Hokej. Sanoczanie jadą po puchar i 60 tysięcy

    Hokej. Sanoczanie jadą po puchar i 60 tysięcy

    Waldemar Mazgaj

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Sanoccy hokeiści są pełni wiary w sukces podczas finału Pucharu Polski.

    Sanoccy hokeiści są pełni wiary w sukces podczas finału Pucharu Polski. ©MAREK DYBAŚ

    60 tysięcy zł za zdobycie Pucharu Polski, 25 tys. za drugie miejsce i po pięć za porażkę w półfinale. Już jutro walkę o prestiżowe trofeum zaczną Ciarko KH Sanok z GKS-em Tychy i Cracovia z Unią Oświęcim, gospodarzem turnieju.
    Sanoccy hokeiści są pełni wiary w sukces podczas finału Pucharu Polski.

    Sanoccy hokeiści są pełni wiary w sukces podczas finału Pucharu Polski. ©MAREK DYBAŚ

    Unia faworytem bukmacherów

    Unia faworytem bukmacherów


    Analitycy firm bukmacherskich z czwórki drużyn sanoczanom dają najmniejsze szanse.

    Za wygraną ekipy Milana Jancuski jedna z firm płaci 4 zł za postawioną złotówkę, podczas gdy za faworyta (Unię) tylko 2,85 zł.

    - Cyfry i nazwiska nie grają. Przed turniejem mamy takie same szanse, jak wszyscy - mówią zgodnie zawodnicy Ciarko KH.

    Inne kursy: na zwycięstwo Cracovii - 3,15, a GKS-u - 3,50; na wygrany przez sanoczan półfinał: 2,85.



    Sanocko-tyski mecz na oświęcimskim lodowisku rozpocznie się o godzinie 16.15; drugi o 19.30. Obydwa półfinały, a także środowy finał (początek o 18), pokaże na żywo TVP Sport. Może dlatego kibice z Sanoka, poza tym, że mają najdalej, nie zdecydowali się na grupowy wyjazd.

    - W czwartek do 13 czekaliśmy na imienne listy kibiców z numerami PESEL. Tylko z Sanoka takiej nie dostaliśmy - opowiadał Artur Januszyk, sekretarz Unii. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że z Cracovii zgłosiło się 138 kibiców, z Tychów ok. setki.

    Bilety, w cenie 20 i 15 zł, będą jeszcze do nabycia w kasach lodowiska, więc w przypadku indywidualnych wyjazdów nie powinno być przeszkód w obejrzeniu widowiska.

    Wszystkie drużyny, ze względu na udział w turnieju finałowym, miały treningi w okresie świątecznym. Sanoczanie dostali wprawdzie wolne w Wigilię i Boże Narodzenie, ale wczoraj już w pełnym składzie ćwiczyli w Arenie.

    W Oświęcimiu w zabraknie prawdopodobnie tylko Tomasza Malasińskiego, który po rehabilitacji wznowił już treningi i na spotkania ligowe po Nowym Roku powinien być w pełnej dyspozycji. Po kontuzji wraca za to Roman Guriczan.

    - Nie wiem, jak ta ponad dwutygodniowa przerwa, w której budowaliśmy formę na końcówkę ligi, wpłynie na nas już w tym turnieju. Zabrakło nam choćby jednej gry kontrolnej - tłumaczy Marek Ziętara, II trener Ciarko KH.

    Co słychać u rywala Ciarko KH, czyli w Tychach. Po kontuzjach kolan najlepszego snajpera Romana Simicka i bramkarza Arkadiusza Sobeckiego nie ma już śladu, więc GKS zagra w najmocniejszym składzie. Zawodnicy mają obiecane, że dostaną do podziału dostaną całą wywalczoną na lodzie premię.

    - To sprawdzony system motywacyjny, choćby przed rokiem, gdy sięgnęliśmy po puchar - tłumaczy Karol Pawlik, dyrektor tyskiego klubu.

    W Sanoku dopiero dziś zawodnicy dowiedzą się, jaką premię dostaną na puchar.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo