Chcą zbudować Psią Wioskę w Przemyślu. To będzie pierwszy taki obiekt [WIDEO]

Norbert Ziętal

Wideo

Udostępnij:
Psia Wioska to projekt lek. wet. Radosława Fedaczyńskiego z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Wioska ma być schroniskiem dla bezdomnych psów, ale zorganizowanym zupełnie inaczej niż typowe przytulisko.

- Jedną noc nie spałem. Podczas drugiej trochę udało się mi zmrużyć oko. Jednak zdecydowałem. Nie jest łatwo wysłuchiwać takie rzeczy na siebie, gdy się chce robić wszystko jak najlepiej. Nie chcemy się cofać lata świetlne w tym co robimy. Chcemy wszystko robić na prawdziwo, bez żadnej fikcji - deklaruje Radosław Fedaczyński.

To jego reakcja na doniesienie, jakie przeciwko prowadzonym m.in. niego Centrum Adopcyjnemu Lecznicy Ada w Przemyślu złożyło Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji dla Zwierząt Argos w Warszawie. BOZ, w zawiadomieniu do Krajowej Izby Lekarsko - Weterynaryjnej.

Nie podoba im się, że weterynarze zajmują się adopcją

BOZ chce, aby samorząd weterynaryjny zajął stanowisko, czy przy gabinetach weterynaryjnych, jak właśnie przy przemyskiej Adzie, mogą być prowadzone schroniska dla bezdomnych zwierząt, a weterynarze zajmować się, na zlecenie gmin, wyłapywaniem wałęsających się psów.

PRZECZYTAJ TEŻ: To będzie pierwsza w Polsce kura z protezą nogi. Otrzyma ją w lecznicy w Przemyślu [WIDEO]

Doniesienie nie dotyczyło tylko przemyskiego Centrum, ale 46 „schronisk przy lecznicach” w Polsce. Działacze BOZ przyrównali takich weterynarzy do hycli. Oburzyło to internautów.

Nie chcą budować typowego schroniska, lecz psi raj

Fedaczyński twierdzi, że nie byłoby problemem dla niego zorganizowanie schroniska zgodnie ze standardami, na jakich bazuje wiele podmiotów.

- Mógłbym znaleźć jakąś działkę i ustawić na niej ze trzy kontenery ze złomu i w boksie za tysiąc złotych umieścić dziesięć psów. Ale nie będziemy się cofać lata świetle i tworzyć takiego schroniska. Zadecydowałem, że zrobimy Psią Wioskę - mówi pan Radosław.

Byłoby to miejsce spełniające wszystkie formalne wymagania, ale również oferujące bezdomnym zwierzętom, głównie psom, doskonałe warunki.

- Każdy pies będzie miał swój domek. Tych domków będzie 20 może 30. Będą ogrzewane z kanapą i własnym, zielonym wybiegiem. Będzie rynek. Będzie wszystko, co najlepsze dla tych psów. I uwierzcie mi, możemy tak zrobić, jeżeli tylko nam pomożecie. Jeżeli tylko pomyślicie, że ta walka ma sens - mówi pan Radosław.

Twierdzi, że obecnie nie jest to już tylko walka o centrum adopcyjne przy przemyskiej lecznicy, ale ma szerszy, ogólnopolski wymiar. Być może uda się wypracować nowe standardy, które mają obowiązywać takie miejsca.

- Dzwonili do mnie weterynarze, którzy mają już sprawy sądowe za to, że jakiegoś kotka czy psa oddali do adopcji - tłumaczy lekarz.

Jak ma wyglądać psi raj w Psiej Wiosce?

Na początek jego inicjatorzy ustalili pięć zasad, które mają obowiązywać w Psiej Wiosce w Przemyślu. To wolność od głodu i pragnienia, wolność od urazów psychicznych i bólu, wolność od ran i chorób, wolność od stresu i wolność do wyrażania naturalnego zachowania się.

Nie jest to zamknięta lista. Na facebooku, na profilu Radosława Fedaczyńskiego, pod statusem w tej sprawie, każdy może dodać swoją propozycję zasady, która miałaby obowiązywać w Psiej Wiosce.

W lecznicy dla zwierząt „Ada” w Przemyślu przebywa mała małpka marmozeta. Zwierzę jest chore. - Małpkę przywiózł do nas jej właściciel, mieszkaniec Rzeszowa. Ma chorobę jelit, która na szczęście szybko została zauważona. Masa małpki spada, więc staramy się codziennie dać wysokokaloryczny pokarm, dogrzewamy ją. Trzymamy ją w inkubatorze dla kotów. Wkrótce powinna wróci do właściciela - mówi lek. wet. Radosław Fedaczyński.

Weterynarze z Przemyśla leczą małpkę marmozetę [FOTO]


WIDEO: Bieg Tropem Wilczym w Przemyślu. Na dwóch dystansach wystartowało 400 osób

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 30

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
mateusz czwarty
W dniu 27.03.2018 o 17:20, Agatka napisał:

 Złoci ludzie...  

 

Zawsze uważałem kręcenie lodów na zadaniu własnym gminy jakim jest opieka nad bezpańskimi zwierzętami za niezły interes .Ale żeby złoty.

Skoro tak twierdzisz to chyba wiesz.

A
Agatka

 Złoci ludzie...

 

 <3

b
blabla
Ciekawa jestem czy osoby które się wypowiadają typu a po co inwestować w to albo chcemy już teraz konkretów itp wypowiadających się tu i na Facebooku są bezstronne lub nie z fundacij która tak usilnie i nieustępliwie chce i marzy o tym by zniszczyc i pogrążyć Pana Radka i Adę? Oczywiście nie sądzę by kto kolwiek przyznał się do tego
g
gołębi puchg
Myślenie nie boli .
Ale kto bezrefleksyjnemu psiarzowi zabroni męczyć wodołaza w bloku na 4 piętrze bez windy.
Jak pies zaniemoże to larum że pogotowia weterynaryjnego już nie ma.
T
Tomek
W dniu 16.03.2018 o 09:08, Rzeszowiak napisał:

Na Polskiej wsi nie ma litosci nad zwierzetami.Teraz napisze co widzialem i w czym bralem czesciowo udzial.Bylem u rodziny na wsi niedaleko Rzeszowa na takim dluzszym wypadzie kilkunastodniowym.W jeden dzien uwaznie przygladnalem sie psu jaki byl na lancuchu i nie wytrzymalem nerwowo. Wtracilem sie w to co sie dzialo z Miskiem.Pies mial na sobie taki twardy pancerzyk z brudu w kolorze ciemno szarym i gdy rozgarnalem ten pancerzyk zobaczylem ze pomiedzy klakami sa biale robaczki jak te ktore znosza muchy.Mowie do kuzyna ze tak nie wolno trzymac zwierzecia i powinien o niego troche zadbac jako ze pilnuje jego dobytku.Zadnej odpowiedzi z jego strony, ale po kilku godzinach widze ze wyciagnal taczki metalowe do ktorych nalal wody i podjechal z tym pod psia bude. Wzial Miska do tych taczek i posypal proszkiem do prania. Zaczal go chlapac ta woda z taczek az powoli ten "pancerzyk" z brudu zaczal sie rozpuszczac.Psisko az skowyczalo z bolu tak go zarl ten proszek do prania, ale na nim to nie robilo zadnego efektu. Po pewnym czasie wzial i nabral wiadro wody i lu tego Miska tak z boku az sie psisko wywrocilo. Poprawil jeszcze kilka razy takie szpryce z wiadra jak juz psa wyciagnal z taczek i laskawie pozwolil mu sie wytrzepac az wszystka zawartosc tego futra a wiec robactwo fruwalo dookola.Pies zmienil kolor z ciemno ziemistego na jasno rozowy.O tak wyglada opieka nad zwierzetami na WSI POLSKIEJ.

Dla równowagi opiszę żywot psa rasy bernardyn. Siódme piętro klitka 48 m kw, raz na tydzień widzi zieleń. W domu smród, że nos więdnie. Już chyba wiejski pies na łańcuchu ma lepiej.
T
Tomek
W dniu 16.03.2018 o 09:08, Rzeszowiak napisał:

Na Polskiej wsi nie ma litosci nad zwierzetami.Teraz napisze co widzialem i w czym bralem czesciowo udzial.Bylem u rodziny na wsi niedaleko Rzeszowa na takim dluzszym wypadzie kilkunastodniowym.W jeden dzien uwaznie przygladnalem sie psu jaki byl na lancuchu i nie wytrzymalem nerwowo. Wtracilem sie w to co sie dzialo z Miskiem.Pies mial na sobie taki twardy pancerzyk z brudu w kolorze ciemno szarym i gdy rozgarnalem ten pancerzyk zobaczylem ze pomiedzy klakami sa biale robaczki jak te ktore znosza muchy.Mowie do kuzyna ze tak nie wolno trzymac zwierzecia i powinien o niego troche zadbac jako ze pilnuje jego dobytku.Zadnej odpowiedzi z jego strony, ale po kilku godzinach widze ze wyciagnal taczki metalowe do ktorych nalal wody i podjechal z tym pod psia bude. Wzial Miska do tych taczek i posypal proszkiem do prania. Zaczal go chlapac ta woda z taczek az powoli ten "pancerzyk" z brudu zaczal sie rozpuszczac.Psisko az skowyczalo z bolu tak go zarl ten proszek do prania, ale na nim to nie robilo zadnego efektu. Po pewnym czasie wzial i nabral wiadro wody i lu tego Miska tak z boku az sie psisko wywrocilo. Poprawil jeszcze kilka razy takie szpryce z wiadra jak juz psa wyciagnal z taczek i laskawie pozwolil mu sie wytrzepac az wszystka zawartosc tego futra a wiec robactwo fruwalo dookola.Pies zmienil kolor z ciemno ziemistego na jasno rozowy.O tak wyglada opieka nad zwierzetami na WSI POLSKIEJ.

Dla równowagi opiszę żywot psa rasy bernardyn. Siódme piętro klitka 48 m kw, raz na tydzień widzi zieleń. W domu smród, że nos więdnie. Już chyba wiejski pies na łańcuchu ma lepiej.
k
konrad
W dniu 16.03.2018 o 09:08, Rzeszowiak napisał:

Na Polskiej wsi nie ma litosci nad zwierzetami.Teraz napisze co widzialem i w czym bralem czesciowo udzial.Bylem u rodziny na wsi niedaleko Rzeszowa na takim dluzszym wypadzie kilkunastodniowym.W jeden dzien uwaznie przygladnalem sie psu jaki byl na lancuchu i nie wytrzymalem nerwowo. Wtracilem sie w to co sie dzialo z Miskiem.Pies mial na sobie taki twardy pancerzyk z brudu w kolorze ciemno szarym i gdy rozgarnalem ten pancerzyk zobaczylem ze pomiedzy klakami sa biale robaczki jak te ktore znosza muchy.Mowie do kuzyna ze tak nie wolno trzymac zwierzecia i powinien o niego troche zadbac jako ze pilnuje jego dobytku.Zadnej odpowiedzi z jego strony, ale po kilku godzinach widze ze wyciagnal taczki metalowe do ktorych nalal wody i podjechal z tym pod psia bude. Wzial Miska do tych taczek i posypal proszkiem do prania. Zaczal go chlapac ta woda z taczek az powoli ten "pancerzyk" z brudu zaczal sie rozpuszczac.Psisko az skowyczalo z bolu tak go zarl ten proszek do prania, ale na nim to nie robilo zadnego efektu. Po pewnym czasie wzial i nabral wiadro wody i lu tego Miska tak z boku az sie psisko wywrocilo. Poprawil jeszcze kilka razy takie szpryce z wiadra jak juz psa wyciagnal z taczek i laskawie pozwolil mu sie wytrzepac az wszystka zawartosc tego futra a wiec robactwo fruwalo dookola.Pies zmienil kolor z ciemno ziemistego na jasno rozowy.O tak wyglada opieka nad zwierzetami na WSI POLSKIEJ.

 

Na wsi może to i taka tradycja że psa u budy się trzyma.

Ustawa że psa trzeba co 12 godzin spuszczać z łańcucha jest na tyle durna co i nie wykonalna.

A jakby nawet wypiął psa to przecież pies spuszczony stwarza olbrzymie zagrożenie na drodze.

Dziesiątki osób ginie w wypadkach spowodowanych nagłym wtargnięciem psa pod auto.Oczywiście,, winny ,,jest kierowca .

Ja od zawsze apeluje żeby zacząć psy czipować .żeby wiadomo było czyj ci on jest i kto odpowiada i ponosi koszty.

Nie ja to wymyśliłem bo czyni to cały cywilizowany świat.

Tylko u nas mentalność psiarzy  jest taka że pies dobry jest póki nie kosztuje a jest to wielomilionowy elektorat i żadna partia   nie ma odwagi  to zmienić.

I tak wiele osób męczy psa siebie i otoczenie wszak  ma go za friko i  żadnych obowiązków i kosztów względem psa nie będzie ponosić.

I proszę wielu przyzwoitych psiarzy żeby nie obrażać się na mój wpis - bo mówię jak jest

R
Rzeszowiak

Na Polskiej wsi nie ma litosci nad zwierzetami.

Teraz napisze co widzialem i w czym bralem czesciowo udzial.

Bylem u rodziny na wsi niedaleko Rzeszowa na takim dluzszym wypadzie kilkunastodniowym.

W jeden dzien uwaznie przygladnalem sie psu jaki byl na lancuchu i nie wytrzymalem nerwowo. Wtracilem sie w to co sie dzialo z Miskiem.

Pies mial na sobie taki twardy pancerzyk z brudu w kolorze ciemno szarym i gdy rozgarnalem ten pancerzyk zobaczylem ze pomiedzy klakami sa biale robaczki jak te ktore znosza muchy.

Mowie do kuzyna ze tak nie wolno trzymac zwierzecia i powinien o niego troche zadbac jako ze pilnuje jego dobytku.

Zadnej odpowiedzi z jego strony, ale po kilku godzinach widze ze wyciagnal taczki metalowe do ktorych nalal wody i podjechal z tym pod psia bude. Wzial Miska do tych taczek i posypal proszkiem do prania. Zaczal go chlapac ta woda z taczek az powoli ten "pancerzyk" z brudu zaczal sie rozpuszczac.

Psisko az skowyczalo z bolu tak go zarl ten proszek do prania, ale na nim to nie robilo zadnego efektu. Po pewnym czasie wzial i nabral wiadro wody i lu tego Miska tak z boku az sie psisko wywrocilo. Poprawil jeszcze kilka razy takie szpryce z wiadra jak juz psa wyciagnal z taczek i laskawie pozwolil mu sie wytrzepac az wszystka zawartosc tego futra a wiec robactwo fruwalo dookola.

Pies zmienil kolor z ciemno ziemistego na jasno rozowy.

O tak wyglada opieka nad zwierzetami na WSI POLSKIEJ.

k
konrad
W dniu 16.03.2018 o 07:14, Ciekawy napisał:

Ale już zbierali na pogotowie dla niedźwiedzi,kurze udko, oczy dla psa,itp...?

 

Ryś też protezy się nie doczekał a niedźwiadka tkwi w srogiej niewoli.

Ale mniejsza oto.

Mnie ciekawi kto i na jakich zasadach będzie przyjmował psy do ekskluzywnego psiego azylu z psim SPA.

Mamy tysiące schronisk dziesiątki tysięcy koszarowanych psów w koszmarnych warunkach.

Ciężkie pieniądze podatnika idą na ten cel a przecież cywilizowany świat czipuje psy i nie ma tych problemów,

My mamy ponad 8 milionów anonimowych psów z którymi można dyskretnie zrobić wszystko.

No jedynie nie można je oddać do schroniska a trzeba porzucić żeby tam trafiły.

W którym zatem miejscu czy lesie  kolo Przemyśla trzeba będzie uwiązać psa żeby trafił do tej ekskluzywnej wioski czy może będzie to azyl tylko dla VIPów.

C
Ciekawy
Ale już zbierali na pogotowie dla niedźwiedzi,kurze udko, oczy dla psa,itp...?
G
Gość 3
Inicjatywa jest słuszna i myślę że nie na miejscu jest doszukiwanie się w niej złych intencji. Jeśli ktoś ma zastrzeżenia to niech nie wpłaca, nikt go nie zmusza. Z resztą z tego co widziałam to na stronie zbiórki są wypisane etapy budowy. Jeśli się nie podoba to serdecznie zachęcam do wsparcia innej organizacji pomagającej zwierzętom, a wszelką krytykę, proszę zostawić dla siebie, bo czytając komentarze wyżej, jest to po prostu niesmaczne. Pozdrawiam
.
W dniu 15.03.2018 o 23:00, Adrian napisał:

Moje pytanie brzmi następująco, dlaczego do budowania psiej wioski potrzebna jest kwota wynosząca powyżej 3 mln. zł? Bardzo się cieszę że warunki jakie chce zapewnić szanowny Pan Radek i Pan Kotowicz są luksusowe, aczkolwiek czy Pies, który ma trafić do adopcji, potrzebuje domku z drewnianą podłogą, oknem zamykanym i dachem pokrytym pięknymi dachówkami? Czy może jednak wystarczy mu ciepły, przestronny kojec z budą, czystymi miskami i kocami? Może zamiast inwestować w piękne drzewka rosnące przy wejściu do pięknej chaty dla psa, warto inwestować w profesjonalnych behawiorystów, których obecnie brakuje w Centrum adopcyjnym ADA. Proszę o zdjęcia obecnego stanu zaplecza Lecznicy. Myślę że BOZ, nie bez powodu domaga się kontroli owego miejsca. Proszę również pamiętać o innych lokalnych i gminnych miejscach, gdzie zwierzęta trafiają. Może to one potrzebują większego wsparcia finansowego? Medialność to nie wszystko.

Jeśli już coś robić, to z rozmachem, nieprawdaż? Dlaczego by żałować psiakowi, który już i tak wiele w życiu przeżył i doświadczył? Może dałoby to w końcu do myślenie wszystkim katom, którzy zrozumieliby że to są również żywe istoty, odczuwające ból i zimno. Jeśli chodzi o domki, to myślę że byłaby to namiastka życia, które powinien wieść każdy pies na ciepłej kanapie
A
An
Moim zdaniem sprawa jest prosta. Kto nie chce to niech nie wspiera, a na pewno niech nie próbuje szkalować w/w osób, które robią kawał dobrej roboty. Co do pieniędzy z budżetu państwa, przynajmniej pójdą na coś pożytecznego, czego efekty zobaczymy niżeli na nagrody dla niekompetentnych osób przez które wynikają nieporozumienia na arenie międzynarodowej.
A
Adrian

Moje pytanie brzmi następująco, dlaczego do budowania psiej wioski potrzebna jest kwota wynosząca powyżej 3 mln. zł? Bardzo się cieszę że warunki jakie chce zapewnić szanowny Pan Radek i Pan Kotowicz są luksusowe, aczkolwiek czy Pies, który ma trafić do adopcji, potrzebuje domku z drewnianą podłogą, oknem zamykanym i dachem pokrytym pięknymi dachówkami? Czy może jednak wystarczy mu ciepły, przestronny kojec z budą, czystymi miskami i kocami? Może zamiast inwestować w piękne drzewka rosnące przy wejściu do pięknej chaty dla psa, warto inwestować w profesjonalnych behawiorystów, których obecnie brakuje w Centrum adopcyjnym ADA. Proszę o zdjęcia obecnego stanu zaplecza Lecznicy. Myślę że BOZ, nie bez powodu domaga się kontroli owego miejsca. Proszę również pamiętać o innych lokalnych i gminnych miejscach, gdzie zwierzęta trafiają. Może to one potrzebują większego wsparcia finansowego? Medialność to nie wszystko. 

k
klusek
W dniu 15.03.2018 o 17:29, Mariusz napisał:

No dokładnie bardziej cenie życie zwierząt od Twojego, od Twoje rodziny czy Twoich dzieci, tak spokojnie bym patrzył na cierpienie człowieka np. Twoje z popcornem w łapie niż na cierpienie zwierząt.

Pewnie nie dogadamy się.
Swoje osądy poddajemy pod osąd czytajacych to forum.
Powołujesz się na empatie dla zwierząt a bliżniemu życzysz jak najgorzej.
A co Tobie zawiniły dzieci -odpowiedzialność
zbiorowa to domena zaciekłych komuchów.
To że nie posiadam psa i niechce przykładać ręki do dotowania fanaberii bezdurnych psiarzy nie znaczy że moralnie czuje się mniej dowartościowany od ciebie.
Mam swoje lata i jako odpowiedzialny za innych nie posiadam psa któremu nie moge zagwarantować kilkunastoletniej opieki .Wystarczy mi uśmiech moich wnucząt które nie potrzebują i nie życzą sobie Twojego wsparcia.Zwolnij mnie łaskawie z obowiązku dotowania Twojego psa chociaż zycze Wam jak najlepiej.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie