Ferie w Rzeszowie. Wolne miejsce na półkolonii? Rodzice mogą tylko pomarzyć i stają na głowie, jak zapewnić opiekę i rozrywkę dzieciom

Beata Terczyńska
Beata Terczyńska
Co to za ferie? Nawet śniegu jest jak na lekarstwo/
Co to za ferie? Nawet śniegu jest jak na lekarstwo/ Grzegorz Olkowski/Polska Press
Organizatorzy zimowego wypoczynku dla najmłodszych uczniów szkół podstawowych, a jest ich jak na lekarstwo, mówią, że wolne miejsca rozeszły się im się w mig. Takiego sezonu jeszcze nie było. - Na liście rezerwowej mam 40 dzieci - mówi Marta Niewczas prowadząca Akademię Karate Tradycyjnego.

Zamknięte hotele, pensjonaty, wyciągi narciarskie, lodowiska, kina, teatry. Odwołane z powodu obostrzeń koronawirusowych półkolonie w Rzeszowskim Domu Kultury. Rodzice najmłodszych uczniów szkół podstawowych nie mają łatwo. Nie dość, że muszą kombinować opiekę nad dziećmi podczas nauki zdalnej w domu, to jeszcze dwoją sie i troją, jak zorganizować pociechom czas podczas ferii zimowych, które w całej Polsce (w odróżnieniu do minionych lat) ustalone zostały w jednym terminie. Gdy tylko pojawiły się oferty półkolonii, natychmiast znikały.

POLECAMY: Ruszyły przedszkola i szkoły w czasie koronawirusa. Już nic nie wygląda tak jak przed pandemią

- To jest niewiarygodne. od kilku lat robimy zimowe półkolonie i po raz pierwszy jest takie zapotrzebowanie, że stworzyliśmy 40-osobową listę rezerwową, gdyby któreś dziecko zrezygnowało. Telefony od zainteresowanych rodziców się urywają

- mówi Marta Niewczas, mistrzyni świata w karate tradycyjnym.

Dzieci chcą się ruszać

Tłumaczy, że półkolonia jest specyficzna, z wieloma ograniczeniami, obostrzeniami. Wyłącznie dla dzieci z klas 1-4, z grupami liczącymi maksymalnie po 12 osób.

- Współorganizatorem jest zaprzyjaźniona, pobliska Szkoła Podstawowa nr 17 w Rzeszowie i tam spędzamy 90 procent czasu - mówi. - Co zauważyłam? Dzieci nie chcą już atrakcji online, tylko pragną się ruszać, bawić, grać, sportowo rywalizować, zmęczyć się. Marzą o kontakcie z rówieśnikami. Robimy różne cuda, żeby dzieciakom umilić czas.

Czytaj także

Wirtualnego świata wszyscy mają już dość.

- Wystarczy już tego siedzenia przez komputerami. Dzieciom potrzeba aktywności i żal, że tak mało jest propozycji przez te ograniczenia. Dlatego zaraz, gdy tylko skończą się te dziwne ferie i ruszą stoki, zabieramy pociechy na kilka dni na narty. Trudno, parę lekcji najwyżej przepadnie. Świat się nie zawali. A musimy zadbać o zdrowie psychiczne i fizyczne dzieci

- mówi nam jedna z mam.

Rodzice: organizacja ferii spadła na nas

Rodzice uważają, że dyrektorzy wszystkich podstawówek obligatoryjnie powinni zorganizować zajęcia albo poszukać stowarzyszeń, fundacji, organizacji pożytku publicznego, które chciałyby je zrobić.

- Niestety, wszystko spadło na nas - mówią rozgoryczeni.

Czytaj także

MDK w Rzeszowie jako placówka oświatowa w porozumieniu ze szkołami mógł zorganizować półkolonie, ale tylko dla dzieci uczęszczających do nich na zajęcia, np. muzyczne, taneczne, rękodzieła (dla nikogo innego z zewnątrz). Jak słyszymy, nabór od ogłoszenia trwał... 10 minut! Z kolei RDK jako placówka kulturalna, niestety musiał odwołać planowane turnusy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie