reklama

Fortuna 1 Liga. PGE Stal Mielec pokonała lidera rozgrywek. Warta Poznań przez cały mecz musiała gonić wynik

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
KZ
PGE Stal Mielec niemal przez całe spotkanie prowadziła jedną bramką. Warta starała się doprowadzić do wyrównania, ale lider Fortuna 1 Ligi nie potrafił znaleźć drogi do bramki gości. Goście w ostatniej akcji podwyższyli wynik i mecz zakończył się wygraną Stali, która odrobiła trzy punkty do lidera rozgrywek.

– Będziemy do tego meczu na pewno bardzo dobrze przygotowani, wiemy, że Warta nie jest przypadkowo na tym miejscu. Dla nas jest to bardzo ważny mecz – zresztą, jak każdy. Nie ma łatwych meczów w tej lidze, ale jedziemy po trzy punkty. Mamy bardzo dobry zespół. Musimy zacząć wygrywać seriami – mówił przed niedzielnym spotkaniem Mateusz Mak.

Autor tych słów nie spodziewał się pewnie, że akurat ze zdobyciem gola przeciwko Warcie, nie będzie miał żadnych problemów. Wszystko zaczęło się od fatalnego błędu bramkarza gospodarzy, Adriana Lisa. Tak niezdarnie wybijał piłkę, że ta trafiła pod nogi pomocnika Stali, Bartosza Nowaka. Ten pognał bardzo szybko w stronę bramki Warty i wyłożył piłkę, rzeczonemu wyżej Makowi, który bez żadnych problemów skierował ją do siatki.

Taki gol zburzył plan Warty Poznań na to spotkanie. Zresztą każda drużyna w tej lidze, która gra u siebie i szybko traci gola, ma później problemy z odwróceniem losów spotkania. Nie inaczej było w przypadku ekipy z Poznania. Szybko zdobyty gol przez mielczan wybił ją z rytmu i choć w statystykach nie było źle, mieli przewagę w posiadaniu piłki, to nie szły za tym żadne konkrety.

W tym miejscu na pewno trzeba pochwalić obronę Stali, która długimi momentami naprawdę tworzyła monolit, nie pozwalając swojemu rywalowi na jakiekolwiek zagrożenie bramki, strzeżonej przez Damiana Primela.

Dobra obrona nie oznacza jednocześnie, że mielczanie przestali gościć w okolicach pola karnego Warty. Co jakiś czas potrafili wyprowadzić groźną kontrę. Najgroźniejsza z nich to 40.minuta i świetna okazja Grzegorza Tomasiewicza. Dynamiczny pomocnik Stali podciął piłkę nad wychodzącym lisem, ale ta ostatecznie nie trafiła do bramki, bo zdążył do niej dopaść jeden z obrońców i daleko ją wyekspediować.

Na przerwę obie ekipy schodziły przy prowadzeniu mielczan 1:0. - Warta gra w piłkę, Stal Mielec stwarza lepsze sytuacje - ocenił tę część meczu dziennikarz Polsatu Sport Paweł Ślęzak.

Warta na pierwszą bardzo dobrą okazję, musiała czekać do początku drugiej połowy. Wszystko uratował jednak Szymon Stasik, który uniemożliwił gospodarzom skierowania piłki do siatki.

To był początek konkretniejszej gry gospodarzy, którzy z każdą minutą coraz śmielej nacierali na bramkę strzeżoną przez Damiana Primela. Na kolejną, dobrą okazję musieli jednak czekać aż do 77.minuty. Wówczas bramkarz PGE Stali z najwyższym trudem obronił kąśliwy strzał jedno z zawodników Warty.

Poznaniacy za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania i rzucili wszystko na jedną szalę. Na nic jednak zdawały się kolejne ataki, bo wszystko rozbijało się o bardzo dobrze ustawiony mur obronny mielczan, w którym najważniejszymi elementami byli Bodzioch i Żyro.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się minimalnym zwycięstwem mielczan, w ostatniej akcji na 2:0 podwyższył Andreja Prokić. Warta atakowała już całym zespołem. Piłkę przechwycił jednak Primel i dalekim wykopem uruchomił Prokicia. Ten w sytuacji sam na sam pokonał Lisa.

Warta Poznań - PGE FKS Stal Mielec 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Mak 9, 0:2 Prokić 90+5.

Warta: Lis – Kiełb, Boczek, Trałka, Jakóbowski, Kuzdra (78 Gardzielewicz), Ławniczak, Rybicki (70 Napołow), Kupczak, Janicki (87 Laskowski), Jaroch. Trener Piotr Tworek.

PGE Stal: Primel – Stasik, Bodzioch, Żyro, Getinger, Urbańczyk, Soljic, Nowak (84 Bielak), Tomasiewicz, Mak (72 Janoszka), Prokić. Trener Dariusz Marzec.

Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa).

TOP 10 najpopularniejszych klubów piłkarskich na Podkarpaciu...

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3