Handball Stal Mielec zatrzymana przez swojego byłego bramkarza. Teraz jest na szarym końcu

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Handball Stal Mielec uległa u siebie Pogoni Szczecin 27:30
Handball Stal Mielec uległa u siebie Pogoni Szczecin 27:30 Mat. prasowe Handball Stal Mielec
Handball Stal Mielec nie może wejść w obecny sezon PGNiG Superligi. "Czeczeńcy" przegrali czwarty mecz z rzędu i z zerowym dorobkiem punktowym zajmują ostatnie miejscem w tabeli. Lepsi od mielczan okazali się gracze Sandry SPA Pogoń Szczecin.

W Mielcu liczono, że może uda się ograć Sandrę SPA Pogoń Szczecin, drugi z zespołów, obok Stali, który w tym sezonie jest bez punktów. Nic z tego „Czeczeńcy” zagrali w bardzo słabym stylu i tylko zryw w końcówce meczu uratował ich od kompletnej kompromitacji.

Do składu Stali na to spotkanie wrócił Miljan Ivanović, to mogło pozytywnie wpłynąć na wszystkich, bo Chorwat po tym jak złapał kontuzję w pierwszej akcji ofensywnej Stali na inaugurację, na boisku później się nie pojawiał. Niestety w tym meczu cudu nie dokonał.

Pierwsze minuty meczu nie było najgorsze w wykonaniu Stali, choć nie było idealnie, ale na tablicy wyników było po 5. Potem czerwoną kartkę otrzymał Michał Chodara. Doświadczony skrzydłowy i II trener Stali niebezpiecznie sfaulował rywala i sędziowie po namyśle zdecydowali, że był to faul na czerwoną kartkę.

Od tego momentu gra Stali kompletnie się rozsypała. W ofensywie mnożyły się błędy, a obrona mielczan była dziurawa jak szwajcarski ser. Dodatkową zaporą dla Stali okazał się ten, który grał w niej przez ostatnich kilka lat. Tomasz Wiśniewski bramkarz Pogoni brylował między słupkami, raz po raz zatrzymując mielczan, wyglądał przy tym, jakby się bardzo dobrze bawił.

Do przerwy goście prowadzili już 17:12. Niedługo potem po golu Mateusza Zaremby było już 22:14 dla szczecinian. Gdy wydawało się, że jest po zawodach, Stal poderwała się. Uśpieni goście zaczęli tracić błyskawicznie wypracowany zapas bramek.

Gdy gospodarze zbliżyli się do rywala na dwie bramki (25:27), wydawało się, że pościg może się udać. Być może udałby się, ale najpierw Monczka nie wykorzystał karnego, a zaraz potem Wiśniewski obronił rzut Smolikowa, który był w dogodnej sytuacji. Przyjezdni w tym czasie połapali się, o co chodzi, doświadczeni gracze uspokoili zespół i spokojnie dowieźli przewagę do końca.

- Walczyliśmy do końca, goniliśmy wynik prawie przez całą drugą połowę, ale się nie udało. Duża w tym zasługa Tomka, naszego kolegi, który poprzedni sezon grał z nami. Chcemy wygrywać, może za bardzo i dlatego nie wychodzi nam - mówi Bartosz Wojdak rozgrywający Stali.

- W dużej mierze pierwsza połowa zadecydowała o końcowym wyniku. Boli to, że mieliśmy dużo szans przy tej naszej wysuniętej obronie i narobiliśmy tym kłopotu drużynie przeciwnej, aczkolwiek nie potrafiliśmy dojść na bramkę kontaktową, choć mieliśmy do tego idealne sytuacje - komentował Rafał Gliński.

O wiele lepsze nastroje mieli rywale. Tomasz Wiśniewski powiedział, że w pierwszej połowie wszystko było bardzo dobrze, również na początku drugiej, ale potem Stal się pokazała. - Zrobiła się jakaś nerwówka, zmęczenie i trochę tych bramek straciliśmy. Ważna jest jednak wygrana, a na styl nie ma co narzekać - powiedział jeden z głównych bohaterów meczu.

POZOSTAŁE WYNIKI: Azoty Puławy - Chrobry Głogów 40:28, Łomża Vive Kielce - Energa MKS Kalisz 37:29; Wybrzeże Gdańsk - Gwardia Opole 23:23 (10:7), karne 23:23; MMTS Kwidzyn - Górnik Zabrze 19:22; Zagłębie Lubin - Piotrkowianin Piotrków Tryb. 26.09; Grupa Azoty Unia Tarnów - Orlen Wisła Płock 5 października.

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie