Hubert Mazur: Walczymy do samego końca

Łukasz Solski
Hubert Mazur nadal wierzy, że Polonia Przemyśl zagra w play off. Łukasz Solski
Rozmowa z HUBERTEM MAZUREM, najskuteczniejszym zawodnikiem I-ligowej Polonii Przemyśl. 28-latek średnio na mecz rzuca ponad 14 punktów.

Wrócił po kontuzji jeszcze mocniejszy

Hubert Mazur w sierpniu 2010 roku zmuszony był przerwać sportową karierę. Lekarze wykryli u niego zwyrodnienie stawu biodrowego i zabronili wychowankowi Spójni Stargard Szczeciński uprawianie sportu. Kontuzja uniemożliwiła mu wówczas grę w ekstraklasie w barwach Czarnych Słupsk. Mazur przeszedł w poznańskiej klinice zabieg, później leczenie ortopedyczne i rehabilitacyjne. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, a zawodnik po rocznej przerwie mógł wrócić do koszykówki.

Powrót do gry na zapleczu TBL okazał się dobrą decyzją. Mazur postanowił przenieść się do Polonii Przemyśl, gdzie jest kluczowym zawodnikiem.

- W listopadzie i w grudniu zespół grał świetnie, wygrał w Siedlcach, Stargardzie Szczecińskim, powalczył w Łańcucie. Skąd więc tak fatalna postawa na wyjazdach w tym roku?

- Ciężko powiedzieć dlaczego. Na wyjazdach jesteśmy zupełnie inną drużyną niż tą na własnym parkiecie. Popełniamy proste błędy. Wydawałoby się że po tych zwycięstwach w Siedlcach i Stargardzie będziemy się przesuwać w górę tabeli, będziemy jeszcze mocniejsi. Niestety wpadki w Lublinie, Szczecinie i Krośnie obniżyły nasze morale. Liga pokazała że nie ma zdecydowanych faworytów i że potencjalni słabeusze potrafią wygrać z najlepszymi.

- We własnej hali odnieśliście kilka cennych zwycięstw, ale nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. W meczu z Radomiem zabrakło szczęścia, czy może koncentracji i mądrości w końcowych fragmentach spotkania?

- Zdecydowanie nasza hala jest ogromnym atutem dla nas. Stąd ta fantastyczna passa w Przemyślu. Niestety każda seria się kiedyś kończy, a najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że przydarzyło się nam to w najważniejszym momencie sezonu. Cud zdarzył się tu już drugi raz, ten pierwszy raz był w meczu z Toruniem, tyle tylko że my wyszliśmy zwycięsko. Z Radomiem powinniśmy wygrać 8-10 pkt. i spokojnie przygotowywać się do kolejnego spotkania. Szalone rzuty zza łuku dały im zwycięstwo. Zdecydowanie zabrakło nam szczęścia, powiem więcej, nikt z drużyny przeciwnej nie wierzył że mogą jeszcze ten mecz wygrać.

- Porażka z Rosą mocno skomplikowała Waszą sytuację w tabeli. Miejsce w "ósemce" wciąż realne?

- Miejsce w "ósemce" jest realne pod warunkiem, że nie przegramy żadnego meczu i inne zespoły zagrają dla nas. Taka sytuacja jest możliwa dzięki dużemu ściskowi w tabeli. Będziemy walczyć do samego końca.

- Wrócił Pan do zawodowego sportu po ciężkiej kontuzji (zwyrodnienie stawu biodrowego). Zdrowie w tym sezonie dopisuje? Trenuje Pan normalnie, na pełnych obciążeniach?

- Z moim zdrowiem jest wszystko w jak najlepszym porządku i trenuję normalnie. Rzeczywiście kontuzja była ciężka, a operacja skomplikowana. Diagnoza był bezlitosna, groził mi rozbrat z zawodowym sportem. To były trudne chwile dla mnie i moich najbliższych. Cieszę się że potrafiłem się pozbierać fizycznie i przede wszystkim psychicznie, gdyż takie sytuacje pozostawiają po sobie piętno. Udało mi się wrócić na parkiet, a najbardziej cieszę się z tego, że rywale pamiętają jeszcze Mazura i w obronie nie odstępują mnie na krok, tak samo jak przed kontuzją. To mnie buduje i motywuje do pracy. Staram się jednak nie rozpamiętywać już tego co było i skupiam się na tym co jest teraz. Walczymy o play off i zapewniam, że dam z siebie wszystko żeby tego dokonać.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
emigrant

Hubert Mazur zapomnial lub nie chcial wspominac tego,ze klub nie placi Swoim zawodnikom.
Gdyby Polonia byla zarzadzana przez profesjonalnego menadzera sytuacja taka nigdy nie mialaby miejsca.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3