Kierowcy mają dość objazdów, ale są na nie skazani. Kiedy koniec utrudnień w centrum Rzeszowa?

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Mieszkańcy osiedla 1000-lecia tracą cierpliwość i zaczynają coraz głośniej narzekać na zamknięty przejazd pod torami kolejowymi w rejonie ulicy Batorego.
Mieszkańcy osiedla 1000-lecia tracą cierpliwość i zaczynają coraz głośniej narzekać na zamknięty przejazd pod torami kolejowymi w rejonie ulicy Batorego. Krzysztof Kapica
Mieszkańcy osiedla 1000-lecia tracą cierpliwość i zaczynają coraz głośniej narzekać na zamknięty przejazd pod torami kolejowymi w rejonie ulicy Batorego. Domagają się zmiany w harmonogramu robót i przyspieszenia budowy nowego przejazdu pod wiaduktem.

Przebudowa ulic w tym rejonie to bardzo duże przedsięwzięcie, obejmujące układ drogowy pomiędzy biurowcem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, przez rejon ulic Styki i Batorego, po Siemieńskiego i generała Maczka.

Pierwotnie plan był taki, że miasto rozpocznie inwestycję zaraz po zakończeniu prac prowadzonych na zlecenie kolei, które polegały przede wszystkim na budowie nowego wiaduktu nad ulicą. Dzięki temu udało się poszerzyć przejazd pod torami, co pozwoli wybudować tutaj szeroką ulicę, która zastąpi jednokierunkowe, wąskie gardło, w którym przez lata ruch odbywał się wahadłowo.

Niestety miastu nie udało się na czas rozstrzygnąć przetargu na wykonanie swoich prac. Stało się tak ze względu na kolejne odwołania firm biorących udział w przetargu. Ale zdaniem mieszkańców nie bez winy są także poprzednie władze miasta, które przetarg mogły ogłosić znacznie wcześniej i umówić się z wykonawcą robót tak, że rozpocznie je od miejsc, w których przebudowa ulic nie kolidowałaby z pracami na terenach kolejowych. Mieszkańcy osiedla 1000-lecia coraz częściej skarżą się na utrudnienia w ruchu i przeciągające się roboty.

- Może Nowiny będą w stanie dowiedzieć się, kiedy planowane jest zakończenie robót i ponowne otwarcie przejazdu dla samochodów pod wiaduktem w rejonie ulicy Batorego? Od dwóch lat trwa remont, miał być ukończony w lipcu 2020, do tej pory przejazdu brak, a dla nas mieszkańców osiedla 1000-lecia i Staromieścia to strategiczna droga. Na aleję Rejtana, czy ulicę Targową możemy dostać się jedynie wiaduktem Tarnobrzeskim niesamowicie zakorkowanym przez cały dzień...

– pisze w mailu do redakcji pan Maciej.

Wartość całej inwestycji realizowanej przez firmę Strabag to niemal 50 mln złotych. W zakres wchodzą rozbudowa i budowa ulic o długości 2,3 km. Do tego będą wybudowane nowe ścieżki i ciągi pieszo-rowerowe o łącznej długości 950 metrów i nowe chodniki – ponad 2 km. Trzeba także przebudować podziemne sieci, m.in. kanalizację. To blisko 3 km instalacji do wymiany i przekładek.

Z pytaniem naszego czytelnika zwróciliśmy się do Biura Prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. Tutaj tłumaczą, że ze względu na stopień skomplikowania i ogrom prac do wykonania, nie można otworzyć przejazdu pod wiaduktem szybciej, nawet w formie tymczasowej, prowizorycznej drogi wyłożonej betonowymi płytami.

- W najbliższym czasie będą tutaj realizowane rozmaite roboty i wykopy, związane m.in. z budową konstrukcji drogi. Dlatego nie możemy puścić tędy ruchu. Jesteśmy świadomi, że dla mieszkańców utrudnienia w uchu są uciążliwe, ale prosimy o jeszcze chwilę cierpliwości – mówi Artur Gernand z Biura Prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Zgodnie z umową cały nowy układ drogowy w tym rejonie ma być gotowy najpóźniej jesienią przyszłego roku.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stary

Bez mostu skośnego że Styki lub Kopczyńskiego do Dworaka i w prostej linii do Rejtana to wszystko nie ma sensu.

Podobnie nie ma sensu uczynienie z ulicy Batorego drogi bez przejazdu.

Niweletę ulicy w stronę przejazdu pod wiaduktem można przecież obniżać stopniowo już od skrzyżowania z ul. Orzeszkowej a wlot do nowej ulicy Żółkiewskiego przy wiadukcie skorelować sygnalizacją świetlną i z przejściami dla pieszych od strony wschodniej (Wisłoka) do ul. Batorego oraz na zachodni chodnik wiaduktu.

Dodaj ogłoszenie