Ile pieniędzy na promocję przez piłkę nożną przeznaczają podkarpackie gminy

Łukasz Pado
Piast Tuczempy, który w 2012 roku zdobył Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim, to chyba jeden z najlepiej dotowanych wiejskich klubów. Z gminy dostaje roczną dotację w wysokości 120 tys. zł.
Piast Tuczempy, który w 2012 roku zdobył Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim, to chyba jeden z najlepiej dotowanych wiejskich klubów. Z gminy dostaje roczną dotację w wysokości 120 tys. zł. fot. Patryk Górecki
38 tysięcy złotych dla klubu, który ma drużynę w okręgówce, 22 tysiące w klasie A i 13 tysięcy dla klubów z klasą B - to tylko przykład dotacji, jakie otrzymują kluby piłkarskie z jednego z podkarpackich Urzędów Gminy.

Na co idą gminne i klubowe pieniądze?

Na co idą gminne i klubowe pieniądze?

Spora część pieniędzy pochłaniana jest przez opłaty związane z uczestnictwem klubów w rozgrywkach ligowych, tj. rejestracja zawodników, opłaty licencyjne, transferowe i obsługa sędziowska.

Z funduszy gminnych kluby kupują też konieczny sprzęt sportowy i techniczny do obsługi m.in. boiska, a także zatrudnienie trenerów i wyjazdy na mecze.

O wysokości dofinansowania dla danego klubu decyduje Rada Gminy, która zatwierdza coroczny budżet.

Niektóre gminy kierują się potrzebami indywidualnymi klubów sportowych, inne przeznaczają na ich działalność konkretny procent z całości budżetu. Jeśli gmina w danym roku będzie miała większe wpływy, kluby będą mieć również więcej pieniędzy. Co roku na ten cel w gminach przeznacza się od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.

Zespoły z Gminy Wiejskiej Radymno, o której piszemy we wstępie nie mogą narzekać na wysokość dofinansowania, ale też nie mają "kokosów". Trzeba jednak zaznaczyć, że ta gmina ma do obdzielenia 11 klubów piłkarskich, najwięcej obok Rzeszowa z wszystkich gmin na Podkarpaciu. Po 10 klubów jest w gminie Chorkówka i wiejskiej Sanok, a po 9 w gminach Jarosław, Leżajsk, Przeworsk, Sędziszów Małopolski, Trzebownisko.

A jak jest w innych gminach?

Zazwyczaj jest tak, że im mniej klubów w gminie tym więcej pieniędzy dla poszczególnych klubów. Dobrym przykładem jest tu Grodziszczanka Grodzisko Dolne, która wg budżetu gminy na rok 2012 otrzymała 120 tysięcy złotych dotacji.

Klub jednak utrzymuje też kilka grup młodzieżowych i sekcję młodzieżową dziewczyn. Mimo, to jak na drużynę z klasy O, nie ma się czego wstydzić.

"Mało klubów, dużo kasy" to jednak nie reguła. Na sport pieniędzy nie żałuje gmina Jarosław. Choć Wójt ma na głowie 9 klubów, w tym jeden w IV lidze (Piast Tuczempy) to najniżej klasyfikowani mają zapewnione w budżecie po 30 tysięcy złotych.

- U mnie w gminie żaden piłkarz w podartych butach grał nie będzie - twardo przedstawia swoje stanowisko Roman Kałamarz, Wójt Gminy Jarosław. - Jeśli klub ma wyniki otrzyma odpowiednią do nich dotację. W większości tych wsi mecz piłkarski to jedyna rozrywka dla ludzi, nie można im tego odbierać, a jeśli klub nie będzie miał na działalność, to go nie będzie.

Wójt Kałamarz wydaje się być sprawiedliwym, bo będące pod jego opieką kluby klasy A i B mają po 30 tysięcy, te które awansują do klasy O otrzymają podwójną dotację, a taki Piast Tuczempy może liczyć na 120 tysięcy z budżetu samorządowego.

- Jak zespół awansuje do klasy O, czy czwartej ligi też dostanie dwa razy więcej niż dotychczas. Jak Piast awansuje do III ligi, to również im dorzucimy. Będą wyniki będzie większa kasa - zapewnia Kałamarz, który liczy, że na jego terenie odżyje wkrótce piłka ręczna kobiet, już chyba zapomniana w naszym województwie.

Co ma Tyczyn do Krasnego?

W Gminie Tyczyn są 3 kluby: Strug (klasa O), grający w okręgówce i mający 4 grupy młodzieżowe zarejestrowane w rozgrywkach otrzymuje z gminy 70 tysięcy złotych na bieżącą działalność, sąsiednia Hermanowa (klasa A) 50 tysięcy, a Borek Stary (klasa B) 15.

Tyczyn jest rzadkim przykładem gdzie największa miejscowość w gminie nie jest faworyzowana.

W gminie Krasne, w której są jedne z najwyższych dotacji, Crasnovia w 2012 roku otrzymała aż 130 tysięcy złotych z gminy. Sąsiedni Strumyk Malawa otrzymał o 10 tysięcy mniej, choć w momencie głosowania nad budżetem był w III lidze, czyli o szczebel wyżej niż klub z Krasnego.

- Trudno to zrozumieć - dziwią się działacze Strumyka. - Cały obiekt Crasnovii jest w dużej mierze podpięty pod Gminny Ośrodek Kultury, część kosztów utrzymania spada z klubu na GOK. My za budynki klubowe musimy płacić w całości z dotacji, a to nieraz przekracza 800 zł miesięcznie. Poza tym w III lidze są dalsze wyjazdy, a na domiar złego nie mogliśmy grać u siebie, tylko musieliśmy wynajmować inne boiska.

Takich klubów jak Strumyk jest więcej, bo gminy różnie budżetują utrzymanie obiektów sportowych. Raz obowiązek ten spada na klub, a innym razem jest to finansowane z puli budżetu gminy. Rocznie takie utrzymanie może sięgać nawet powyżej 10 tysięcy złotych.

Inne przykłady...

Przytoczymy kwoty dofinansowania klubów w innych gminach:
Sokołów Małopolski najwięcej przekazuje Górnovii Górno - 40 tysięcy złotych, bo dodatkowo ma sekcje szachową, grająca na tym samym poziomie drużyna Orła Wólki Niedźwiedzkiej ma o 5 tysięcy mniej, a A-klasowy Sokół Sokołów 33 tysiące złotych. W gminie grają jeszcze Zorza Trzeboś (25 tysięcy zł) i Trzebuska (18 tysięcy).

W budżecie gminy Jasło na dotacje klubowe przyznaje się ok 100 tysięcy złotych -
średnio ok po 15 tysięcy na klub.

W gminie Głogów Małopolski najwięcej ma Głogovia. Ok. 90 tysięcy złotych jest dzielone jednak na dwie sekcje: piłkarską (ok 2/3 tej kwoty) i siatkarską. Inne kluby w gminie mogą liczyć na ok 35 tysięcy.

Na Podkarpaciu jest dwie gminy, które obecnie nie mogą się pochwalić klubem piłkarskim: Cisna i Gawłuszowice. Drużyny piłkarskiej seniorów nie ma też w Łańcucie, ale tam działa m.in. dwa kluby z piłką młodzieżową, jest I-ligowa koszykówka i dwa kluby piłki siatkowej dziewcząt.

Można z "kapslowego"

Dotacje to jednak nie są jedyne źródła płynące z budżetów gmin do klubów. Zupełnie z innej puli są realizowane inwestycje na obiektach sportowych, które nieraz sięgają nawet kilku milionów złotych. Są to budowy nowych hal sportowych, boisk, trybun, pawilonów sportowych lub renowacje istniejących obiektów.

Wielu działaczy korzysta też z Funduszu Antyalkoholowego, z którego pieniądze przeznaczone są na walkę z alkoholizmem i narkomanią.

Pieniądze na ten cel uzyskiwane są z koncesji na sprzedaż alkoholu - tzw. kapslowego. Choć nie brzmi to dobrze, to im więcej alkoholu sprzedaje się w danej miejscowości tym więcej jest potem pieniędzy na tzw. programy trzeźwościowe.

Większe gminy miejskie mają na profilaktykę alkoholową nawet ponad milion złotych, małe miasteczka kilkadziesiąt tysięcy, a małe wsie poniżej kilku tysięcy złotych. Środki te muszą być przeznaczone na taki właśnie cel, bo tego wymaga ustawa.

By o takie pieniądze się starać trzeba jednak napisać projekt programu. Kluby muszą opisać w jaki sposób zamierzają przeciwdziałać alkoholizmowi i w jaki sposób będą wydawać te pieniądze, musi to być zgodne z ustawą. Kluby sportowe są doskonałym miejscem, gdzie takie projekty się realizuje.

- U nas wystarcza to na opłacenie trenera przez cały sezon - mówi jeden z przedstawicieli klubów klasy A.

- Udaje się nam uzyskać z tego tytułu ok pięciu tysięcy, to i tak najwięcej z wszystkich organizacji w naszej miejscowości - mówi działacz klubu z Podkarpacia.

* * *
Prezesi klubów podsumowują: dotacja starcza tylko na podstawowe potrzeby.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie