Koszykówka: Były zawodnik Resovii zdobył Puchar Polski

Tomasz Ryzner
Sebastian Balcerzak wierzy, że jego AZS Koszalin włączy sie do walki o medale.
Sebastian Balcerzak wierzy, że jego AZS Koszalin włączy sie do walki o medale. Dariusz Danek
Udostępnij:
Rozmowa z SEBASTIANEM BALCERZAKIEM, byłym koszykarzem Resovii, który z AZS-em Koszalin zdobył Puchar Polski

- Sensacja, chyba tak można nazwać wasz triumf w pucharze.
- Niech każdy nazywa to jak chce, ale prawda jest taka, że na boisko zawsze wychodzimy, by wygrać. Puchar traktowaliśmy od początku poważnie i to się płaciło.

- Turów Zgorzelec w finale nie grał na sto procent?
- Tego nie powiedziałem. W finale nikt nie odpuszcza, ale zagraliśmy fajne zawody, szybko wypracowaliśmy przewagę i dopięliśmy celu. Turów jest mocny, ale my tez potrafimy grać w kosza.

- Jakim cudem w półfinale pokonaliście Asseco Prokom Gdynia, czyli mistrza Polski, który wygrywa też w Eurolidze?
- Wyszedł nam mecz, do tego pokazaliśmy widowiskowy basket. Prokom to profesjonaliści, nie lekceważy nikogo, zawsze gra na całego, tym większa satysfakcja , że ich ograliśmy.

- Czy to znaczy, że w play-offach ktoś znajdzie na nich sposób?
- Raczej w to nie wierzę. W jednym meczu wszystko jest możliwe, ale w play-offach gra się serie spotkań. Na dłuższym dystansie klasa tej drużyny weźmie górę. Nowego mistrza Polski nie będzie, znów Asseco zdobędzie tytuł.

- Kto zajmie pozostałe miejsca na podium?
- Wiele ekip ma szanse. Turów, Anwil Włocławek na pewno będą się liczyć. Myślę, że nie będę nieskromny, jeśli do tego grona zaliczę też AZS Koszalin.
- Kiedyś był pan kapitanem AZS-u, Jaka jest teraz rola Sebastiana Balcerzaka w drużynie?
- Konkurencja jest duża, niełatwo o miejsce na boisku. Gram średnio po 15 minut. Mam różne zadania, a jako wychowanek, muszę też motywować kolegów, dbać o dobry klimat w zespole.

- Rok temu w Resovii mógł pan sobie więcej pograć.
- Zgadza się, byłem piątkowym zawodnikiem, ale to była I liga. Prawda jest taka, że pomiędzy nią, a ekstraklasa jest przepaść. Gram teraz mniej, ale nie żałuje powrotu do AZS-u.

- Doczekał się pan już zaległych wypłat z Resovii?
- Niestety, nie Słyszę, że jeśli tylko Millenium zostanie sprzedane (inwestycja Bogdana Pawłowskiego, sponsora Resovii - przyp. red.), to otrzymam swoje pieniądze. Na razie umówiłem się z prawnikiem, aby sprawa tych wypłat nie uległa przedawnieniu. To za duża suma, żebym na nią machnął ręką.
- Zdobycie pucharu to nie tylko splendor, ale i konkretny czek dla klubu w nagrodę (70 tysięcy - przyp. red.). Wpadną wam premie?
- Być może. Zarząd się na ten temat jeszcze nie wypowiedział. Ważne, że AZS jest stabilny finansowo i płaci w terminie. Zdobycie pucharu dało nam wiele radości i motywacji. To też jest ważne.

- Co pan sądzi o możliwościach podkarpackich ekstraklasowców czyli o Zniczu Jarosław i Stali Stalowa Wola.
- Znicz zaczął bardzo dobrze, ale słyszałem, że miał pewne kłopoty finansowe. Ostatnio mu nie idzie za dobrze, ale utrzymanie ma spokojne.

- Stal bez Loyda sobie poradzi?
- Tak, ale najbliższego meczu na pewno nie wygra, bo zagra w Koszalinie (śmiech).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie