Koszykarze Sokoła Łańcut nie sprostali we własnej hali Spójni Stargard w meczu na szczycie 1 ligi

Michał CZajka
Zawodnicy Sokoła Łańcut przegrali pierwszy mecz u siebie
Zawodnicy Sokoła Łańcut przegrali pierwszy mecz u siebie Sebastian Maślanka
Udostępnij:
Sokół Łańcut przegrał ze Spójnią Stargard. To pierwsza porażka drużyny Dariusza Kaszowskiego we własnej hali.

Sokół Łańcut przed sobotnim spotkaniem był niepokonanym zespołem we własnej hali. Natomiast Spójnia Stargard to przecież lider 1. ligi. Od razu było więc jasne, że spotkały się zespoły, które na pewno zrobią wszystko, by spotkanie rozstrzygnąć na własną korzyść.

Niestety łańcucianie przystąpili do niego mocno osłabieni. W zespole trenera Dariusza Kaszowskiego zabrakło bowiem Bartka Karolaka, który nie mógł wystąpić z powodu choroby.

Początek meczu był jednak całkiem udany dla ekipy gospodarzy. Po pierwszej kwarcie Sokół prowadził 29:25. Kolejna kwarta padła już łupem gości, ale ich przewaga na półmetku wcale nie była duża. - Do połowy spotkania wynik naprawdę był sprawą otwartą - przyznał po meczu trener Sokoła Dariusz Kaszowski.

Jak się później okazało, kluczowa dla wyniku sobotniego meczu okazała się trzecia kwarta. Na początku Sokół stracił na chwilę Rafała Kulikowskiego, który dostał cios łokciem przy próbie bloku. Zawodnik z Łańcuta musiał poddać się zabiegom lekarskim, bo skóra na nosie została przecięta.

- Na szczęście nie doznał złamania i mógł wrócić do gry, ale Spójnia wtedy wypracowała sobie przewagę i potem już właściwie kontrolowała przebieg gry - powiedział Kaszowski.

- Straciliśmy wtedy kilka łatwych punktów i niestety nie udało się tego już odrobić. Niestety trudno się też dziwić, bo przecież wtedy byliśmy bez dwóch zawodników z pierwszej piątki. W całym meczu nie grał Bartek Karolak, a dodatkowo zostaliśmy też pozbawieni Rafała Kulikowskiego. Wtedy naprawdę ciężko poukładać grę - dodał.

Czwarta kwarta zakończyła się remisem, a cały mecz wygraną gości 101:78.

- Niestety przegrywamy z liderem, ale myślimy już o kolejnych spotkaniach - zakończył trener łańcuckiej drużyny. Po tym spotkaniu drużyna z Łańcuta znajduje się na czwartym miejscu w tabeli i ma cztery punkty straty do liderującej Spójni.

Sokół Łańcut - Spójnia Stargard 78:101

Kwarty: 29:25, 13:21, 14:33, 22:22.

Sokół: Klima 15, Kulikowski 11, Parszewski 5, K. Zywert 12, M. Zywert 24 oraz Dziedzic 0, Inglot 0, Mac 0, Mroziak 0, Warszawski 2, Włodarczyk 9. Trener Dariusz Kaszowski.

Spójnia: Bręk 19, Czujkowski 14, Dymała 7, Pabian 19, Pytyś 6 oraz Fraś 10, Koziorowicz 0, Raczyński 3, Szymański 3, Wilczek 20. Trener Krzysztof Koziorowicz.

Mateusz Masłowski: Miło być porównywanym do Krzysztofa Ignaczaka [WIDEO]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie