieszkania są, jak najbardziej. Nie możesz się tłuc po nocach, nie możesz prowadzić uciążliwej działalności gospodarczej, przetrzymywać materiałów wybuchowych, palić ognisk itp - właśnie ze względu na dobro wspólne. To jest właściwa analogia. Jak chcesz być na swoim niczym we własnym królestwie to zasiedlij działkę na księżycu lub Marsie. Trochę brutalnie, ale uczciwie...
G
Goska
W dniu 19.02.2010 o 09:42, Voyt3c napisał:

Przyroda nie zna się na Twojej statystyce. Jeżeli jakiś korytarz ekologiczny przebiega akurat przez teren prywatny to choćby miał on 0,00001% powierzchni Bieszczad, to przebiega właśnie tam i koniec. Z siedliskami też nie jest łatwo, są niestety gatunki niezwykle wybredne i nie przyniosą są tylko dlatego, że obok mają 100 ha sztucznego lasu sosnowego "do zagospodarowania" - a przecież też są warte ochrony.Twoje dramatyczne pytanie "co z tymi ludźmi" jest przesadzone. Są ważniejsze rzeczy niż czyjeś marzenia tu i teraz. Przyrodę trzeba chronić: dla niej samej, ze względu na jej wartość i jak i ze względu na przyszłe pokolenia, które też będą chciały żyć wśród przyrody i z niej korzystać. To musi ustąpić przed egoistycznymi marzeniami, których realizacja oznaczałaby niszczenie środowiska.Poza tym bez przesady - objęcie niektórych terenów ochroną w ramach Natury 2000 nie oznacza zrobienie tam rezerwatu, bardzo niewielka część oznaczona jest "na czerwono" co oznacza konieczność zachowania siedlisk w stanie niezmienionym - na pozostałych obszarach można inwestować i budować, choć przestrzegać trzeba bardziej rygorystycznych przepisów i sam zakres inwestycji jest dogłębniej kontrolowany. Problem w tym, że procedury są długotrwałe i uciążliwe - ale to już wina urzędasów, a nie idei ochrony środowiska.



A skąd wiesz, że tylko „czerwone” mają problem? Ja mam biało-żołto-pomarańczowo i mam negatywne postanowienie. A na spotkaniu RDOŚ stwierdził, że na podstawie map (roboczych, bez materiałów źródłowych, z błędami, etc) sprawdzili dotychczas wydane decyzje. I jak to Pan z duma ujął - byli zbyt liberalni!

Marzenia są bardzo ważne. I siła, aby je zrealizować. Inaczej stajemy się marionetkami w rekach innych. A co do interesu nadrzędnego - łatwo się o niego troszczyć cudzymi rękami. A moje pytanie o ludzi nie jest przesadzone. Porozmawiaj z nimi.

Co do statystyki i terenów Lasów Państwowych. Po spotkaniach mam nieodparte wrażenie, że nikt nie sprawdzał co na tych terenach rośnie. A to duży teren, który wg mnie wystarczy do ochrony siedlisk, które tam występują. Wg mnie zmienia to perspektywę. I mowa o łąkach, nie lasach, czy szkółkach.

A do tych wszystkich, którzy chcą oglądać Bieszczady takimi jakie są. Zastanówcie się przez chwilę…. Ktoś wchodzi do Waszego mieszkania i mówi…. Jeden pokój od dzisiaj nie należy do Pani/Pana. Może Pan otworzyć drzwi, pooglądać i tyle. Z powodu wyższego interesu ogólnego pod nazwą x. No i jak – fajnie?
G
Gość
W dniu 19.02.2010 o 18:00, lenka napisał:

Ja chce w Bieszczadach oglądać Bieszczady a nie kiczowate domki z bali



3% ziemi należy do osób prywatnych więc ci mój dom Bieszczad nie zasłoni a poza tym będzie w takim miejscu żebym to ja nie musiał ciebie oglądać. O 100 letniej chałupie dużo można powiedzieć złych rzeczy ale "kiczowatość" raczej nie pasuje.
P
PSI-RODNIK
i dobrze że nie można się budować!

po co więcej dorobkiewiczowskich chat i fur w Bieszczadach?
niech się budują w Piasecznie czy w Skierniewicach, a w Biechy mogą przyjechac jest juz dosyc miejsc noclegowych - ich standard jest klimatem Bieszczad, jak ktos chce 4 czy pięcio gwiazdkowego hotelu to niech jedzie w Alpy do Austrii.

jak się nie będą budowac ci kolesie to juz nie będzie pajacy w Beiszczadach
najlepszy byl koles ktory ktory zajechał FURĄ z LASKĄ w szpilkach do USTRZYK GÓRNYCH i mnie pyta przy przystanku "KTÓRĘDY DO SOLINY??"
obśmiałem kolesia

a prawdziwi fanatycy Bieszczad milosnicy przyrody itd i tak znajdą sobie cos do kupienia jakas chate po ludziach co wyjadą z Biechów do miasta
i bedą bardziej szczesliwi ze mniej jest pajacy w Biechach
s
sąsiad
W dniu 18.02.2010 o 11:55, ~gość~ napisał:

Całe szczęście, ze pani Wójt zdążyła się już wybudować...


Szczęście i ja też się wybudowałem przy Pani Wójt zazdrocisz jej Towarzystwa rzeczywiscie wytworne. Te budowy były pod specjalnym ostrzałem właśnie przez takich jak Ty co to nie wie o co chodzi a Wójt trzeba dokopać i pewnie jeszcze do kóscioła chodzisz to też sąsiedztwo.
c
cisza
W dniu 19.02.2010 o 08:31, Gość napisał:

JESTEM RZESZOWIAKIEM,BYŁEM W WOJSKU W OLSZTYNIE,JEŻDZIŁEM PO MAZURACH.PUSTKI W SEZONIE ZIMOWYM JEST NORMALKĄ,LUDZIE ŻYJĄ Z AGROTURYSTYKI OD LAT.W ZIMIE PSY DUPĄ SZCZEKAJĄ.DOPIERO W SEZONIE WSZYSTKO ODŻYWA.NIE RÓBCIE TRAGEDII Z BIESZCZAD.


I w Bieszczdach tez ale Ty nie decyduj jak mają żyć inni gdybyś był po studiach to w wojsku byś nie był i miałbyś inny pogląd na życie i świat
t
temida
Ostatni artykol na temat Lukaciejewskiej byl o tym ze , uczy sie angielskiego / na jakiejs wyspie na morzu Srodziemnym / .Warunki tak dobre ze obiecala sie nauczyc w 2 tygodnie . Moze jej nie weszlo do glowy i zostala po lekcjach ???
Jesli idzie o inwestycje ; wojtowa gminy wziela w lape za sprzedaz dzialek a inwestorzy nie moga budowac - moze chca zwrotu " kosztow zakupu z odsetkami ?
Lukaciejewska wstrzymuje inwestycje innych , bo chce je przejac dla siebie i dla braci ukraincow - siedzi w Brukseli i oszczedza diety na kupno ziemi . Bedzie wkrotce ksiezna Bieszczad z tryzubem na bramie wjazdowej
bob
[/quote
Pofolguj "króliczy bobku'" bo napytasz sobie biedy. Wójt w Cisnej wiele zarabia i nie bierze łapówek , zobaczyć jej pit to zdechniesz z zazdrosci. Komu sprzedała ziemię i jaką? Walczy o rozwój gminy i inwestycje turystyczne to chyba jej obowiazek. Co do Łukacijewskiej to czemu ciebie nie wybrali do euoroparlamentu tez byś miał kasę i zapewne nie pisałbyś takich świństw. Ty poparańcu przestan pisać takie brednie, jak wojt nie będze nas wsierać to nic nie będzie i gmina upadnie. Martwie sie co będzie jak odejdzie.
C
CIUM:)
HEJ ludzie a mi sie zyje wspaniale w bieszczadach gdyz mam wspaniala majetna rodzine z koneksjami powiazaniami w samorzadzie czeszemy kaske równiutko a wy ludki na nas pracujcie placcie podatki i chwalcie swych wojtów starostów ..
papatki

CIUM
Dodaj ogłoszenie