Kamerki samochodowe coraz bardziej popularne na Podkarpaciu [WIDEO]

Anna Janik

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Jak ciepłe bułeczki rozchodzą się modele kamer samochodowych z przedziału cenowego 200-300 zł. Nagrywają w jakości HD, a obraz jest wystarczająco ostry nawet nocą.

Po co kierowcom kamerki montowane wewnątrz kabin? Okazuje się, że te małe urządzenia są bardzo pomocne podczas ustalania sprawcy kolizji. Zwłaszcza, że na rynku dostępne są modele wyposażone w GPS, dzięki nim można ustalić też przybliżoną prędkość pojazdów.

- Stłuczki, w których mamy do czynienia z tzw. współwiną, czyli obaj kierowcy przyznają się do popełnienia błędu w tym samym czasie to rzadkość. Najczęściej mają rozbieżne zdania co do przyczyny zdarzenia, dlatego takie urządzenie faktycznie może pomóc w ocenie sytuacji - wyjaśnia kom. Paweł Międlar, rzecznik podkarpackiej policji.

Zapis z kamery może być potem nawet dowodem w sądzie, ale ponieważ amatorski sprzęt nie ma atestów, warunkiem jest poddanie go analizie biegłego, który oceni czy nagranie nie zostało zmodyfikowane i jest na oryginalnym nośniku.

Kamerki mogą mieć także inne praktyczne zastosowanie, np. jako dodatkowe zabezpieczenie przed przypadkowym zarysowaniem auta na parkingu lub urwaniem lusterka. Są bowiem modele wyposażone w czujniki ruchu pozwalające rejestrować to, co się dzieje nawet wtedy, gdy silnik auta nie pracuje. Kamera zacznie nagrywać, gdy nastąpi uderzenie lub wokół samochodu zacznie się robić ruch.

Swoje wybryki obejrzysz w sieci

Filmiki, rejestrujące obraz trasy z perspektywy kierowcy na razie rzadko trafiają na komendy, za to dużo częściej do internetu. Jedną z osób, które regularnie publikuje w sieci grzechy rzeszowskich kierowców jest pochodzący ze Stalowej Woli Rafał Baran. Kamerę w swoim aucie zamontował blisko dwa lata temu. Pochodzące z niej nagrania można obejrzeć wpisując w youtube "kierowcy w Rzeszowie".

- To, co wyprawiają przechodzi ludzkie pojęcie. Jazda na czerwonym świetle, wyprzedzanie na przejściach to często przyczyna tragicznych wypadków, których wcale nie zmniejszają akcje edukacyjne policji - mówi student Politechniki Rzeszowskiej. - Dlatego liczę, że ci, którzy obejrzą swoje wyczyny zastanowią się dwa razy zanim zdecydują się na niebezpieczny manewr - wyjaśnia.

Policja przyznaje, że również ogląda internetowe filmiki, ale na ich podstawie rzadko udaje się dotrzeć do sprawcy wykroczenia.

- Często nie ma na nich daty i godziny zdarzenia, a nawet jeśli udaje się je ustalić i dotrzeć do właściciela auta, to ten twierdzi, że nie pamięta, kto w danym dniu jechał jego samochodem - przyznaje kom. Międlar. - Jak na razie powszechniejsze i częstsze jest robienie zdjęć źle zaparkowanym samochodom i zeznania świadków - dodaje.

Obsługują karty SD i microSD

Ci, którzy chcą montować rejestratory w swoich autach i oczekują dobrego jakościowo nagrania muszą pamiętać o sprawdzeniu kilku parametrów. Pierwszym jest kąt widzenia kamery. Żeby rejestrowała to, co dzieje się po obu stronach jezdni musi wynosić minimum 120 stopni. Po drugie rozdzielczość obrazu.

- Najlepiej zdecydować się na HD czyli 720 p (1280x720). Full HD, czyli 1080 p daje co prawda lepszy jakościowo zapis, ale pliki są większe. To oznacza, że urządzenie może zapisać mniej danych - tłumaczy Bogdan Kawa, sprzedawca.

Większość kamer nagrywa filmy w tzw. pętli, stare nagrania automatycznie zastępując nowymi. Bardziej rozbudowane modele z modułem GPS pozwalają uzupełnić zapis o datę, godzinę i aktualną prędkość. Są też takie z wyświetlaczami i własnymi akumulatorami, pozwalającymi równocześnie korzystać z nawigacji GPS. Za całość, razem z kartą pamięci możemy zapłacić nawet 500 zł.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wszystko ok po dzisiejszej nawałnicy w RZ?

944

Ostry obraz - nawet w nocy! I to za 200 - 300 złotych!Czy ten kto to pisał widział na oczy obraz z nocy, czy wyssał te bzdury z palca, czy też pisze artykuły sponsorowane??? Ja mam kamerę za 500 i odczytanie rejestracji w ruchu auta jadącego z naprzeciwka, oczywiście w najwyzszym HD i za słonecznego dnia, jest awykonalne, że tak się wyrażę. O jakości nagrań nocnych nie powiem tu nic, bo tego się nie da opisać. Widać tyle, co u afroamerykanina z tyłu. Ale trzeba napisać jak to wspaniale jest z tymi kamerami, oj trzeba napisać, oj trzeba!!!

d
danys

A duże firmy korzystają ze specjalnych systemów GPS do monitorowania zachowań kierowców na drodze (polski Finder) i dzięki temu pilnują bezpieczeństwa swoich kierowców flotowych. Bo badania pokazują, że to właśnie kierowcy smaochodów służbowych najczęściej powodują wypadki lub są poszkodowanymi wypadków

R
RzeszowskiTroll
W dniu 13.08.2013 o 11:02, Jaro napisał:

Rosja i Chiny chcą zakończyć finansowe i polityczne wsparcie ONZ dla feministycznych projektów. Mogą podjąć taką próbę jako stali członkowie Rady Bezpieczeństwa.Jak donosi pius.info, oba państwa chcą złożyć wspólny wniosek, który położy kres wszystkim projektom, instytucjom i organizacjom, jakie wspierają feminizm.We wniosku można przeczytać, że feminizm uderza w podstawowe prawa człowieka i jest totalitarną ideologią – gorszą nawet od stalinizmu, od którego oba kraje, jak podkreślają wnioskodawcy, wiele wycierpiały.Zdaniem prof. Chu En Lai z Uniwersytetu Sichuan w Chengdu, który miał wpływ na kształt rosyjsko-chińskiego wniosku, jest już za późno, by otwarcie wskazać na obłudę polityków Zachodu. Uważa on, że chociaż owi politycy podróżowali przez cały świat i wytykali palcem łamanie praw człowieka, to w ich krajach panuje totalitarna ideologia – feminizm – która prawa człowieka po prostu depcze.Profesor twierdzi, że feminizm posiada wszystkie oznaki totalitaryzmu. Kształtuje swoiste grupy, których członkowie z powodu wspólnych cech odcinają się od innych grup ludzkich i są – przez państwo – preferowani.Mamy więc feministyczne pisma, książki, wydawnictwa, organizacje, tzw. organizacje parasolowe, instytuty, ośrodki szkoleniowe, uniwersyteckie katedry – wszystkie wymagają tylko jednego, by do nich dołączyć, akceptacji feminizmu. Zdaniem prof. Chu En Lai, przypomina to wyraźnie próby Mao Tsetunga, który chciał zinfiltrować swoją rewolucją kulturalną całe społeczeństwo.Feminizm jest agresywną doktryną, która wszystkimi środkami zwalcza swoich oponentów. Profesor wymienia zniesławienie, wyzwiska, zastraszenie i werbalną przemoc. Próby usunięcia przeciwników feminizmu z życia społecznego mają wsparcie prawa, co jasno wskazuje, że przedstawiciele władzy sądowniczej w zachodnich krajach są już przesiąknięci ideologią feminizmu.Na Zachodzie nie ma już wolności. Prof. Chu En Lai uważa, że feminizm zniósł wolność opinii, a nawet indywidualną wolność. Wszystko znajduje się w cieniu tej ideologii.Z kolei dr Dymitr Szostakowicz z partii „Jedna Rosja” uważa, że feminizm przypomina mu o panowaniu NKWD, która w czasach stalinowskich troszczyła się o to, by nie było żadnych odchyleń od panującej ideologii. Jego zdaniem tylko kwestią czasu jest wtrącanie wrogów feminizmu do więzień i obozów.

Misiu pomyliłeś temat dla swojego posta, więc z szyderczym trollowym uśmiechem - wypier....aj :D

R
RzeszowskiTroll

W Rosji kamerki są na porządku dziennym bo kierowcom różne "ludki" nagminnie wskakują na maskę samochodu i potem chcą wymusić odszkodowanie. U nas kamerki stają się teraz popularne bo Polacy naoglądali się właśnie "drogowych" filmików "made in Russia" na YouTube. Cena też nie odstrasza, więc jak napisał Mach - prawo indywidualnego wyboru.

J
Jaro

Rosja i Chiny chcą zakończyć finansowe i polityczne wsparcie ONZ dla feministycznych projektów. Mogą podjąć taką próbę jako stali członkowie Rady Bezpieczeństwa.

Jak donosi pius.info, oba państwa chcą złożyć wspólny wniosek, który położy kres wszystkim projektom, instytucjom i organizacjom, jakie wspierają feminizm.

We wniosku można przeczytać, że feminizm uderza w podstawowe prawa człowieka i jest totalitarną ideologią – gorszą nawet od stalinizmu, od którego oba kraje, jak podkreślają wnioskodawcy, wiele wycierpiały.

Zdaniem prof. Chu En Lai z Uniwersytetu Sichuan w Chengdu, który miał wpływ na kształt rosyjsko-chińskiego wniosku, jest już za późno, by otwarcie wskazać na obłudę polityków Zachodu. Uważa on, że chociaż owi politycy podróżowali przez cały świat i wytykali palcem łamanie praw człowieka, to w ich krajach panuje totalitarna ideologia – feminizm – która prawa człowieka po prostu depcze.

Profesor twierdzi, że feminizm posiada wszystkie oznaki totalitaryzmu. Kształtuje swoiste grupy, których członkowie z powodu wspólnych cech odcinają się od innych grup ludzkich i są – przez państwo – preferowani.

Mamy więc feministyczne pisma, książki, wydawnictwa, organizacje, tzw. organizacje parasolowe, instytuty, ośrodki szkoleniowe, uniwersyteckie katedry – wszystkie wymagają tylko jednego, by do nich dołączyć, akceptacji feminizmu. Zdaniem prof. Chu En Lai, przypomina to wyraźnie próby Mao Tsetunga, który chciał zinfiltrować swoją rewolucją kulturalną całe społeczeństwo.

Feminizm jest agresywną doktryną, która wszystkimi środkami zwalcza swoich oponentów. Profesor wymienia zniesławienie, wyzwiska, zastraszenie i werbalną przemoc. Próby usunięcia przeciwników feminizmu z życia społecznego mają wsparcie prawa, co jasno wskazuje, że przedstawiciele władzy sądowniczej w zachodnich krajach są już przesiąknięci ideologią feminizmu.

Na Zachodzie nie ma już wolności. Prof. Chu En Lai uważa, że feminizm zniósł wolność opinii, a nawet indywidualną wolność. Wszystko znajduje się w cieniu tej ideologii.

Z kolei dr Dymitr Szostakowicz z partii „Jedna Rosja” uważa, że feminizm przypomina mu o panowaniu NKWD, która w czasach stalinowskich troszczyła się o to, by nie było żadnych odchyleń od panującej ideologii. Jego zdaniem tylko kwestią czasu jest wtrącanie wrogów feminizmu do więzień i obozów.

 

m
mach

prawo indywidualnego wyboru (czasem kaprysu jak choinka zapachowa na lusterku)...

można przecież mieć przygodę podczas "podróży" do kościoła raz w tygodniu, to nie kwestia statystyki 

K
Kamil

Trzeba dużo jeździć po całym mieście, bo jak ktoś jeździ tylko parę razy w tygodniu po bułki do sklepu, albo raz na tydzień do kościoła to chyba zakup takiej kamerki jest bez sensu.

Dodaj ogłoszenie