Kosmetyki domowej roboty: mydełko i peelig z kawy

al/Mira Opalińska
Kawowe mydełko i peeling, jakie można samodzielnie wykonać w domu.
Kawowe mydełko i peeling, jakie można samodzielnie wykonać w domu. Mira Opalińska
Podpowiadamy, jak wykorzystać kawę do pielęgnacji ciała, robiąc z niej domowe kosmetyki.

Większość z nas z większym lub mniejszym zapałem dba o swoje ciało. Balsamy, kremy, olejki, talki, peelingi i cała "zgraja" kosmetycznych nowinek towarzyszą nam każdego dnia i zachęcają do dbania o siebie.

Rynek produktów kosmetycznych przyjaznych naszej skórze, włosom czy paznokciom jest tak bogaty, że niejednokrotnie ciężko się zdecydować, jak bajkowemu osiołkowi.

W dzisiejszym świecie spora część osób boryka się jednak z różnymi rodzajami alergii, uczuleń czy nietolerancji na przeróżne składniki owych wspaniałości kosmetycznych. Bo cóż tu dużo mówić, chemia jest obecna wszędzie, tyle że czasem w mniejszej ilości.

Te najbardziej naturalne wyroby kosmetyczne, niestety, przekraczają często możliwości budżetowe, dlatego też używamy ich raczej okazjonalnie, ale jest na to rada!

Kosmetyki zupełnie naturalne, robione samodzielnie w domowym zaciszu ze składników używanych na co dzień jak: kawa, otręby, miód, drożdże czy szereg smacznych owoców. Dużo przyjemności dostarczy przygotowanie, jak i używanie owych specyfików. Kawa niech będzie dzisiaj główną bohaterką.

Kofeina ciału

Na wstępie warto wspomnieć, że kawa prócz swego niesamowitego smaku i aromatu oferuje nam szereg dobrodziejstw dla ciała. Zawarte w niej kofeina, teofilina i kwas chlorogenowy mają zbawienny wpływ na naszą urodę.

Kofeina pomoże nam rozprawić się ze zwiotczałą skórą czy cellulitem, zredukuje obrzęki, wygładzi skórę, a do tego przyśpieszy proces spalania tkanki tłuszczowej. Rozprawi się z wolnymi rodnikami odpowiedzialnymi za zmarszczki, przywróci naturalny blask cerze, dotleni ją i jeszcze poprawi mikrokrążenie.

Jeśli potrzebujesz naturalnego detoksu, to także sięgnij po kawę! Rozbudzające, a jednocześnie relaksujące właściwości kawy stosuje się też w aromaterapii. Po garści informacji ogólnych przejdźmy do sedna i przygotujmy się do sporządzenia własnego peelingu kawowego.

Peeling kawowy

W roli głównej sucha, mielona kawa (może być świeża, wprost z torebki, ale świetnie sprawdza się też taka z ekspresu ciśnieniowego czy włoskiej makinetki). Fusy z kawy, którą wypiliśmy już o poranku, przekładamy do miseczki, rozdrabniamy i suszymy.

Dwie pieczenie... no dobrze, nie o gotowaniu dzisiaj piszę. Kawę (powiedzmy, że to będą dwie łyżki) wsypujemy do jakiegoś słoiczka, dodajemy trochę zwykłego cukru, odrobinę cynamonu i naturalną oliwę z oliwek bądź oliwkę dla dzieci na bazie np. olejku migdałowego. Ważne, aby była to oliwka 100%, bez ulepszaczy, parabenów, zapachowych dodatków. Mieszamy i gotowe.

W zależności od upodobań, peeling może być bardziej oleisty lub suchy, zależy od ilości dodanego olejku. Przechowywać najlepiej w lodówce i zużyć w ciągu 3-4 tygodni. Przekonacie się, że peeling ten jest niezastąpiony, a wasza skóra będzie aksamitna, gładka i delikatna. I nie potrzeba dodatkowych balsamów. Polecam!

Kawowe mydełko

Sposób, jaki ja wykorzystałam, jest niezmiernie łatwy. Przydadzą się: kostka mydła "Biały Jeleń", trochę mielonej kawy, brązowy bądź biały cukier, odrobina zaparzonej (płynnej) kawy i naturalny olejek eteryczny, np. cynamonowy.

W zależności, ile mydełek chcemy zrobić, ścieramy na tarce białego jelenia i tak powstałe wiórki przekładamy do garnuszka. Roztapiamy je w kąpieli wodnej, mieszając, aż powstanie gęsta pasta. Jest to najtrudniejszy moment w całym procesie. Mieszając dodajemy troszkę płynnej kawy (ułatwi nam to mieszanie pasty), następnie wsypujemy kawę sypką, cukier, kilka kropel olejku eterycznego i znów płynną kawę dla łatwiejszego mieszania.

Gdy już wszystko się w miarę ładnie połączy, przekładamy w uprzednio przygotowane i natłuszczone olejem foremki. Mogą to być małe foremki do wykrawania ciasteczek albo malusie babeczki. Możemy też wyłożyć do plastikowego prostąkątnego pudełka (np. po ferrero rocher) i uformować jak tabliczkę czekolady, którą ponacinamy przed stwardnieniem, uzyskując małe kostki.

Jeszcze innym, bardzo oryginalnym pomysłem są wysuszone połówki skórek z pomarańczy, do których przekładamy mydlaną pastę. Skórek nie należy smarować olejem (ja popełniłam ten błąd i za kilka dni spleśniały). Takie mydełko w skórce z pomarańczy, cytryny czy limonki świetnie nadaje się na prezent.

Zrobienie własnego kosmetyku może się okazać szalenie wciągające, interesujące, a nawet inspirujące. Możemy same decydować o zapachu i składzie takiego specyfiku, wiedząc jednocześnie, że to, co powstanie, mimo iż nie do końca perfekcyjne w kształcie czy konsystencji, będzie w 100% naturalne i zdrowe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie