Czy to pan, panie Kuchciński?

Stanisław Sowa
Stanisław Sowa
Stanisław Sowa
Stanisław Sowa

Panie pośle Kuchciński! 15 grudnia 2006 roku złamał pan publicznie złożone przyrzeczenie. Zakpił pan z ludzi, którym zawdzięcza pan poselski mandat na Wiejskiej. Udowodnił, że partyjne dyrektywy znaczą dla pana więcej niż zobowiązanie wobec wyborców.

Ej, gdzie te czasy, gdy - jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu - latem 2005 roku przemierzał pan Podkarpacie. Gdy na zawołanie udzielał wywiadów, obiecując rozbicie "układu" i moralną odnowę.

Pespektywa sukcesów, którą pan wówczas roztaczał, wydawała się tak czarująca, że aż nierealna. Dlatego też zaproponowaliśmy zawarcie społecznej umowy. Przystał pan na propozycję Nowin. Tekst przyrzeczenia, w którym wyszczególniliśmy pięć kluczowych spraw dla mieszkańców naszego regionu, podpisał pan bez zmrużenia oka.

Dziś, kilkadziesiąt godzin po feralnym głosowaniu w Sejmie, chciałoby się zapytać: czy to jeszcze pan, panie Kuchciński?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie