Czas trenera Frycera w Sanoku już minął

mawa
Udostępnij:
- Nie będziemy już wracać do współpracy z trenerem Miroslavem Frycerem. Przynajmniej nie w tym sezonie - poinformował nas Paweł Kołodziejczyk, przewodniczący rady nadzorczej Ciarko PBS Banku Sanok. Ważne decyzje dotyczące klubu zapadną w środę.

Na ten dzień zaplanowano bowiem zebranie rady nadzorczej hokejowej spółki. Opóźśniło się nieco, bo jeden z jej udziałówców i główny sponsor klubu Ryszard Ziarko był na dłuższym urlopie.

- Pieniądze przeznaczone na premię za medal wydał na poprawę humoru - powiedział nam jeden z jego bliskich znajomych.

Przyszłość trenera Frycera, pod którego wodzą sanoczanie wywalczyli mistrzostwo Polski w 2014 roku, ale w kolejnym sezonie przegrali wszystko, wydaje się być przesądzona.

- Na chwilę obecną, przynajmniej według mnie, nie będziemy wracać do współpracy. Tym bardziej, że już trwają rozmowy z jego potencjalnymi następcami - przyznaje Kołodziejczyk.

Ochłonął już po przegranym sezonie (czwarte miejsce w lidze, przegrane finały Pucharu i Superpucharu Polski oraz półfinał Pucharu Kontynentalnego). - To jest sport i czasem się przegrywa. Mądry Polak po szkodzie, w tamtym roku nasza koncepcja budowy drużyny wypaliła, w tym nie. Przykład Mahboda, który jest najlepszym strzelcem play-off na zapleczu KHL i już ma trzy propozycje gry w KHL pokazuje, że czasami się uda, ale takich zawodników nie będziemy mieć co rok. Nie wszystko grało idealnie, zarząd próbował coś zmienić. Gdyby nie spróbował też nie byłoby sukcesu - dodaje przewodniczący rady nadzorczej klubu.

Środowe spotkanie rady nadzorczej ma podjąć decyzje o budżecie klubu na najbliższe lata. Słyszy się tu i ówdzie nawet o zmianie nazwy. - Spółka prawdopodobnie przewartościuje oczekiwania, zmienimy koncepcję działalności, bo nasi juniorzy pokazali, że warto im zaufać. Dzięki nim na pewno będziemy liczyć się na hokejowym rynku - dodaje Kołodziejczyk.

Dodaje on, że jest kilka koncepcji budowy hokeja w Sanoku, a kilku zagranicznych hokeistów powinno dostać propozycję pozostania w klubie. - Poskładamy zespół. Zdecydowanie więcej zainwestujemy w juniorów - kończy.

Gorzej, że po ostatnim sezonie, w którym naszą drużynę reprezentowało więcej zawodników zagranicznych, niż Polskich, niewielu krajowych graczy chce grać w Sanoku. Powrót do Podhala nowy Targ rozważają m.in. reprezentanci Polski Rafał Dutka i Krzysztof Zapała, pozostania w Ciarko nie wyobraża sobie też sanoczanin Marek Strzyżowski, dla którego ostatni sezon był kompletnie stracony.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Po pierwsze to Pan Ziarko dając pieniądze na drużyne płaci w ten sposób za reklamę
Jeżeli te pieniądze da Tobie i innym to nie będzie miał nic . Ani reklamy, ani przyrostu wydajności pracy. Wiec tłuku jak nie chcesz tam pracować to masz wybór : zasław, pas itp. Tam jest lżejsza praca i łóżka więcej zarobić
A jak nie to siedź cicho
j
jan

niby poważna redakcja a takie literówki, czyżby stażysta pisał ten tekst ;)

r
rew

chyba słuszna droga, co do trenejro to kierunek skandynawski oni wiedzą jak prowadzić młodzież.

s
sanoczanin
Fryzjer słabiutki sezon siadł na ławie a teraz się Focha jeżeli nie pasuje to adios chłopie
g
glon

dobrze, ze wydał juz pieniadze na premie zamiast dac ludziom w fabryce po pare zl...

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie