Czyszczenie lodu

Marian StruśZaktualizowano 
Grzegorz Wysocki (z lewej) i Leszek Ciuk.<br>
Grzegorz Wysocki (z lewej) i Leszek Ciuk. MARIAN STRUŚ
Rozmowa z GRZEGORZEM WYSOCKIM i LESZKIEM CIUKIEM z Sanoka, wiceprezesami Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego

- Co było przyczyną trzęsienia ziemi w PZŁS, które doprowadziło do niemal całkowitej zmiany warty w kierownictwie związku?

G.W.: - Całkowity brak akceptacji polityki kierowania związkiem, która nie służyła rozwojowi dyscypliny. Fatalne, niezrozumiałe decyzje, podejmowane przez wąskie grono prezydium zarządu sprawiły, że większość delegatów opowiedziała się za radykalnymi zmianami.
L.C.: - Konkretyzując powiem, że poważne zastrzeżenia budziła obsada trenerów kadry, ich praca i efekty, a właściwie to brak efektów. To samo dotyczy błędnej, nie wiadomo na czym opartej, polityki ustalania składów kadry i ekip na mistrzostwa Europy i świata. Przykład sanoczanina Witolda Mazura jest tylko jednym z wielu.

- W kuluarach walnego zgromadzenia mówiło się o nierównym traktowaniu poszczególnych ośrodków łyżwiarskich. Jeśli wierzyć działaczom, Sanok traktowany był przez PZŁS po macoszemu.

L.C.: - Owszem. Rok w rok trzeba było walczyć o powierzanie Sanokowi imprez rangi mistrzostw Polski, za organizację których płacił PZŁS. To były pieniądze, dzięki którym można było np. chwilę dłużej mrozić lód. Tu zazwyczaj wyraźnie przegrywaliśmy z Tomaszowem Mazowieckim.

- Działaczom PZŁS stawiano też ciężki zarzut braku troski o rozwój tej dyscypliny w kraju. Od lat te same ośrodki, tyle że coraz szczuplejsze i uboższe, starzejące się obiekty...

G.W.: - Bezwzględnie tak. Jeśli istniała jakaś strategia rozwoju, to wyłącznie na papierze. Kiedyś karmiono nas informacjami, że Sanok jest ośrodkiem strategicznym. Potem okazało się, że nie Sanok, a Tomaszów i warszawskie Stegny, które pilnie należałoby zadaszyć. W efekcie nie zrobiono nic, aby któreś z tych zadań pchnąć do przodu.

- Przejmujecie władzę w niełatwej dla polskiego łyżwiarstwa szybkiego sytuacji. Poradzicie sobie?

L.C.: - Musimy przekonać kluby i ośrodki w kraju, że bez kumoterstwa, uczciwie, chcemy ten wózek ciągnąć do przodu. Mogę zagwarantować, że od strony organizacyjnej na pewno będzie lepiej i sprawiedliwiej niż było.
G.W.: - Od strony szkoleniowej i sportowej nic nie musimy prostować. Po prostu musimy zacząć wszystko od zera. I to właśnie robimy.

- Media ostatnio doniosły o powołaniu kadry narodowej...

G.W.: - Tu pośpiech był konieczny. Powołaliśmy siedmioosobową kadrę "Turyn 2006" w składzie: Katarzyna Wójcicka, Paweł Zygmunt, Witold Mazur, Arkadiusz Skoneczny, Paweł Abratkiewicz, Piotr Świst i Marcin Gralla. Trenerem kadry jest Ewa Białkowska; spod jej opieki zostali wyłączeni Abratkiewicz, który będzie przygotowywał się w zawodowej grupie holenderskiej, i Świst, który zamierza szkolić się w jednej z grup amerykańsko-kanadyjskich. Z myślą o przyszłości powołaliśmy kadrę "C" (sześć kobiet i dziesięć mężczyzn), w której znalazł się sanoczanin Robert Kustra. Szkoleniowcem grupy kobiet został Grzegorz Kałowski, a mężczyzn - Krzysztof Niedźwiedzki.

- Kadra kadrą, a w terenie rzeczywistość skrzeczy. Na poprawę przydałyby się konkretne pieniądze, tymczasem PZŁS nie ma strategicznego sponsora.

L.C.: - Niestety. Potencjalni sponsorzy może i gotowi byliby wejść w naszą dyscyplinę, ale nie zadawalają ich uzyskiwane przez Polaków wyniki. Jest w tym sporo racji i nie ukrywamy, że przydałby się w łyżwiarstwie ktoś w rodzaju Adama Małysza.

- A co z inwestycjami? Jeśli tu się coś nie ruszy, może dojść do całkowitej zapaści łyżwiarstwa szybkiego w Polsce.

G.W.: - Zgadzam się. Uważam, że Zakopane i Elbląg jak najszybciej powinny posiadać tory sztucznie mrożone. Pilnej modernizacji wymagają wszystkie pozostałe tory. Ich modernizacja jest niezbędna, aby, dzięki zastosowaniu nowych technologii, obniżyć koszty mrożenia i lepiej chronić środowisko. Chcemy, by tory funkcjonowały od października do kwietnia, a nie od grudnia do lutego.
L.C.: - Zechcemy mobilizować samorządy miast, będących głównymi ośrodkami łyżwiarstwa, do podejmowania tych wyzwań. Im także powinno zależeć, aby sport się rozwijał, a łyżwiarstwo to idealna dyscyplina zarówno dla dzieci, jak i osób dorosłych.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3