Cztery przykazania Marcina Warchoła dla biznesu

Andrzej Plęs
Andrzej Plęs
Krzysztof Łokaj
Nowe strefy inwestycyjne w mieście, partnerstwo publiczno – prywatne, wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw oraz promocja rzeszowskich innowacji i produktów – przedwyborcze propozycje Marcina Warchoła dla rzeszowskiego biznesu.

Na wstępie ponownie powołał się na sukcesy Tadeusza Ferenca „i jego świetnej drużyny”, przypominając, iż Rzeszów jest na czele listy miast najbardziej przyjaznych inwestorom.

- Na terenach włączanych do miasta powinny powstawać kolejne strefy inwestycyjne i dlatego rozszerzanie miasta jest tu kluczowe – stwierdził kandydat na prezydenta.

Przy okazji skrytykował kontrkandydatkę wojewodę Ewę Leniart, która „wydała decyzję negatywną na przyłączenie Kielanówki i Malawy”.

Dodał też, że specjalnymi przywilejami powinni się cieszyć ci inwestorzy, którzy stworzą lepiej płatne miejsca pracy, dające szansę rozwoju zawodowego, współpracują z miejscowymi uczelniami.

Wspomniał o potrzebie wzmocnienia sektora partnerstwa publiczno – prywatnego.

- Na podkarpaciu mamy zaledwie dwa projekty, realizowane w tym systemie – wyliczał. – Tymczasem sąsiednia Małopolska ma ich 14., z czego sam Kraków 10.

Zdradził przy tym, że proponowana przez niego budowa aquaparku miałaby być zrealizowana w trybie takiego partnerstwa.

Obiecał też wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw w mieście. Szczególnie tych nowopowstających. Jedną z form wsparcia miałyby być atrakcyjne niskie czynsze dzierżawne lokali miejskich.

- Choćby za przysłowiową złotówkę przez pierwsze trzy lata – sprecyzował.

W opisie czwartego punktu programu dla rzeszowskiego biznesu Marcina Warchoła wyręczył poseł Maciej Masłowski.

- Chcielibyśmy stworzyć hub lokalnej przedsiębiorczości – zaczął pan poseł. Hub miałby koordynować potrzeby innowacyjności przedsiębiorców z możliwościami twórców rozwiązań innowacyjnych, np. naukowcami rzeszowskich uczelni. – To łączenie nauki i biznesu.

Kolejnym pomysłem jest wsparcie dla startupów przez stworzenie funduszu startupowego. Ten miałby finansować nowe firmy, które – według członków specjalnej komisji – rokowałyby sukces rynkowy.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stary

Panie Marcinie niech Pan przestanie powtarzać na każdym kroku o geniuszu Ferenca i jego drużyny, bo kopie Pan tym pod sobą wyborczy dołek. Ferenc nie zrobił niczego, czego nie podpowiedzieli by mu Rzeszowianie, których najpierw uważnie wysłuchiwał a następnie zakazywał niejednokrotnie podwładnym dopuszczać do władz czy urzędników urzędu miasta czy Ratusza przedstawiając mediom zdobyte w ten sposób pomysły jako swoje. Z kolei innych świetnych koncepcji, których nie rozumiał mimo, że stały za nimi naukowe autorytety światowe, po prostu nie dopuszczał do realizacji w Rzeszowie, w dodatku siejąc w tych sprawach medialną dezinformację. Pan mieszkał w Nisku i Warszawie, więc może o tym nie wiedzieć. Ale Rzeszowianie te metody poprzedniej ekipy znają aż za dobrze.

Pomysł użycia jego grupy władzy, skostniałej ekipy, do dalszego prowadzenia spraw Rzeszowa spowoduje, że wielu na Pana nie zagłosuje. Poszerzenie miasta na kolejne Planowane sołectwa - tak, to właściwy kierunek działań (proszę się wykazać, wypracować porozumienie zainteresowanych stron i skłonić Panią Leniart do zmiany niezrozumiałej decyzji w sprawie Kielanówki - tak w 2015 roku zrobił wojewoda lubuski, gdy strony osiągnęły porozumienie w sprawie powiększenia miasta wojewódzkiego Zielona Góra z 58km² do 278 km² jedną decyzją rządu. Podobnie mimo sprzeciwu wszystkich prócz władz Opola rząd PiS (a lobbował za tym Pana kolega o nazwisku Patryk Jaki) powiększył miasto wojewódzkie Opole jedną decyzją o 18 sołectw w 2017 roku z 96,5 do 148,9km² i żadna z podopolskich gmin oddających sołectwa od tego nie upadła a i finanse Opola też mają się dobrze. Gminę Krasne i Malawę na razie zostawmy, niech to będzie oznaką woli kompromisu wobec Pani Wojewody z naszej strony. W razie potrzeby służę większą ilością informacji, choć to Pan jest ministrem i te sprawy zna i ma zapewne w Warszawie lepszy i pełniejszy dostęp do dokumentów rządowych w obu sprawach. Proszę nie tracić czasu i Pańskich szans i punktów wyborczych na gloryfikację poprzednich władz miasta i Tadeusza Ferenca. Wożeniem się z jego podobizną zdobywa Pan już jego zwolenników z naddatkiem. Reszta czeka na konkrety. To egzamin, jaki zdaje Pan przed największą w Pana życiu komisją egzaminacyjną złżoną z Rzeszowian sprawdzającą, czy ma Pan umiejętności konieczne na bycie dobrym prezydentem Rzeszowa a czasu na przekonanie o tym ma Pan coraz mniej.

Dodaj ogłoszenie