I na szkodnikach da się zarobić

Władysław Borowiec
Franciszek Tabaka z Werchraty: – W poniedziałek do skupu trafiło 80 kilogramów chrabąszczy.
Franciszek Tabaka z Werchraty: – W poniedziałek do skupu trafiło 80 kilogramów chrabąszczy. Fot. Tadeusz Poźniak
W Nadleśnictwie Lubaczów skupiono już ponad 1,5 tony chrabąszczy. Leśnicy płacą 6 złotych za kilogram. Choć zbieraczy jest coraz więcej szkodników nie ubywa.

Nadleśnictwa Narol i Lubaczów przeżywają od kilkunastu dni inwazję chrabąszczy. Sytuacja jest dramatyczna. Jeśli te skrzydlate szkodniki nie zostaną teraz zebrane, za cztery lata dojdzie do katastrofy w lasach. Każda samica złoży 30 jaj, z których wylęgną się miliony młodych chrabąszczy. To grozi katastrofą ekologiczną.

Kilka lat temu tylko w jednym roku w nadleśnictwie Narol te żarłoczne owady zniszczyły 230 hektarów upraw leśnych.

Spadaj, chrabąszczu

Chrabąszcze majowe, mimo, że są stosunkowo duże, ważą mało. By zarobić sześć złotych, trzeba ich zebrać ponad tysiąc sztuk.

Technika zbierania, a właściwie strząsania jest dość prosta. Wystarczy pod drzewem rozłożyć folię i potrząsnąć drzewem. Z gałęzi spadają setki chrząszczy.

- Sześć złotych za kilogram to może nie tak dużo - twierdzi Franciszek Tabaka z Werchraty w gminie Horyniec Zdrój. - Na niektórych drzewach jest ich mnóstwo, na innych mniej. Nie wiadomo, od czego to zależy. Trzeba się nieźle nachodzić na te kilka złotych.

Chrabąszcz majowy (Melolontha melolontha)

Chrabąszcz majowy (Melolontha melolontha)

Chrząszcz z rodziny żukowatych. Pojawia się późną wiosną. Osiąga długość 3,5 cm. Żywi się liśćmi drzew, jego larwy żerują na korzeniach młodych roślin. W maju samica chrząszcza składa jaja pod ziemią, w wydrążonym korytarzu. Larwy, zwane pędrakami, żywią się niezdrewniałymi korzeniami. Ich rozwój trwa 3-5 lat. Przeobrażają się wiosną.

Zjedzą nasze lasy

Samica chrabąszcza w maju składa kilkadziesiąt jaj. Od momentu wyklucia pędraki chrabąszczy, przez cztery lata siedzą w ziemi. W tym czasie są najbardziej niebezpieczne dla upraw. Niesamowicie żarłoczne, podgryzają i niszczą korzenie drzew i leśnych sadzonek. Chrabąszczy jest coraz więcej, ponieważ zmniejszyła się liczba ich naturalnych wrogów takich jak borsuki, krety czy nietoperze.

Chemia zakazana

Trudno stwierdzić jak skuteczne jest ręczne zbieranie i o ile zmniejszy się populacja żarłocznych szkodników.

- Najskuteczniejsze jest chemiczne zwalczanie chrabąszczy, ale na naszym terenie niemożliwe - mówi Jerzy Wiśniewski, nadinspektor d.s. leśnictwa UG w Horyńcu Zdroju. - Są to tereny uzdrowiskowe z bogatymi ujęciami wód źródłowych. Ponadto na tym terenie mamy dużo upraw rzepaku, a chemiczne opryskiwanie zabija także pszczoły.

Opryskiwanie z samolotów jest niemożliwe także z przyczyn technicznych: - Nasze lasy graniczą z ukraińskimi. Chcąc je skutecznie opryskać, samoloty musiałyby nawracać na terytorium Ukrainy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie