Prezydencki podpis dużo zmieni w działaniu KGW. - Papierologia, spłycenie pięknej idei - dzieli się swoimi obawami Danuta Grzyb, która stoi na czele Regionalnej Rady KGW w Toruniu.

Zacznijmy od teorii i przypomnienia.

Według przyjętej przez Sejm ustawy o KGW, w jednej wsi może działać jedno koło. Ma ono obowiązek wpisu do Krajowego Rejestru Kół Gospodyń Wiejskich, prowadzonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wówczas zyskuje osobowość prawną. Koło może prowadzić działalność społeczno-gospodarczą na własny rachunek, przyjmować darowizny, spadki, korzystać z ofiarności publicznej i otrzymywać dotacje. Uwaga, członkinie nie mogą podzielić się tym, co dostaną albo zarobią jako KGW.

O opinię dotyczącą zapowiadanych zmian (ustawa czeka na podpis prezydenta) poprosiliśmy przewodniczącą Regionalnej Rady KGW w Toruniu.

- Nie jestem niechętna nowym przepisom, ale mam wiele obaw. Odnoszę też wrażenie, jakby ustawa powstała na kolanie. Pewne rzeczy warto rozważyć - dzieli się swoimi spostrzeżeniami Danuta Grzyb.

Strefa AGRO Kujawsko-Pomorskie także na Facebooku. Dołącz do nas!

- Kiedy kobiety w mieście chcą się spotkać, umawiają się w restauracji. Wiejskie idą do świetlicy, którą nierzadko muszą ogrzać. Pieką, gotują i planują. To, co robią, jest spontaniczne, nawiązuje do pięknej idei, etosu pracy. To kroniki, które były ukrywane przed hitlerowcami, sztandary, wspólnota. Zastanawiam się, dlaczego mają zostać sprowadzone do działalności gospodarczej, do papierologii? Nie każdy czuje się dobrze w gąszczu przepisów. Starsze panie są w kołach dla tradycji, nie dla pieniędzy. Być może młode dziewczyny będą chciały pozyskiwać pieniądze na projekty, jednak opierając się wyłącznie na takiej działalności, obawiam się, że nie będzie to już tradycyjne Kolo Gospodyń Wiejskich. 29 listopada spotykamy się w Toruniu z przedstawicielem ARiMR, jest wiele pytań.

Szczegóły: Ustawa o kołach gospodyń wiejskich. Skąd KGW może dostać pieniądze? Jakie ma obowiązki?

Z przewidzianych zmian jest natomiast zadowolona Barbara Kwiatkowska, zdobywczyni tytułu AgroAktywna Kobieta Roku 2018, która działa w KGW Anieliny (gmina Sadki).

- Bardzo podoba mi się ten pomysł. Pisanie projektów jest niezwykle pożyteczne - podkreśla Barbara Kwiatkowska. I dodaje: - Zmiany rozszerzą zakres działania kół gospodyń wiejskich, rozszerzą ich możliwości. Wiadomo, organizacje są skromne, dodatkowe środki finansowe pomogą nam kultywować tradycję wiejską.

Według nowych przepisów, koło może założyć minimum dziesięć osób, które zdmuchnęły na urodzinowym torcie przynajmniej 18 świeczek. Warunkiem jest również to, aby zamieszkiwały wieś, w której działa dane koło.

- Czy to nie ograniczenie? - wskazuje przewodnicząca Danuta Grzyb. - Bywa że panie jeżdżą na spotkania do sąsiednich wiosek.

Prezydent Andrzej Duda ma czas na złożenie podpisu pod ustawą o kołach gospodyń wiejskich do 4 grudnia.