reklama

Czy w Krośnie powstanie spalarnia odpadów? Prezydent Piotr Przytocki zapowiada reaktywację projektu budowy bloku energetycznego

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Zaktualizowano 
Władze Krosna i miejskiej spółki MPGK wracają do pomysłu sprzed kilku lat, kiedy to miasto chciało realizować budowę tzw. bloku energetycznego. Prezydent Krosna uważa, że budowa spalarni pomoże w rozwiązaniu problemu z odpadami.

Blok energetyczny opalany paliwem alternatywnym miał powstać przy ciepłowni przy ul. Łężańskiej. Projekt powstał pięć lat temu. Zaplanowana przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej inwestycja od początku budziła duże kontrowersje wśród krośnian. Obawiali się, że do miasta będą sprowadzane tysiące ton odpadów, żeby instalacja miała co przerabiać. 5,8 tys. osób podpisało się pod wnioskiem o referendum w tej sprawie. Do marszałka województwa trafiło też pismo z 3,5 tysiącami podpisów od mieszkańców protestujących przeciwko spalarni.

Ostatecznie, w 2017 roku, to nie tyle sprzeciw społeczny, co uchwalenie wojewódzkiego planu gospodarki opadami przekreśliło możliwość budowy spalarni. Ujmował on tylko jedną inwestycję do termicznego przekształcania odpadów. Była to (wówczas jeszcze w budowie) spalarnia PGE w Rzeszowie. Uznano, że zrealizuje ona cały limit odpadów do termicznego przetwarzania określony przez Krajowy Program Gospodarki Odpadami. A to oznaczało, że Krosno nie mogło dostać na swój projekt ponad 50 mln złotych unijnego wsparcia.

Teraz, po zmianie przepisów, władze miasta widzą szansę na realizację inwestycji i pozyskanie dotacji. Tym bardziej, że plany te popierają inne samorządy z południa regionu. 28 gmin już współpracuje z Krosnem w sprawie przetwarzania śmieci w zmodernizowanym Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów. Budowa bloku energetycznego ma być kolejnym wspólnym działaniem.

- Inwestycja, nad którą kiedyś mocno pracowaliśmy, nie doszła do skutku - mówi Janusz Fic, prezes MPGK - Dziś zmieniły się warunki prawne i widzimy możliwość skutecznego powrotu do tej inwestycji. Będziemy aplikować o jej realizację. Czy to się uda, rozstrzygnie się w połowie przyszłego roku.

Prezydent Piotr Przytocki nie ukrywa, że te odpady, które muszą być spalane, to wielki problem dla gmin. - Cena frakcji palnej zmienia się z tygodnia na tydzień - mówi. Zdaniem prezydenta miasta rosnące ceny uwidaczniają problem, który jest nie tylko na Podkarapciu, ale w całej Polsce. To brak odpowiednich wniosków jeśli idzie o spalarnie. - Bazując na statystyce przyjęto, że jest wszystko ok. Ale nie jest. Mało powiedziane. Jest katastrofalnie - twierdzi.

Władze Krosna niejednokrotnie zwracały uwagę marszałkowi województwa, że statystyczne wyliczenia co do ilości odpadów do spalania nie pokrywają się z rzeczywistością. I apelowały o podjęcie działań związanych z optymalizowaniem przetwarzania frakcji palnej i budową bloku energetycznego w Krośnie.

- Wówczas to, co wysegregujemy tak pieczołowicie w ZUO, będzie można przetwarzać w obiegu zamkniętym i spalając odpad energetyczny wytwarzać energię cieplną i elektryczną - tłumaczy prezydent Przytocki. - To jest chyba jedyny sposób na zaradzenie szaleńczej zwyżce cen, która w tej chwili ma miejsce jeśli idzie o frakcję palną - uważa. I dodaje, że miasto musi teraz skupić jeszcze więcej sił i funduszy na przygotowaniu projektu bloku energetycznego, po to, by nie płacić za spalanie odpadów, które trzeba będzie wozić nie wiadomo gdzie i za jakie pieniądze.

- Przy tych uwarunkowaniach prawnych, które wprowadzono ostatnio, cena frakcji palnej może poszybować wysoko. Wygląda na to, że coraz mniej przedsiębiorców chce się nią zajmować, więc wzrost jest nieunikniony - mówi Przytocki.

Prezes MPGK przyznaje, że sytuacja na rynku zagospodarowania frakcji palnej jest fatalna. - Półtora roku temu płaciliśmy 230 zł za tonę i nie było kłopotów z jej odbiorem - mówi Janusz Fic. - Dziś to kilkaset procent więcej. W przetargach pojawiają się ceny sięgające nawet tysiąca złotych za tonę. Do tego jest problem, by znaleźć kogoś do odbioru tej frakcji. Znajdują ci, którzy zapłacą więcej. To wynika z tego, że jest za mało instalacji w stosunku do ilości odpadów, które wymagają termicznego zagospodarowania.


Zobacz też: 20 najbiedniejszych gmin na Podkarpaciu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Slusznie. Zamiast budowac gory odpadow lepiej je spalac pod warunkiem ze smieci beda segregowane.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3