Jutro Nazareth zagra za darmo na Rynku w Rzeszowie

    Jutro Nazareth zagra za darmo na Rynku w Rzeszowie

    Jaromir Kwiatkowski

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Jutro Nazareth zagra za darmo na Rynku w Rzeszowie

    ©FOT. DARIUSZ DANEK

    Legendarna szkocka grupa dała we wtorek znakomity koncert w hotelu Imperium w Świlczy k. Rzeszowa. Jutro wieczorem zagra na rzeszowskim rynku.
    Jutro Nazareth zagra za darmo na Rynku w Rzeszowie

    ©FOT. DARIUSZ DANEK


    Grupa Nazareth wyszła na scenę hotelu Imperium ok. godz. 23. Mieliśmy już wtedy za sobą trzy godziny muzyki i tańca w wykonaniu artystów rozgrzewających publiczność przed występem gwiazdy. Ale warto było czekać. Starzy wyjadacze ze Szkocji pokazali, że nadal są w formie i wiedzą, jak się robi rockowe show.

    Dla dwóch z nich: wokalisty Dana McCafferty’ego i basisty Pete’a Agnewa Nazareth to jedyny "zakład pracy" od 41 lat.
    Wspomagają ich młodsi: gitarzysta Jimmy Murrison i syn Pete’a, perkusista Lee Agnew. Najśmieszniejszy jest właśnie Pete, który wygląda jak dziaduszek z sąsiedztwa, a nie legenda hard rocka. Gra - jak to Szkot - oszczędnie, piórkiem (dzisiejsi basiści rockowi rzadko to robią), ale to wystarczy, by pięknie wyznaczyć puls utworu. Uśmiecha się przy tym dobrodusznie, wzbudzając sympatię publiczności.

    "Love Hurts" w blasku zapalniczek

    Nazareth to bardzo solidna, oszczędna sekcja rytmiczna (jedynie Murrison pozwala sobie czasami na gitarowe popisy) oraz charyzmatyczny Dan McCafferty, z charakterystyczną, wysoką i chropawą barwą głosu, która stała się jednym ze znaków firmowych grupy. Nie biega - jak Mick Jagger - po scenie (w ogóle "nazarejczycy" są podczas koncertu raczej statyczni), a mimo to potrafi przykuć uwagę.

    Program koncertu nie był niespodzianką. Poleciały w większości dobrze znane hity. Muzycy udowodnili, że są tak samo dobrzy w ostrych, hard rockowych numerach (porywający "Hair of the Dog" z McCaffertym grającym na kobzie), jak i w pięknych, nastrojowych balladach ("Dream On", "Love Hurts"). Do tego zestawu trzeba dodać takie hity, jak choćby "Love Leads To Madness" czy "My White Bicycle". Czegóż chcieć więcej?

    Na widowni było sporo panów w moim wieku (to znaczy średnim), którzy wychowali się na tej muzyce. Reagowali bardzo żywiołowo, w końcu był to ich powrót do czasów szkolnych. Ale muzyka Szkotów rozbujała też młode tancerki z rewii Imperium. Można powiedzieć, że połączyła pokolenia.

    Podczas koncertu kelnerzy rozdali wśród publiczności zapalniczki. Przydały się podczas "Love Hurts" - las ogników rozświetlił salę.

    "Bouzouki rock" rozgrzał publiczność

    Przed koncertem Nazareth było kilka supportów. Zagrała rzeszowska grupa Neonovi Tomka Rzeszutka. Tancerki i tancerze z teatru rewiowego Imperium zaprezentowali zróżnicowany repertuar: od klimatów rosyjskich po kankana rodem z kabaretu Moulin Rouge.

    Największym zaskoczeniem był jednak występ międzynarodowej grupy Tri State Corner. Trzech Greków, Polak i Niemiec dali czadu, prezentując "bouzouki rock", czyli łącząc ciężkie brzmienie z dźwiękiem bouzouki (takiej greckiej gitary). Było to bardzo świeże i odkrywcze, a piosenka "Ela Na This" to materiał na naprawdę wielki przebój. Kiedy jednak Ioannis zamieniał bouzouki na gitarę, to już nie było to, bo zespół brzmiał wtedy jak setki innych grup metalowych. Warto jednak na tych chłopaków zwrócić uwagę, bo grają z nerwem, a poza tym - sądząc z tego, jak wokalista Lucky cieszył się z gorącego przyjęcia publiczności - nie mają jeszcze przewrócone w głowie. Grecko-polsko-niemiecki zespół chyba docenili także "nazaretańczycy": Jimmy Murrison wystąpił w firmowym T-shircie Tri State Corner.

    Kolej na Wisbone Ash

    W cenę biletu (600 zł!) wchodziły nie tylko występy gwiazdy i supportów, ale także kolacja z kilku dań, darmowy poczęstunek alkoholem, obsługa kelnerska, a po koncercie autografy, zdjęcia itd.

    W czwartek wieczorem Szkoci wystąpią na rzeszowskim rynku. Początek imprezy o godz. 19. Jako support zagra miejscowy Sherion oraz wystąpi teatr rewiowy Imperium. Nazareth pojawi się ok. godz. 21. Wstęp wolny. Warto przyjść, by zobaczyć na żywo legendę. Trzeba dodać: legendę w dobrej formie.

    A już szykuje się kolejna gratka dla fanów rocka: 19 września w Imperium zagra niemniej sławna grupa - Wishbone Ash.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Autobusem po Rzeszowie - gra zarówno dla młodszych jak i starszych graczy

    Autobusem po Rzeszowie - gra zarówno dla młodszych jak i starszych graczy

    Dlaczego Studio Fringuello w Rzeszowie ma same pozytywne opinie?

    Dlaczego Studio Fringuello w Rzeszowie ma same pozytywne opinie?

    Loteria Nowin - wygraj mieszkanie warte 310 000zł!

    Loteria Nowin - wygraj mieszkanie warte 310 000zł!