Były lider Nowoczesnej w Przemyślu zatrzymany przez policję

Andrzej Plęs
Andrzej Plęs
Udostępnij:
„Jestem coraz bliżej decyzji o poświęceniu się dla Najjaśniejszej Rzeczpospolitej i fizycznej eliminacji kaczego ch…ka” – napisał na swoim twitterowym profilu. Dziś rano zatrzymała go policja.

Autorem wpisu jest były lider Nowoczesnej w Przemyślu Kamil K. Błyskawicznie zareagowały organy ścigania i wiceminister MSWIA Maciej Wąsik, który również za pośrednictwem Twittera poinformował:

"Dziś ten pan został przez Polska Policję zatrzymany o 7 rano. Jedzie do prokuratury w Rzeszowie. Usłyszy zarzuty".

Dołączył także kilka wpisów Kamila K., który – zapowiadał wiceminister - ma usłyszeć zarzuty z art. 255 kodeksu karnego, który mówi o publicznym nawoływaniu do przestępstwa. Grozi za to nawet do trzech lat więzienia.

To nie był pierwszy „antypisowski” wpis K. We wcześniejszych wspominał o „eksterminacji”, nawet „gazowaniu” polityków PiS.

Przed pięcioma laty K. bezskutecznie ubiegał się o mandat poselski z list Nowoczesnej, dziś partia stanowczo odcina się od swojego sympatyka.

Krzysztof Feret, Przewodniczący Regionu Podkarpackiego Nowoczesnej, w punktach przedstawił stanowisko partii w tej sprawie:

  • Pan Kamil K. od ponad dwóch lat nie jest członkiem Nowoczesnej, w tym czasie nie był również jej współpracownikiem. W żaden sposób nie można więc łączyć jego postępowania z działalnością Partii.
  • Postępowanie pana Kamila K., polegające na formułowaniu niewybrednych gróźb wobec kogokolwiek – w tym wobec partii obozu władzy – zasługuje na potępienie i niniejszym takie potępienie zdecydowanie wyrażam w imieniu podkarpackich Nowoczesnych.
  • Nowoczesna, uczestnicząc w dyskusjach o Państwie, polityce i gospodarce, zawsze skupia się na meritum spraw, tj. na faktach i liczbach, a ludzi oceniamy wyłącznie przez prymat sposobu oraz efektów ich postępowania. Nigdy nie przekraczamy przy tym granic dobrego smaku, ani granic prawa.
  • Mając na uwadze moralnie naganne postępowanie pana Kamila K., jako obywatele, liczymy na rzetelną ocenę prawną jego czynu (czynów) w toku stosownego postępowania prokuratorskiego i sądowego.

Wobec zachowań K. zdystansowała się na Facebooku także firma, w której obecnie jest zatrudniony:

„Informujemy, że nie identyfikujemy się z prywatnymi treściami prezentowanymi na profilu Kamila K. Jako firma, stanowczo potępiamy mowę nienawiści i jesteśmy bardzo mocno zaniepokojeni obecną sytuacją. Podjęliśmy natychmiastowe kroki prawne względem naszego pracownika”

– zapewnia Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej DAS.


ZOBACZ TEŻ: Skąd wziął się hejt na polską służbę medyczną?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Dodaj ogłoszenie