eWinner 2 liga. Stal Rzeszów pokazała moc i rozbiła na inaugurację Garbarnię Kraków [RELACJA, ZDJĘCIA]

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Andreja Prokić (przy piłce) zdobył bramkę, a także asystował przy trafieniu Damiana Michalika
Andreja Prokić (przy piłce) zdobył bramkę, a także asystował przy trafieniu Damiana Michalika Miłosz Bieniaszewski
Stal Rzeszów trochę się rozkręcała, ale ostatecznie nie dała żadnych szans Garbarni Kraków na inaugurację sezonu eWinner 2 ligi.

Słowo awans przy Hetmańskiej 69 jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Rzeszowianie w tym sezonie mają tylko jeden cel, a każde inne rozstrzygnięcie będzie ogromną porażką.

Na dzień dobry biało-niebiescy mierzyli się z Garbarnią Kraków, a więc rywalem, który im nie leży. Z ostatnich sześciu spotkań Stal z tym przeciwnikiem pięć razy przegrywała, a raz ugrała jeden punkt. Ostatni raz z wygranej cieszyła się natomiast w czerwcu 2014 roku.

Stalowcy nie zamierzali jednak oglądać się na historię, tylko chcieli mocnym akcentem zacząć ten sezon.
I od początku to gospodarze prowadzili grę, ale pierwsi groźnie zaatakowali przyjezdni. Z uderzeniem Wojciecha Słomki poradził sobie jednak Wiktor Kaczorowski. To był sygnał, że przyjezdni nie zamierzają się tylko bronić. Tak, oddali piłkę rzeszowianom, ale sami starali się szybko przedostawać pod pole karne drużyny Daniela Myśliwca.

W poczynaniach rzeszowian było natomiast trochę nerwowości i niedokładności. Powoli jednak gospodarze się rozkręcali. Damianowi Michalikowi niewiele zabrakło aby dojść do wrzutki Andreji Prokicia, a uderzenie Bartłomieja Poczobuta po rykoszecie minimalnie minęło bramkę gości.

Stal Rzeszów pokonała u siebie Garbarnię Kraków 5:1.

Stal Rzeszów pokonała u siebie Garbarnię Kraków 5:1 [ZDJĘCIA]

Stal cały czas parła do przodu, długo miała problem ze sforsowaniem defensywy gości, ale w końcu dopięła swego. Z prawej strony ciasteczko zagrał Damian Michalik, a dzieła dokończył Andreja Prokić.

Biało-niebiescy mocnym akcentem zakończyli pierwszą połowę i tak samo zaczęli drugą. Łukasz Góra popisał się kapitalnym rajdem, przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, co prawda uderzając trochę skiksował, ale piłka dotarła do Patryka Małeckiego, a ten umieścił ją w bramce.

Rzeszowianie całkiem panowali na boisku i mogli zadać kolejny cios. Gospodarze rozegrali kapitalną akcję i sam na sam z bramkarzem znalazł się Andreja Prokić. Był jednak naciskany przez obrońcę i uderzył w wybiegającego Doriana Frątczaka.

Co się nie udało 62. minucie, powiodło się kilka minut później, a akcja była niemal identyczna. Patryk Małecki zagrał idealnie w tempo do Andreji Prokicia, a ten wyłożył jak na tacy futbolówkę Damianowi Michalikowi, który podwyższył na 3:0.

Pomimo pewnego prowadzenie Stal nie zamierzała się zatrzymywać, choć nie forsowała może już tak szybkiego tempa.

Rzeszowianie w końcówce stracili dosyć przypadkowego gola, ale sami odpowiedzieli pięknym trafieniem Krzysztofa Danielewicza, który z szesnastego metra przymierzył w samo okienko.

Gorszy niech chciał być Bartłomiej Poczobut i też przymierzył nie do obrony. Garbarnia była na kolanach...

Stal Rzeszów – Garbarnia Kraków 5:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Prokić 38-głową, 2:0 Małecki 49, 3:0 Michalik 68, 3:1 Oleksy 86-samobójcza, 4:1 Danielewicz 88, 5:1 Poczobut 89.

Stal: Kaczorowski – Marczuk (79 Maciejewski), Góra, Oleksy, Głowacki – Poczobut, Danielewicz, Wolski (76 Olejarka) – Michalik (84 Sławek), Małecki ż, Prokić ż (84 Snopczyński). Trener Daniel Myśliwiec.

Garbarnia: Frątczak – Warczak (67 Surma), Banach, Bartków (63 Laskoś), Marszalik – Słomka (67 Purcha), Duda, Klec, Szywacz, Morys – Feliks. Trener Maciej Musiał.

Sędziował Lewandowski (Zabrze).

Stal Rzeszów pokonała u siebie Garbarnię Kraków 5:1.

Stal Rzeszów pokonała u siebie Garbarnię Kraków 5:1 [ZDJĘCIA]

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bolek W
31 lipca, 21:31, Rzesza:

I pięknie oby to był dobry znak na przyszłość.Brawo Stal Rzeszów!

1 sierpnia, 5:29, Bolek W.:

A jak jeszcze nowa ikona Klubu Natalia Nowicka ściągnie do Stali Rzeźniczaka i na ławce trenerskiej Kalisz zostawi Myśliwca, to Liga Mistrzów zagości w mieście innowacji - na zawsze.

1 sierpnia, 13:27, Rz:

Bolek napisz prosze kabina czy pisuar?Wysr....eś się i wylaeś to popatrz w lustro i umyj odbyt.

Sponsor Natalki ?

R
Rz
31 lipca, 21:31, Rzesza:

I pięknie oby to był dobry znak na przyszłość.Brawo Stal Rzeszów!

1 sierpnia, 5:29, Bolek W.:

A jak jeszcze nowa ikona Klubu Natalia Nowicka ściągnie do Stali Rzeźniczaka i na ławce trenerskiej Kalisz zostawi Myśliwca, to Liga Mistrzów zagości w mieście innowacji - na zawsze.

Bolek napisz prosze kabina czy pisuar?Wysr....eś się i wylaeś to popatrz w lustro i umyj odbyt.

B
Bolek W.
31 lipca, 21:31, Rzesza:

I pięknie oby to był dobry znak na przyszłość.Brawo Stal Rzeszów!

A jak jeszcze nowa ikona Klubu Natalia Nowicka ściągnie do Stali Rzeźniczaka i na ławce trenerskiej Kalisz zostawi Myśliwca, to Liga Mistrzów zagości w mieście innowacji - na zawsze.

R
Rzesza
I pięknie oby to był dobry znak na przyszłość.Brawo Stal Rzeszów!
Dodaj ogłoszenie