Ihor Skrypnyk znikł przed 3 tygodniami. Prokuratura w Rzeszowie nie wyklucza porwania

apl
Ihor Skrypnyk znikł przed trzema tygodniami, przez ten czas nie kontaktował się z rodziną i znajomymi, prokuratura założyła wstępnie, że mogło dojść do porwania.

- Pod takim właśnie kątem wszczęliśmy postępowanie – potwierdza Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – Informacje, zebrane przez policję po zgłoszeniu jego zaginięcia, mocno nas zaniepokoiły, bo przestawiało się ono dość tajemniczo.
Ihora po raz ostatni wiedziano 26 grudnia późnym popołudniem na stacji paliw w Krasnem. Poruszał się czarnym audi A4 B5 kombi na śląskich numerach rejestracyjnych, wóz tego dnia widziano też na trasie Rzeszów – Nisko, policja odnalazła go przy przejściu granicznym w Korczowej.

- Z informacji, jakie przez łącznika policyjnego uzyskaliśmy od służ ukraińskich wynika, że podróżował w towarzystwie dwóch mężczyzn, którzy przekroczyli granicę – mówi prok. Artur Grabowski.

– Nic nie wskazuje na to, by on sam przekroczył granicę, ani że w ogóle miał taki zamiar. W Polce pozostały jego rzeczy osobiste, dokumenty, nie uprzedzał też swoich bliskich i znajomych, że ma taki zamiar.

W Sanie strażacy z trzech powiatów poszukiwali ciała zaginio...

W ocenie znajomych z Rzeszowa, 22-latek, to spokojny młody człowiek, bardzo uczciwy i rzetelny - jak zapewniają jego polscy współpracownicy. Rankiem 27 grudnia miał zwrócić audi, własności jego znajomych, miał odebrać wypłatę.

- Jeśli doszło do uprowadzenia, to motywem raczej nie była chęć uzyskania okupu, żadna z przesłanek na to nie wskazuje – zapewnia prok. Grabowski.

– Nie wiemy gdzie przebywa, ale – naszym zdaniem – mogło dojść do przestępstwa na jego szkodę.

Sprawdzane są szpitale, punkty medyczne, miejsca, do których mogła trafić ofiara wypadku. W okolicach trasy Rzeszów – Nisko – Rudnik nad Sanem – Leżajsk – Jarosław i w pobliżu Korczowej, którą prawdopodobnie poruszało się audi, nie trafiono na ślad Ihora.

- Przeszukano też lokal na osiedlu Wilkowyja, w którym mieszkał, miejsce w Załężu, w którym przebywał

– wylicza prog. Grabowski.

– Liczymy także na pomoc państwa Czytelników: jeśli ktoś widział czarne audi, przemieszczające się tą trasą, w w Nowosielcu był około godziny 23., prosimy o informację. – Może ktoś widział jakieś nietypowe zachowanie użytkowników drogi, gdzieś parkujące czarne audi, będą to dla nas bardzo cenne informacje.

Zaginieni w województwie podkarpackim. Widziałeś tych ludzi,...

Zobacz też: 82-latek zgubił się w górach. Mężczyznę odnalazła załoga helikoptera ratunkowego

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

zjawiskowe? porywacze zazwyczaj od razu rzadaja okupu,czekac taki dlugi czas? facet sie wrabal w nieuczciwe interesy,jak to z ruskimi bywa,wiec albo juz go nie ma albo sam sie znajdzie? z artykulu wynika iz z gangsterami robil interesy nie wiedzac tego????? zycze mu znalezienia sie.Po za tym media kazde zaginiecie opisuja w swietle wielkiego skandalu jakby porwany byl przynajmniej prezydentem a jest zwyklym szarym nieznaczacym obywatelem tej kuli ziemskiej!!!! Jezeli juz obligatoryjnie zamieszczacie policyjne anonsy to standartowo!! zginal facet rysopis i po zawodach!!!!! tak jak wszedzie!!

G
Gg

Pipiripi

A
Antonio

Trzeba dzwonić po Mak

X
XY

JACKOWSKI WAM OKREŚLI BO DUŻO POMÓGŁ POLICJI

G
Gość

za duzo miejsc jak na jeden dzien gdzie był ktos chce zmylic sledczych

Dodaj ogłoszenie