Kierowcy szarpali się na drodze krajowej nr 16. Jeden z uczestników bójki nie żyje

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
123RF
Zarzut zabójstwa usłyszał 22-letni kierowca, uczestnik drogowej bójki. W czasie szarpaniny na jezdni drogi krajowej nr 16 niedaleko Iławy (województwo warmińsko-mazurskie) miał popchnąć innego mężczyznę, który wpadł następnie pod nadjeżdżający pojazd. Eksperci bezpieczeństwa ruch drogowego i psychologii transportu są zgodni – rosnąca agresja na polskich drogach, wcześniej, czy później, musiała skończyć się tragedią.

Prokuratura w Iławie postawiła uczestnikowi szarpaniny na DK 16 zarzut zabójstwa. Wystąpiła również o areszt dla 22-letniego mężczyzny. Badania wykazały, że w chwili zdarzenia był on pod wpływem narkotyków.

Do tragedii doszło w miniony piątek, niedaleko miejscowości Laseczno, w okolicach Iławy. 22-letni kierowca ciężarowego mercedesa wraz z 59-letnim kierowcą osobowego opla, przy zatrzymanych pojazdach wdali się w szarpaninę. Młodszy z kierowców popchnął drugiego mężczyznę. Ten, w ciemnościach, wpadł pod nadjeżdżający pojazd. Mimo reanimacji, zmarł na skutek odniesionych obrażeń.

- W czasie szarpaniny kierowców, jadący z tego samego kierunku kierowca renault, zobaczył stojącego na jezdni mercedesa – tłumaczyła oficer prasowa policji w Iławie Joanna Kwiatkowska. - Sądząc, że auto uległo awarii, chciał je wyminąć. Gdy wykonywał ten manewr, doszło do tragicznego wypadku.

Kwiatkowska tłumaczyła, że to dość wąski, niebezpieczny odcinek drogi. Niedawno dwóch kierowców straciło tu prawo jazdy. Dodała, że to dość nietypowe zdarzenie.

Uzupełnijmy - wszystko wskazuje na to, że to pierwsza ofiara śmiertelna bójki kierowców w Polsce. Natomiast portale motoryzacyjne, media społecznościowe są pełne nagrań pokazujących rękoczyny na polskich drogach. Wg badań Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie aż 80 proc. uczestników ruchu drogowego jest świadkami agresji, a 30 proc. doświadczyło jej na własnej skórze. To m.in. niebezpieczne manewry, gestykulacje, jazda "na zderzaku", "popędzanie" innych mruganiem światłami.

Emanacją rosnącej agresji uczestników ruchu drogowego w Polsce są właśnie bójki na środku jezdni, w czasie których kierowcy wymieniają ciosy, kopniaki, stosują gaz pieprzowy. Ludzie rzucają się sobie do gardeł, stojąc wśród innych pojazdów. Często dochodzi do takich sytuacji, gdy kierowcy zatrzymują pojazdy na czerwonym świetle. Zdarzają się też pościgi za „winowajcą”, nierzadkie są wzajemne wyzwiska.

Pomijając fakt, że już samo wyjście z pojazdu na jezdni, wśród innych samochodów, niesie poważne zagrożenie, to fizyczne starcie je potęguje.

Maciej Górski, ekspert ds. bezpieczeństwa Fundacji AT-System Group i Highlander Combat Academy, który ma za sobą co najmniej kilkadziesiąt walk m.in. karate i MMA (zdobył m.in. mistrzowski pas kat. lekkiej federacji KSW) bójki kierowców uważa nie tylko za niebezpieczne, ale i zwyczajnie głupie. W maju tego roku, gdy pytaliśmy go o bójkę kierowców na zakorkowanej Obwodnicy Trójmiasta mówił, że takie wypadki mogą skończyć się tragicznie.

- Ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że mogą sobie zrobić poważną krzywdę – taka bójka może skończyć się skręceniem kostki w najlepszym przypadku a w najgorszym pęknięciem śledziony. Każdy, kto zajmuje się sportami walki wie, że przygotowanie ciała, organizmu do takich zadań to nie tylko trening techniki walki, ale i przygotowanie wytrzymałości na urazy – mówił „Dziennikowi Bałtyckiemu” Maciej Górski. - Zastanawiam się też, czy tym ludziom nie jest wstyd. Przecież to są najczęściej dojrzali faceci.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Materiał oryginalny: Kierowcy szarpali się na drodze krajowej nr 16. Jeden z uczestników bójki nie żyje - Dziennik Bałtycki

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Drajwer
12 października, 16:43, Drajwer:

A ja zamontowałem w samochodzie kamery z przodu i tyłu,więc ile spokojniejszą mam głowę.

12 października, 17:07, Bolek:

Zamontuj jeszcze w sypialni …jak ze swoim przyjacielem się zabawiasz….

Może Ty jesteś z takich,co cwaniakuje na drodze?Tamtych dwóch szarpało się nie bez powodu.Pewnie jeden drugiemu zrobił na złość i postanowili sobie wyjaśnić na poboczu.Nawet po niedługiej trasie można za każdym razem wysyłać filmy na policję- taka rzeczywistość w PL.Dlatego mam te kamery.

Doceniam Twoje poczucie humoru.

B
Baba
Wow...testosteron aż kipi...może panowie coś w posiłkach przyjmujecie...dziwne ze kobiety nie szarpią się na drogach 👀
G
Gość
12 października, 17:03, Jan:

Liberlane g..no w pełnej krasie.

12 października, 17:21, Gość:

Krótka acz treściwa autoprezentacja.

Jeżeli chodzi o uczestników zajścia, to obstawiam dwa zakute prawicowe łby, które nie ustępują, nie ułatwiają drugiemu, nie myślą o bezpieczeństwie pozostałych :D

Ten wniosek wyssałeś wraz ze spermą swego kochanka lewacka [wulgaryzm]ko? Bo tylko tacy jak ty możesz coś takiego wymyśleć

G
Gość
12 października, 17:03, Jan:

Liberlane g..no w pełnej krasie.

Krótka acz treściwa autoprezentacja.

Jeżeli chodzi o uczestników zajścia, to obstawiam dwa zakute prawicowe łby, które nie ustępują, nie ułatwiają drugiemu, nie myślą o bezpieczeństwie pozostałych :D

B
Bolek
12 października, 16:43, Drajwer:

A ja zamontowałem w samochodzie kamery z przodu i tyłu,więc ile spokojniejszą mam głowę.

Zamontuj jeszcze w sypialni …jak ze swoim przyjacielem się zabawiasz….

J
Jan
Liberlane g..no w pełnej krasie.
G
Gość
Nadchodzi długo wyczekiwana solidna podwyżka mandatów. Ale o ile mi wiadomo, nie pojawiły się żadne nowe zapisy dotyczące zjawiska agresji i głupoty drogowej. Zwłaszcza w kwestii chamskiego zatrzymywania się przed innym pojazdem celem wyjaśniania sobie. Oraz w kwestii intencjonalnego zatrzymywania się na drogach ekspresowych i autostradach w ogóle (bo siku, bo grad...).

Za każdy taki przypadek powinien wpadać mandat minimum 5 tysięcy złotych oraz spotkanie w sądzie.
G
Gość
12 października, 15:08, Gość:

Nieprawdopodobne i nie wiadomo kto

Serio, nie napisali w nagłówku kto? :D

D
Drajwer
A ja zamontowałem w samochodzie kamery z przodu i tyłu,więc ile spokojniejszą mam głowę.
G
Gość
Nieprawdopodobne i nie wiadomo kto
Dodaj ogłoszenie