Drugi proces dziennikarzy oskarżonych o korupcję

Małgorzata Froń
FOT. DARIUSZ DELMANOWICZ
Przed Sądem Rejonowym rozpoczął się kolejny proces dwóch dziennikarzy. Są oskarżeni o wręczenie łapówki i pośrednictwo w tym przestępstwie.

Przed sądem stanęli: Jacek S., były zastępca redaktora naczelnego "Super Nowości" i Krzysztof Z., dziennikarz niezależny. Jacek S. oskarżony jest o żądanie 25 tys. zł łapówki od prezesa firmy Resbud, a Krzysztof Z. o pośrednictwo przy wręczaniu łapówki.

Proces rozpoczął się, mimo, że nie stawił się na nim Andrzej S., pokrzywdzony, były prezes firmy "Resbud". Oskarżeni nie przyznali się do winy i podtrzymali swoje wcześniejsze zeznania.

W pierwszej instancji Jacek S. został skazany na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, a Krzysztof Z. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Wczoraj odczytano zeznania obu oskarżonych. Kolejna rozprawa 6 kwietnia.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sądne dni sądów - podsumowanie roku. Wstrząsające i tragiczne wyznania sędziów RP - sędziowie wyrokują bez czytania akt...
W nr. 50/2008 Newsweeka ukazał się artykuł pt. " Sądne dni sądów". Oprócz znanych nam już argumentów o przeciążeniu pracą, złych płacach pojawił się nowy a zarazem najbardziej tragiczny: że tak źle w sądownictwie nie było. Nasze stowarzyszenie od 3 lat twierdzi, iż tak źle nie było nawet za komuny a obecną sprawiedliwość przyrównuje do stalinowsko - białoruskiej. Może wyrażaliśmy nasze poglądy o prokuraturach i sądach dosadnie ale to co potwierdzają sędziowie napawa wręcz przerażeniem. Otóż wg Newsweeka jeden z sędziów z Sądu w Tarnowskich Górach - członek zarządu Iustiti przyznaje, że sędzia nie ma czasu na dogłębne czytanie akt. Wielu sędziów ponoć przyznaje, iż dopiero pisząc uzasadnienie zauważali ważny problem prawny. Przyznają, że nie są w stanie wystarczająco uważnie wysłuchać świadków, rozpoznać problem, wczuć się w sytuację stron, należycie je zrozumieć i właściwie wymierzyć sprawiedliwość. Wg sędziów dla Ministerstwa Sprawiedliwości nie jest ważna jakość sądzenia a wyłącznie szybkość. Sędziowie mówią, że na tle Europy jest ich dużo, ale wszystko robić muszą sami a brak jest asystentów i wykwalifikowanej kadry sekretariatów. Podają konkretne porównanie: że w Hiszpanii każdy sędzia ma asystenta i dziesięć osób w sekretariacie. W tej samej Hiszpanii każda rozprawa jest nagrywana za pomocą kamery. Tyle, że w RP ci biadolący często słusznie sędziowie, panicznie boją się nagrywania a także nie robią pożytku z uprawnień dotyczących fałszowania dowodów przez prokuratorów, świadków banki, pomimo że posiadają odpowiednie instrumenty prawne. Szanowni sędziowie, żaden przepis w RP nie zabrania nagrywania. To wy go zabraniacie. Dlaczego więc lamentujecie? W artykule poruszono także istotny wątek dotyczący końca bytu asesora ( do maja 2009 r.). Mówi się że asesorzy mają błyskawicznie nawet po roku asesury uzyskiwać nominacje sędziowskie. Pytamy czy zmiana ich nazwy z asesora na sędziego zmieni na korzyść jakość ich sądzenia? - Nie. W ten sposób będą wyłącznie nietykalni i niezawiśli a arogancja będzie z nich biła na kilometry. I to nie było by jeszcze tragiczne, gdy by znali prawo. Ale także z tym jest tragicznie. I w końcu ostatni argument: czy zgodnie z art. 7 kpk w którym to sędzia ma orzekać zgodnie ze swoim doświadczeniem życiowym, pytamy: czy asesor takie doświadczenie posiada? NIE. I pytanie następne, czy ta Newsweka ocena jest prawdziwa czy też przesadzona? Odpowiadamy: dla 10% sędziów a także prokuratorów, którzy rzetelnie czytają akta, dochodzą prawdy ocena jest słuszna, natomiast 90% z nich nigdy akt nie czytało, uważają się za nieomylnych i bezkarnych, dokonując często odwetu na stronach procesowych. I tego nie zmienią płace a porządna kontrola etapu minimum 3 letniej praktyki zawodowej pod okiem obserwatora - patrona czy kogoś podobnego. I co najgorsze: porządni prokuratorzy i sędziowie są przez głupszych kolegów uważani jako nieudacznicy. Ta choroba sięga od Sądów grodzkich aż do SN, a o prokuraturze nie wspomnę, bo w naszej ocenie jest to organizacja quasi przestępcza.
Bezkarność przestępstw prokuratorów wyprzedziła już dawno czasy stalinowskie, może z wyjątkiem tortur.

G
Gość

Zmienić się musi sposób doboru sędziów i prokuratorów.
I musi się zwiększyć publiczna kontrola pracy sądów. Można zacząć od wymiany ławników. Sprawdzić, którzy z nich na rozprawach robią za stracha na wróble i milczą, a potem podpisują wszystko, co podsunie im sędzia. To da się zrobić natychmiast.
To co mamy dziś to kpina. Ławnicy są po prostu niemi, a w protokołach rozpraw nie ma śladu po ich zainteresowaniu sprawą.
Czy to nie dlatego, że to sądy decydują o tym, kto może, a kto nie może zostać prawnikiem?
O tym powinny decydować organy całkowicie niezależne od sądów i administracji państwowej, bo sądy również, wzorem rządzących dobierają sobie nie wyrażających społeczne poczucie sprawiedliwości pomocników, ale dupowłazów, potakiwaczy, co każdy wyrok podpiszą aby za uczestniczenie w rozprawie dostać 50 złotych. Nie może też być zgody ani na grubą kreskę dla nieuczciwych sędziów i potakujących im ławników, ani na tłumaczenie ich wyczynów immunitetem, czy przedawnieniem. Przestępstwa dokonane pod osłoną togi, to przestępstwa przeciw Narodowi polskiemu, który występuje tu jako podwójna ofiara. Krzywdzony jest - poprzez nieuczciwy wyrok - członek społeczeństwa polskiego i krzywdzony jest Naród, bo to jego Państwo staje się bandytą wyrządzającym tę krzywdę. Krzywdzeni jesteśmy też my wszyscy, gdy jako obywatele ponosimy zbiorową odpowiedzialność materialną za sądowe „pomyłki”. Poprzedniej ekipie udało się znacznie przedłużyć okres przedawnienia mniej ważnych społecznie przestępstw. Rozporządzeniem ministra zmieniono Kodeks Karny, bez ustawy sejmowej. To prawo „działało wstecz”! Dla przestępstw sądowych można to zrobić podobnie. Wszystkiego naraz zrobić się nie da, ale zmiany muszą być rewolucyjne, bo wkrótce wszyscy zaczniemy przystawiać drabiny do tyłków tych wyżej postawionych. Korupcja stanie się cnotą naszych elit, a szary obywatel skundli się do mieszańca mongolskiego niewolnika i europejskiego błazna.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3