eWinner 2 liga. Stal Rzeszów przegrała z rezerwami Lecha Poznań. Fatalne zakończenie sezonu

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Krzysztof Kapica
Stal Rzeszów przegrała u siebie z rezerwami Lecha Poznań, co było najlepszym podsumowaniem całej rundy wiosennej. Teraz nadszedł czas rozliczeń, bo cel nie został zrealizowany. Pewnym można być, że w rzeszowskiej drużynie będzie wiele zmian kadrowych.

Stal Rzeszów przegrała u siebie z Lechem II Poznań 0:2 i str...

Stal Rzeszów bezwzględnie musiała wygrać, aby w ogóle marzyć o załapaniu się do baraży. Drugim warunkiem był remis w meczu Garbarnia Kraków - Skra Częstochowa.

Rezerwy Lecha Poznań też jednak miały o co grać, bo nie mogły być pewne utrzymania.

I "Kolejorz" udowodnił, że nie zamierza oddać pola Stali. Gospodarze jedynie w pierwszych fragmentach groźniej atakowali, a z czasem role się odwróciły i coraz więcej konkretów było po stronie gości.

To jednak miejscowi mogli wyjść na prowadzenie. W środku pola piłkę przejął Sławomir Szeliga, ograł kilku rywali aż został sfaulowany tuż przed polem karnym. Z wolnego mocno przymierzył Piotr Głowacki, ale Krzysztof Bąkowski sparował futbolówkę na słupek.

Przyjezdni odpowiedzieli skutecznie. Na prawym skrzydle piłka trafiła do Sergieja Kriwca, który zagrał wzdłuż bramki, a Gerarda Bieszczada uprzedził Jakub Karbownik i to goście byli na plusie.

Do przerwy biało-niebiescy nie byli już w stanie wyrównać i schodzili do szatni przegrywając 0:1. W pierwszych 45 minutach grali za wolno i zbyt schematycznie, aby zaskoczyć rywala. Do tego to przyjezdni jakby wykazywali większą chęć do gry.

Do tego w Krakowie było 3:2 dla Skry, a więc żaden z warunków dających Stali Rzeszów baraże nie był spełniony.

Po przerwie widzieliśmy inną Stal - grającą z rozmachem, szybko i z pomysłem. I od razu robiło się groźnie pod bramką Lecha. Strzał Wiktora Kłosa został jednak w ostatniej chwili zablokowany, a próba Damiana Michalika była niecelna.

Widać było, że rzeszowianie łapią właściwy rytm i wydawało się, że wyrównanie jest tylko kwestią czasu. Kolejne minuty jednak upływały, a wynik nie ulegał zmianie. Za to w Krakowie po godzinie był remis...

Gospodarze angażowali coraz większe siły do ataków i nadziali się na kontrę. Na lewym skrzydle nagle znalazł się Grzegorz Wojtkowiak, dośrodkował w stronę dalszego słupka, a akcję zamknął Sergiej Kriwiec.

Po tym z rzeszowian całkiem uszło powietrze. Niby starali się atakować, ale czynili to bardzo nieporadnie.

Wynik nie uległ już zmianie, a to oznaczało, że rezultat z Krakowa nie miał już najmniejszego znaczenia. A tam skończyło się na remisie 4:4...

Dla Stali Rzeszów sezon się więc skończył i latem można się spodziewać wielu zmian w zespole. To będzie mała rewolucja. Nie taka, jak trzy lata temu, ale jednak wielu zawodników opuści rzeszowską drużynę, a w ich miejsce pojawią się nowe twarze.

Stal Rzeszów - Lech II Poznań 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Karbownik 30, 0:2 Kriwiec 69.

Stal: Bieszczad – Marczuk, Kostkowski, Kotwica (71 Sławek), Głowacki – Szeliga, Reiman ż (71 Mustafaev), Wolski (58 Szczepanek) – Michalik, Olejarka, Kłos. Trener Daniel Myśliwiec.

Lech II: Bąkowski – Nawrocki, Wojtkowiak, Pingot – Strózik (89 Tomal), Marciniak, Laskowski ż (89 Ławrynowicz), Kriwiec (77 Jacenko), Malec – Szramowski (89 Wachowiak), Karbownik (81 Kołtański). Trener Artur Węska.

Sędziował Gąsiorowski (Biała Podlaska). Widzów 1029.

Tokio Raport odc. 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie