Dobek lepszy od Kszczota, pasjonujący bieg zakończony wygraną Święty-Ersetic

PS
Justyna Święty-Ersetic po pasjonującym biegu wygrała rywalizację na 400 metrów
Justyna Święty-Ersetic po pasjonującym biegu wygrała rywalizację na 400 metrów PS
Złoty medal Patryka Dobka w biegu na 800 m był jedną z największych niespodzianek drugiego dnia halowych mistrzostw Polski w lekkoatletyce. Wśród pań na tym dystansie najlepsza była Joanna Jóźwik. Po pasjonującym biegu na 400 m kolejny tytuł trafił do Justyny Święty-Ersetic.

W biegu na 400 m niespodziewanie największą konkurentką w walce o złoto dla Justyny Święty-Ersetic była niespełna 18-letnia Kornelia Lesiewicz. Doświadczona biegaczka doceniła występ młodszej koleżanki, ale nie dała sobie wyrwać tytułu. – Jestem w dobrej dyspozycji, wcale nie gorszej niż rok temu, gdy pobiłam tu halowy rekord Polski – powiedziała Święty-Ersetic. – Bieg potoczył się po mojej myśli. Udało mi się zejść jako pierwsza do bandy i uniknęłam zbędnych przepychanek – dodała.

Radości po wywalczeniu srebrnego medalu nie kryła Lesiewicz, która czasem 52.56 pobiła rekord Polski juniorek. – Jestem w szoku. To mój pierwszy start w HMP seniorek. Pierwszy raz biegałam z tak doświadczonymi lekkoatletkami – stwierdziła po starcie. – Pilnowałam się Justyny. Ten bieg był tak szybki, że nic z niego nie pamiętam. Działa się magia, biegłam, ile sił w nogach i o niczym nie myślałam – uzupełniła Lesiewicz. – Dziewczyna ma talent i predyspozycje. Mam nadzieję, że będziemy miały okazję biegać razem w sztafecie – doceniła ją po biegu Święty-Ersetic.

W skoku o tyczce Piotr Lisek nie miał sobie równych. Zawodnik próbował pokonać poprzeczkę na wysokości 5.80 m, ale do złota wystarczyła mu udana próba na 5.60. – Mistrzostwa Polski nie są łatwe, bo czeka się bardzo długo na niższych wysokościach – powiedział po zawodach, podkreślając, że to nie rezultat na tej imprezie jest najważniejszy. – Wydaję mi się, że moja forma jest zwyżkująca. Dzisiejszy wynik o niczym nie świadczy. Moje ciało jest przygotowane na skoki powyżej 5.80 – to bardzo dobra forma na HME – dodał Lisek. To jego szóste złoto na HMP.

Do największej niespodzianki w Toruniu doszło w biegu mężczyzn na dystansie 800 m. Adama Kszczota pokonał Patryk Dobek, który do tej pory specjalizował się w biegu na 400 m przez płotki. – Dla mnie to był drugi bieg z rzędu, nie wiedziałem na co jestem gotowy. To wszystko świadczy o tym, że idziemy w dobrym kierunku – mówił po występie. Wynik 1:47.12 to jego rekord życiowy. Fakt, że pokonał utytułowanego rywala nie był dla niego problemem.

– Wiedziałem, z kim biegam, ale to, że są tu zawodowi 800-metrowcy, nie osłabiło mnie – uzupełnił Dobek. – 800 metrów jest tak nieprzewidywalne, tak piękne i niepowtarzalne dzięki temu, że małe zmiany powodują, że nie ważne, jak biegałeś tydzień, dwa czy trzy tygodnie temu – przychodzą mistrzostwa, dzieje się coś takiego na biegu, że zmienia układ sił – powiedział Kszczot. Brak tytułu mistrza Polski nie sprawia, że obawia się startu na HME. – Każde mistrzostwa to tak naprawdę nowe rozdanie kart. Te drugie miejsce to kolejna motywacja – dodał.

Wśród pań na tym samym dystansie pewnie zwyciężyła Joanna Jóźwik, która wraca do dobrej formy. – W końcu trening, który wykonuję z trenerem Ogonowskim przynosi rezultaty – mówiła złota medalistka. – Widać, że po kontuzji, która zabrała mi dwa lata, musiałam trochę więcej poświęcić na trening, żeby wrócić na satysfakcjonujący mnie poziom – dodała. Przed startem na HME jest dobrej myśli. – Jadę z bardzo dobrym nastawieniem – z drugim wynikiem. Realnie mogę walczyć o medal, a nie patrzę, jaki to będzie wynik – stwierdziła Jóźwik.

W pchnięciu kulą tylko dwóch zawodników pchnęło powyżej 20 m. Po raz czwarty z rzędu złoto na HMP wynikiem 20.77 m wywalczył Michał Haratyk, a drugi był Jakub Szyszkowski z rezultatem 20.45 m. Brąz trafił w ręce Konrada Bukowieckiego, który pchnął kulę na odległość 19.77 m. Kulomiot nie krył po starcie rozczarowania.

– Jestem smutny, zły i wściekły, bo ten konkurs był śmieszny w moim wykonaniu. Wynik jest fatalny – mówił zawodnik grupy InPost Athletic Team.

Piąte kolejne złoto na HMP czasem 7.59 s wywalczył Damian Czykier. – Gdyby nie błędy na początku, walczyłbym o dużo lepszy wynik – uciekło mi gdzieś pięć setnych – przyznał po starcie. Zawodnik czuje jednak, że jest w bardzo dobrej dyspozycji i może pokazać to na HME. – Jak wszystko dobrze pójdzie, będzie bardzo dobry wynik – dodał. Na dystansie 200 m wygrał Adrian Brzeziński, który pobił swój rekord życiowy – 21.06 s. Również wśród pań złota medalistka pobiegła najlepiej w karierze – Paulina Guzowska wygrała czasem 23.76 s. Bieg na 400 m czasem 46.52 s wygrał Karol Zalewski. To siódmy wynik w tym sezonie w Europie. W sztafetach na dystansie 4x200 u pań wygrał AZS-AWF Warszawa, a u panów AZS-AWF Katowice.

W Toruniu rekord życiowy w siedmioboju ustanowił Paweł Wiesiołek, który zdobył 6103 punktów.

Organizację trzech dużych imprez lekkoatletycznych w Arenie Toruń – mityngu Copernicus Cup, halowych mistrzostw Polski i halowych mistrzostw Europy – współfinansuje Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, miasto Toruń i samorząd województwa kujawsko-pomorskiego. Partnerem halowych mistrzostw Polski był InterRisk.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Materiał oryginalny: Dobek lepszy od Kszczota, pasjonujący bieg zakończony wygraną Święty-Ersetic - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie