Jutro siatkarze Asseco Resovii lecą na Korsykę. Cel: awans do półfinału Pucharu CEV. GFC Ajaccio u siebie zagra lepiej niż w Rzeszowie

bell
Resoviacy o Treflu musza już zapomnieć, bo w środę zagrają na Korsyce
Resoviacy o Treflu musza już zapomnieć, bo w środę zagrają na Korsyce Karolina Misztal
Udostępnij:
Siatkarze Asseco Resovii mają bardzo napięty kalendarz. Mecz goni mecz, co jeden to ważniejszy. W piątek grali w Gdańsku z Treflem. W środę czeka ich rewanżowe ćwierćfinałowe starcie w Pucharze CEV z francuskim GFC Ajaccio. W Rzeszowie było 3:0.

Resoviacy jak najszybciej chcą zapomnieć o spotkaniu w Ergo - Arenie, które przegrali 0:3. - Myślę, że nie tak to miało wyglądać. Przyjechaliśmy walczyć i zdobyć jakieś punkty. Niestety, nam się to nie udało. Wydaje mi się, że mieliśmy problemy w każdym elemencie. Zespół z Gdańska odskakiwał nam na początku każdego seta na kilka punktów i wtedy dużo łatwiej im się grało. Szkoda tego spotkania, bo myślę, że jeśli niektóre sytuacje inaczej by się ułożyły na naszą korzyść to moglibyśmy wrócić do swojej gry. Niestety tak się nie stało. Trzeba pogratulować zespołowi Trefla, bo w tym meczu byli po prostu od nas dużo lepsi - oceniał Paweł Rusek, libero rzeszowskiej drużyny.

- Przed wyjazdem do Ajaccio będziemy analizować spotkanie z Treflem. Natomiast nie ma sensu rozmyślać nad tym meczem, bo co trzy dni mamy pojedynki. Przed nami obfity okres, jak będziemy zbyt długo myśleć o tym spotkaniu z Treflem, to nie wiadomo co się wydarzy dalej. Musimy go przeanalizowa, wymazać i walczyć dalej o zwycięstwa. Jest to jedyna metoda żeby cały czas iść do przodu - dodaje Rusek.

Rzeszowski zespół w daleką drogę na Korsykę wylatuje jutro rano. Mimo że na Podpromiu resoviacy wygrali z Francuzami do zera, rewanż wcale nie będzie formalnością. Goście z Korsyki wyjeżdżając z Rzeszowa twierdzili, że mimo porażki 0:3 oraz wysokiej klasy Resovii, jeszcze nie wszystko stracone. Ajaccio w swojej hali jest groźne dla najlepszych.

- Ajaccio jest to dobry zespół, który w meczu przeciwko nam nie pokazał pełni swoich umiejętności. W swojej hali Francuzi grają zupełnie inaczej, popełniają bardzo mało błędów. W rewanżu czeka nas o wiele bardziej trudnie zadanie niż we własnej hali, gdzie mecz był nierówny - uważa trener Andrzej Kowal.

W piątek, w kolejnym spotkaniu League 1, pucharowy rywal rzeszowskiej drużyny wygrał u siebie z Arago de Sete 3:1 (25:21, 23:25, 25:18, 25:18) i po 19. kolejkach z dziesięcioma zwycięstwami i dziewięcioma porażkami zajmuje szóste miejsce w tabeli ekstraklasy (29 punktów).

Nasza drużyna zagra nadal bez Bartłomieja Lemańskiego, który przechodzi rehabilitację i walczy o jak najszybszy powrót na boisko. Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo. Spotkanie w Ajaccio rozpocznie się o godzinie 20.

Zwycięzca dwumeczu Resovia - GFC Ajaccio w półfinale zmierzy się z lepszym z pary Biełogorie Biełgorod - ACH Volley Lublana. Rosjanie wygrali pierwsze spotkanie 3:0 i, podobnie jak resoviacy, są zdecydowanym faworytem rewanżu.

ZOBACZ TAKŻE - W akademiach piłkarskich trenerzy prowadzą zajęcia z gimnastyki korekcyjnej [STADION]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

f
fan Petru

"wrócić do swojej gry".

Oczywiście. Gorzej grać niż w Gdańsku, po prostu się nie da.

 

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie