Dyrektorzy podkupują sobie pielęgniarki

Ewa Kurzyńska
- Pracujemy ciężko, dlatego chcemy godnie zarabiać. Cieszymy się, że nasz zawód zaczyna być doceniany - mówią panie Alicja i Urszula, pielęgniarki ze Szpitala Miejskiego w Rzeszowie.
- Pracujemy ciężko, dlatego chcemy godnie zarabiać. Cieszymy się, że nasz zawód zaczyna być doceniany - mówią panie Alicja i Urszula, pielęgniarki ze Szpitala Miejskiego w Rzeszowie. TADEUSZA POŹNIAKA
W szpitalach i przychodniach tak bardzo brakuje pielęgniarek, że szefowie lecznic kusza je wyższymi niż u konkurencji zarobkami.

- Nareszcie ktoś nas docenia - komentują siostry.

Leszek Czerwiński, dyrektor Szpitala Miejskiego w Rzeszowie, przyznaje, że na oddziałach zaczyna brakować pielęgniarek. Nie pomogły nawet podwyżki pensji.

- Część sióstr wyjeżdża za granicę. Ale nie to jest największym problemem. Pielęgniarki odchodzą do szpitala na ul. Lwowskiej. Skusiły je wyższe zarobki. Tracimy doświadczone pracownice z anestezjologii i chirurgii - martwi się dyrektor.

Jest praca, brakuje chętnych

Do niedawna w gabinecie dyrektora łańcuckiego szpitala leżało kilkanaście podań od pielęgniarek. Od jakiegoś czasu nie ma ani jednego.

- Otwieramy oddział psychiatrycznego. Miałem bardzo poważny problem ze znalezieniem białego personelu - przyznaje Krzysztof Przyśliwski. W jego lecznicy pielęgniarki mają zapewnioną pracę "od ręki".

W rzeszowskiej Izbie Pielęgniarek i Położnych wiszą oferty pracy. Sióstr szukają nie tylko szefowie szpitali, ale także... przychodni.

- Doszło do tego, przed czym ostrzegamy od dawna - komentuje sytuację Teresa Kuziara, przewodnicząca Izby. - Zapotrzebowanie jest tak duże, że do zawodu wracają nawet emerytki oraz panie, które niegdyś zaprzestały pracy jako pielęgniarki. W czerwcu Uniwersytet Rzeszowski skończy ok. 80 absolwentek pielęgniarstwa. Przewiduję, że żadna nie będzie miała problemu ze znalezieniem zatrudnienia.

Wyjeżdżają dla pieniędzy

Pielęgniarek brakuje m. in. dlatego, że kobiety coraz częściej decydują się wyjechać na zachód. Tylko w ub. r. do rzeszowskiej Izby po potrzebne dokumenty zgłosiło się ok. 300 sióstr.

- To tyle, ile zatrudnia przeciętnie szpital powiatowy. Szacuję, że większość tych kobiet już wyjechała lub szykuje się do wyjazdu - mówi Teresa Kuziara.

Trudno im się dziwić. Pracując w Anglii czy Francji pielęgniarka zarabia przynajmniej pięć razy tyle, co w Polsce. Oferty pracy na zachodzie dostępne są przez cały czas.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie