Byli stalowcy zastąpili Brzezińskiego

Tomasz Ryzner
Wczoraj po raz pierwszy duet trenerski Krzysztof Łętocha (z lewej) i Andrzej Szymański poprowadził trening piłkarzy Stali Watkem Rzeszów.
Wczoraj po raz pierwszy duet trenerski Krzysztof Łętocha (z lewej) i Andrzej Szymański poprowadził trening piłkarzy Stali Watkem Rzeszów. ŁUKASZ PADO
Piotr Brzeziński nie jest już trenerem trzecioligowych piłkarzy Stali Watkem Rzeszów. Zastąpił go duet Krzysztof Łętocha i Andrzej Szymański.

To było do przewidzenia. Brzeziński zapłacił za słabe wyniki "Biało-Niebieskich", którzy zajmują 5. miejsce w tabeli i dzieli ich 5 punktów od miejsca barażowego.

- Rozstaliśmy się elegancko. Szanujemy trenera Brzezińskiego, to rzetelny człowiek, ale to ostatnia chwila, aby coś zmienić. Braliśmy pod uwagę pozostawienie pana Piotra, ale odstawienie kilku graczy, albo poszukanie nowego szkoleniowca. Wybraliśmy drugie rozwiązanie - mówi Jan Lech, wiceprezes sekcji.

Łętocha jeszcze w weekend prowadził Mineralne/Poprad Muszyna (2. miejsce w V lidze małopolskiej), ale po rozmowach z szefami Stali Watkem zrezygnował z tej pracy.

- Miałem z działaczami umowę, że w przypadku ciekawej oferty mogę odejść. Kiedyś grałem w Stali (w latach 1984-89) przyp. red.), mam do niej sentyment i nie mogłem odmówić - mówi popularny "Łęti".

Na równych prawach

Szymański (37 lat) też grał w Stali, do niedawna był sędzią. Obecnie jest trenerem V-ligowej Elektrociepłowni Rzeszów. Miał być jedynym następcą Brzezińskiego.

- Trener Szymański walczy o awans do IV ligi i nie chce zostawiać drużyny na finiszu sezonu - wyjaśnia Lech. - Skoro jednak nie mógłby na całego zaangażować się w pracę w naszym klubie, dołączyliśmy do sztabu trenerskiego Łetochę. To człowiek z dużym doświadczeniem, zna trzecioligowe realia. Obaj szkoleniowcy będą prowadzić zespół na równych prawach.

Ma być 15 punktów

Duet Łętocha - Szymański stoi przed nie lada wyzwaniem. Ma z miejsca obudzić drużynę i spróbować powalczyć o baraż.

- Do końca sezonu zostało 5 kolejek. Trenerzy muszą zrobić wszystko, by drużyna wygrała 5 razy i zgarnęła 15 punktów - jasno stawia sprawę Lech. - Tylko taki wynik i... szczęście mogą dać nam jeszcze drugie miejsce w tabeli.

- Potencjał zespołu jest duży. Spróbujemy - dodał Łętocha.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie