Co dalej z ocynkownią w Zawadzie?

Anna Janik

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Budowie ocynkowni w Zawadzie sprzeciwiło się dotąd ponad 200 mieszkańców tej i okolicznych miejscowości. Interweniują gdzie mogą: u regionalnego dyrektora ochrony środowiska, starosty, a także w gminie, tłumnie biorąc udział w spotkaniach w ramach konsultacji społecznych.

Chcą, żeby wydano takie decyzje środowiskowe, które zablokują tę inwestycję.

- Z rozporządzeń ministerialnych wynika, że ten typ zakładów produkcyjnych jest uciążliwy dla środowiska. W naszym przypadku to o tyle niebezpieczne, że w odległości raptem 200 m od przyszłej hali jest ujęcie wody pitnej głębinowej, a niewiele dalej domy - mówi Stanisław Matłok z komitetu protestacyjnego w Nagawczynie. - Jak wiadomo, w takim zakładzie produkcja odbywa się w systemie ciągłym, trzyzmianowym, 365 dni w roku, co powoduje ogromną emisję pyłów zawieszonych, metali ciężkich, cynku, aluminium, kwasu solnego.

Zielone światło dla inwestycji może dać wójt gminy. Jak usłyszeliśmy, w urzędzie trwa zbieranie materiałów w tej sprawie. Raport na temat inwestycji, który złożył w gminie inwestor, ocenił już niezależny biegły, wskazując sporo miejsc wymagających doprecyzowania lub uzupełnienia. Jak podkreślił, przy kwalifikacji zagrożeń, zupełnie pominięto wody podziemne, skupiając się tylko na powietrzu. Firma odniosła się do tych uwag, a odpowiedzi ponownie są przedmiotem pracy biegłego. Te kwestie niepokoją też samą gminę, która poleciła sporządzenie ekspertyzy hydrogeologicznej.

- Chodzi o to, by hydrogeolog ocenił warstwy gleby, stwierdził, czy są przepuszczalne, czy będą izolować na wypadek np. awarii - mówi Marek Mikrut, zastępca wójta Dębicy. - Pamiętajmy, że ustawa nakazuje, że przedsiębiorca ma zastosować takie zabezpieczenia, które pozwolą zamknąć skutki jego działalności na jego własnej działce.

Procedura trwa

Jak dodaje, gmina może wydać negatywną decyzję środowiskową jedynie w kilku przypadkach. Np. gdy inwestycji nie dopuszcza miejscowy plan zagospodarowania, a tutaj taka sytuacja nie występuje lub negatywną opinię na temat skutków oddziaływania na środowisko wyda RDOŚ. Gmina na tę opinię nadal czeka, bo jak słyszymy, jest dla urzędu istotna, choć zgodnie z prawem wcale nie jest wiążąca. RDOŚ sformułował już listę ponad 60 pytań do inwestora, na które ten właśnie przygotowuje odpowiedzi.

- My żyjemy z mieszkańcami na co dzień, znamy i rozumiemy ich obawy, ale zapewniam, że nie wpuścimy do gminy inwestora, który będzie degradował środowisko - mówi Marek Mikrut. - Zgodę dostanie tylko wtedy, gdy spełni wszystkie wymagania. Skrupulatnie się temu przyglądamy.

Mieszkańcy zapowiadają, że w przypadku wydania pozytywnych decyzji potrzebnych do budowy hali będą protestować.

- Taka inwestycja powinna być ulokowana na odludziu, z dala od domów, a nie w miejscu, które zaopatruje w wodę dużą część gminy - mówi Stanisław Matłok. - Nas wyjaśnienia inwestora nie przekonują. Na pytanie, co się dzieje z nadmiarem wód opadowych, prezes firmy Zinkpower zapewniał, że po uprzednim oczyszczeniu w separatorze, odprowadzany jest do rowu melioracyjnego - tłumaczy.

I dodaje, że te już teraz nie są w stanie pomieścić wód opadowych. Mieszkańcy martwią się też, że ścieki dostaną się do gleby powodując skażenie.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaaa

Pcynkownia mu przeszkadza ale juz miliony aut w ciagu roku jadace pod jego magazynami juz nie :)  spieprzaj dziadu 

G
Gość

Panu J wydaje się ze jest dziedzicem całej Zawady i okolic.A glownie chodzi o to ze tworzone przez niego chemiczne "zdrowe"suplementy diety nijak się będą miały do ocynkowni za plotem stad te opłacone protesty i wielkie halo.Na rowni nie wziol bym do geby jego produktu jak również nie pracowal na ocynkowni ale ludziom nie wolno tego zabronić.

K
Km
Niech zwolennicy ocynkowni pomysla o zdrowiu pracownikow ktorzy beda pracowac przy wannach z cynkiem. Czy wazniejsze jest miejsce pracy czy raczej zdrowie. Skutki pracy w ocynkowni to miedzy innymi wypadanie wlosow , zebow a w takze choroby nowotworowe. Na to takze narazeni sa mieszkajacy w poblizu ocynkowni. Koszty leczenia chorych wskutek negatywnego wplywu ocynkowni na srodowisko znacznie przewyzsza korzysci jakie ma niby dac ten zaklad pracy. Korzysci jedynie bedzie mial wlasciciel fabryki. Ciekawe gdyby zadano zwolennikom ocynkowni takie pytanie :Wolisz pracowac w ocynkowni i prawdopodobnie miec raka czy wolisz byc zdrowy? Podejzewam ze liczba chetnych do pracy po zadaniu tego pytania bylaby nikla. Jedynie glupiec zdecyduje sie tak ryzykowac.
s
somsiady
W dniu 16.02.2017 o 22:25, Gość napisał:

Jak się na Podkarpaciu  ma zmniejszać bezrobocie jeśli wszędzie ludzie się sprzeciwiają budowie nowych fabryk?

A co inny sie bedzie dorabial a my mamy ciagle czekac az nad nami sie kto zlituje i da nam kolejne 500+.

Kazdy kto idzie DO KORYTA obiecuje co to on nam da teraz za oszkodowanie za to przezylismy za komuny. I co kto co dal z obiecanego ?

Ledwo prezes dal te 500+ ale juz widzimy ze nam zabral z drugiej strony, a mialo byc tak slicznie i sprawiedliwie jak PiS bedzie rzadzil w Polsce.

Nam sie nie tyle nalezy za lata okupacji sowieckiej.

A NIEDOCZEKANIE jego aby sie wzbogacil.

G
Gość

Właściciel Olimpu nie chce ...więc załatwi wszystko tak ,ze ocynkowni a tym samym miejsc pracy dla ludzi nie będzie .... idzie kryzys ludzie...każde miejsce pracy będzie na wagę złota !

G
Gość

Jak się na Podkarpaciu  ma zmniejszać bezrobocie jeśli wszędzie ludzie się sprzeciwiają budowie nowych fabryk?

k
kryśka

w wideo sprzeciwia się 900 osób, a w tekście tylko 200 .

hahahhaah

Dodaj ogłoszenie