Koszykówka ekstraklasa: Stal Stalowa Wola ograła Sportino

Tomasz Ryzner
Koszykarze Stali wygrali bardzo wazny mecz. Nz.w akcji Marcin Malczyk.
Koszykarze Stali wygrali bardzo wazny mecz. Nz.w akcji Marcin Malczyk. Marcin Radzimowski
"Stalówka" wygrała pierwszy mecz u siebie w tym roku, a pokonanie 86:71 Sportino to duży krok w kierunku utrzymania. Spotkanie było równocześnie pożegnaniem Jarryda Loyda ze stalowowolskim zespołem.

Zdaniem zawodnika

Zdaniem zawodnika

Jarryd Loyd, Stal
Chcę podziękować wszystkim w Stalowej Woli, miastu, wszyscy okazali się tu wspaniali. Po meczu ze Sportino miałem zaplanowany w nocy wyjazd do Zgorzelca, ale może zobaczymy się jeszcze w tym sezonie w meczach play-off. Ze Sportino zagraliśmy umotywowani, osiągnęliśmy przewagę, ale rywale odrobili straty i do końca walczyliśmy o wygraną.

Zespół z Inowrocławia walczył "o życie", wygrana przedłużałaby jego coraz mniejsze szanse w walce o byt w ekstraklasie. I od II kwarty stalowowolscy kibice mogli mieć obawy o wynik, na szczęście końcówka spotkania należała do Stali. Zanim jednak rozpoczęły się emocje, widzowie uczcili minutą ciszy pamięć znakomitego szkoleniowca, zmarłego w wieku 69 lat Ryszarda Ząbkowskiego, który w przeszłości wprowadzał koszykarki i koszykarzy Stali do ekstraklasy.
Meczem ze Sportino ze Stalą pożegnał się rozgrywający Jarryd Loyd, który odchodzi do Turowa Zgorzelec. Mówi się, że ze względów oszczędnościowych, ale niemałą rolę odegrał też agent zawodnika, który nie do końca był ponoć wobec Stali fair. Po meczu widzowie żegnali go gromkimi brawami, a od kibiców otrzymał puchar. W "Stalówce" rozegrał 20 spotkań.

Pojedynek stalowowolanie zaczęli świetnie, szybko objęli prowadzenie 6:0 i 13:2, kwartę wygrali 25:12 i wydawało się, że "rozjadą" rywali. Jednak w II odsłonie goście odrobili straty, a "dacha" otrzymał w międzyczasie trener Stali, protestujący, akurat słusznie, przeciw decyzji sędziów. I do długiej przerwy było tylko 40:39, a w III "ćwiartce" przyjezdni obejmowali prowadzenie (41:40 i 46:45).
"Stalowcy" jednak nie pozwolili się rywalom rozpędzić. Przy głośnym "Stalówka kosz!" ze strony kibiców, nasi pokazali klasę. Bardzo dobry mecz rozegrali David Godbold i Michał Wołoszyn, błysnął Michał Gabiński, który w przeszłości grał w Sportino, w obronie parę razy wyróżnił się Marcin Malczyk, a w ważnym momencie "trójkę" zaliczył Rafał Partyka. Rzuty za 3 były mocną bronią stalowowolan (13 trafień). 2 minuty przed syreną właśnie "trójkę" odpalił Wołoszyn i było już 79:69. A Jarryd Loyd? Miał najwięcej asyst - 7, zdobył 11 "oczek" i udanie pożegnał się ze Stalową Wolą. Statuetki dla najlepszych graczy otrzymali od organizatorów Godbold i Kęsicki.

STAL STALOWA WOLA - SPORTINO INOWROCŁAW 86:71 (25:12, 15:27, 24:14, 22:18).
STAL: Godbold 19 (3x3), Loyd 11 (1x3), Gabiński 10 (1x3), Miszczuk 10 (2x3), Malczyk 2 oraz Wołoszyn 21 (4x3), Partyka 8 (2x3), Klima 3, Andrzejewski 2.
SPORTINO: Kęsicki 19, Day 17 (1x3), Rosnowski 13 (4x3), Bogavac 9 (1x3), Stanevicius oraz Greene 6 (1x3), Łuszczewski 3 (1x3), Storożyński 2, Żytko 2, Wierzbicki 0.
WIDZÓW: 1000.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie