Kilkudziesięciu uczniów z Podkarpacia odpisywało. Egzaminy muszą zdawać jeszcze raz

Beata Terczyńska
Archiwum
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Krakowie unieważniła sprawdziany 33 uczniom podstawówek i 14 gimnazjalistom. W jednym przypadku jest podejrzenie, że błędy poprawił dzieciom... nauczyciel.

Egzaminatorzy OKE unieważnili sprawdziany uczniom 3 szkół podstawowych na Podkarpaciu: z powiatu dębickiego (4 uczniów), SP w Dębicy (13) oraz z powiatu mieleckiego (16).

- W przypadku tej ostatniej sprawa jest mocno niepokojąca, bo unieważnienia dotyczą 16 uczniów z 22 - osobowej klasy - mówi Mariola Kiełboń, rzecznik podkarpackiego kuratorium oświaty.

- Dyrektor tłumaczy, że komisja siedziała w jednym miejscu i być może dlatego nie dopilnowała grupy - dodaje rzecznik. - Ale dziwi w tej sprawie jeszcze jedno. Błędy są poprawione tym samym długopisem i tym samym charakterem pisma.

To oznacza, że poprawił je nauczyciel?

- Niewykluczone. Wiele na to wskazuje - przyznaje M. Kiełboń.

Wśród gimnazjalistów niesamodzielność w egzaminie matematyczno - przyrodniczym zarzucono 6 gimnazjalistom z gminy Brzostek i 8 z Jarosławia. Kuratorium czeka na wyjaśnienia od dyrektorów.

Poprawka czeka pechowców 4 czerwca. Nauczycieli odpowiedzialnych za niesamodzielność prac czekają konsekwencje dyscyplinarne.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nauczyciel

Wina tych co wymyślili te egzaminy  powalone , tylko dzieci stresują .

K
Katarzyna
W dniu 24.05.2013 o 14:07, ela napisał:

SPNR8 nosząca imię Jana Pawła II no toż to o pomste do nieba woła co to za nauczyciele tam pracują wszyscy do zwolnienia

myszka__02: Szanowna Pani Elu! Proszę nie wrzucać do "jednego worka" wszystkich nauczycieli ze SP nr 8 w Dębicy. Pracują tam naprawdę bardzo dobrzy nauczyciele, którzy wkładają całe serce w nauczanie i wychowanie dzieci. Uczniowie tej szkoły zajmują najwyższe podia w wielu konkursach międzyszkolnych, powiatowych i wojewódzkich. Kadra jest przyjazna w stosunku do dzieci i rodziców. Sytuacja która zdarzyła się na teście szóstoklasisty może mieć miejsce w każdej szkole. Nie należy nikogo oceniać na podstawie usłyszanych plotek i pogłosek. SP nr 8 to szkoła, w której otacza się dzieci troską i miłością. Mam nadzieję, że ta placówka będzie istnieć jeszcze wiele długich lat mimo ciągłych przeciwności, które ją spotykają, a wszystko z powodu ludzkiej złośliwości i żądzy zysku. 

g
gambit
W dniu 26.05.2013 o 12:15, Gość napisał:

Dyktowanie odpowiedzi i podpowiadanie na testach w klasach trzecich to niestety norma i patologia w większości szkół. W szkole, w której pracowałam przez kilka lat walczyliśmy z nauczycielami klas I - III i dyrektorką (też niestety nauczycielką I - III) o obecność przedstawiciela nauczycieli klas starszych na teście i nic nie udało nam się wywalczyć. Testy po klasie trzeciej wszyscy zaliczali na minimum 98%, a w czwartej okazywało się, że połowa nie potrafi czytać. Dzieci przychodząc do czwartej klasy nie mogły zrozumieć, że pani nie poda odpowiedzi na klasówce jak czegoś nie wiedzą.

 

Dyktowanie odpowiedzi i podpowiadanie na testach w klasach trzecich to niestety norma i patologia w większości szkół. W szkole, w której pracowałam przez kilka lat walczyliśmy z nauczycielami klas I - III i dyrektorką (też niestety nauczycielką I - III) o obecność przedstawiciela nauczycieli klas starszych na teście i nic nie udało nam się wywalczyć. Testy po klasie trzeciej wszyscy zaliczali na minimum 98%, a w czwartej okazywało się, że połowa nie potrafi czytać. Dzieci przychodząc do czwartej klasy nie mogły zrozumieć, że pani nie poda odpowiedzi na klasówce jak czegoś nie wiedzą.

Jestem zszokowana taką postawą nauczycieli. Rodzice jeśli wiecie,że jest tak w Waszych szkołach dlaczego nie interweniujecie? Dla świętego spokoju??? czy co?  Moja nauczycielka starej daty zawsze mówiła " Lepiej umieć na piątki a mieć tróje,niż mieć piątki a nic nie umieć "... Coś w tym jest. Na dzień dzisiejszy szkoła zeszła na psy,ale czego się spodziewać jak np. anglistka w szkole mojej córki to dosłownie "duże dziecko" (lat 22?)po wielkim 'koledżu',słów brak kogo się dziś zatrudnia.Niekompetentna kadra przekłada się na wyniki dzieci.

G
Gość
Czego się spodziewacie po nauczycielach? Skoro im sie uczyć nie chce to tak robią. W Jarosławiu dzieciaczki po teście trzecioklasistów (OBUT) otwarcie rozmawiały pod szkołą,że pani im dyktowała odpowiedzi,bo test był trudny. O,i tak wyglada współczesna oświata. A później rodzice zdziwieni,że dziecko tak naprawde nic nie umie...i rośnie sobie mały głąb...

Dyktowanie odpowiedzi i podpowiadanie na testach w klasach trzecich to niestety norma i patologia w większości szkół. W szkole, w której pracowałam przez kilka lat walczyliśmy z nauczycielami klas I - III i dyrektorką (też niestety nauczycielką I - III) o obecność przedstawiciela nauczycieli klas starszych na teście i nic nie udało nam się wywalczyć. Testy po klasie trzeciej wszyscy zaliczali na minimum 98%, a w czwartej okazywało się, że połowa nie potrafi czytać. Dzieci przychodząc do czwartej klasy nie mogły zrozumieć, że pani nie poda odpowiedzi na klasówce jak czegoś nie wiedzą.
g
gambit

Czego się spodziewacie po nauczycielach? Skoro im sie uczyć nie chce to tak robią. W Jarosławiu dzieciaczki po teście trzecioklasistów (OBUT) otwarcie rozmawiały pod szkołą,że pani im dyktowała odpowiedzi,bo test był trudny. O,i tak wyglada współczesna oświata. A później rodzice zdziwieni,że dziecko tak naprawde nic nie umie...i rośnie sobie mały głąb...

n
nollet71

Nie ma żadnej gwarancji czy członkowie Okręgowej Komisji egzaminacyjnej nie tylko w Krakowie nie kupili swoich tytułow naukowych w internecie. Mając wiedzę o moralnosci nowej kadry naukowej nie tylko istnieje podejrzenie kupna ich dyplomów, ale ono graniczy z pewnością, że cześc tych "naukowców" zapłaciła za napisanie pracy magisterskiej Magistrów i doktorów nie tylko Jarosław produkował. Nie tylko. Wiedza ogólna absolwentów uczelni dziś w wielu przypadkach jest na poziomie prymusa 8 klasy dawnej szkoły podstawowej. Uczelnie to firmy usługowe nastawione na zysk nie straty. Zbyt duże wymagania, to brak chętnych do "nauki". I mamy, doktorów deb***ków, magistrów przygłupów i oni uczą nowe pokolenie takich mądrych jak oni sami. Okręgowa komisja egzaminacyja brzmi poważnie, ale poważnie też brzmi przewodniczący rady klasowej w szkole specjalnej. Byłóby dobrze, gdyby CBA zweryfikowało świadectwa szanownej komisji, jedynym kłópotem pozostaje, kto zweryfikuje świadectwa oficerów CBA? III RP to bagno, w którym wszystko jest fałszywe, nieprawdziwe, nienoramlane, z wyjątkiem totalnej biedy i deb***izmu od premierów poczynając

s
see

Tjaa... A Mielec I Dębica jakoś dziwnym trafem koszą wszystkich na pierwszym etapie (szkolnym) olimpiad przedmiotowych. Potem już gorzej, ale z takiej chmary wprowadzonej do rejonów zawsze coś się ostanie, prawda?

G
Gość

kombinatoryka to potrzebna umiejętność

i
inax

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
nauczyciele, którzy byli na egzaminie powinni być zwolnieni z pracy w trybie natychmiastowym - a czego oni uczą młodych ? oszukiwania , kombinowania, mataczenia .......,

Dodaj ogłoszenie