Krokodylem w dzika. Kontrowersyjny wniosek miejskich radnych w Dębicy. Urząd miasta musi go rozpatrzyć

Monika Sroczyńska
Monika Sroczyńska
zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Mieszkańcy południowej części Dębicy od wielu lat nie mogą sobie poradzić z dzikami, które podchodzą blisko posesji i niszczą im uprawy. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta radni - w odpowiedzi na kolejne pismo mieszkańców tego rejonu - wystąpili z wnioskiem formalnym i zaproponowali zasiedlenie lokalnych lasów wilkami, niedźwiedziami i… krokodylami, które są naturalnymi wrogami dzików.

Chociaż radni zapewniają, że do tego nie dojdzie, Urząd Miasta w Dębicy musi rozpatrzyć formalny wniosek, który przedstawił na sesji przewodniczący Komisji Infrastruktury i Gospodarki Przestrzennej Rady Miejskiej w Dębicy. Urząd ma na to 14 dni.

Złożony przez przedstawicieli komisji wniosek wzbudził już spore zamieszanie.

- Na miłość boską, jeśli my mamy problem z dzikami, a jeszcze przyjdą niedźwiedzie, wilki i krokodyle, to my nie wyjdziemy z domu - swojego poirytowania pomysłem komisji nie ukrywał podczas obrad na sesji Stanisław Oleksy, przewodniczący Rady Osiedla Gawrzyłowska, która złożyła pismo w sprawie szkodliwości dzików.

Inicjatywą radnych oburzony jest do tej pory. Podkreśla, ze pomysł zasiedlenia terenów miejskich krokodylami to już spora przesada. A problem jest poważny od lat. Jak się okazuje radni chcieli tylko temu skutecznie zaradzić.

- Widząc bezskuteczność dotychczasowych działań, zdecydowaliśmy się na taki absurdalny z pozoru wniosek, aby zwrócić uwagę na rangę problemu - podkreśla Szczepan Mroczek, wiceprzewodniczący Rady Miasta Dębica i przewodniczący Komisji Infrastruktury i Gospodarki Przestrzennej.

- Ponieważ mieszkańcy osiedla już wielokrotnie zwracali się do nas o interwencje w sprawie wyrządzanych szkód oraz zagrożeń bezpieczeństwa życia i zdrowia, jakie stanowią liczne stada dzików, komisja zdecydowała o postawieniu prowokującego wniosku, aby ukazać dotkliwość problemu i determinację mieszkańców oczekujących na pomoc - zaznacza.

A pomysły na rozwiązanie tego problemu padały dotychczas przeróżne, nie brakowało i tych kontrowersyjnych, choćby rozmieszczania tabletek antykoncepcyjnych na terenie, gdzie pojawiają się szkodniki. Mieszkańcy proponowali także, by dzieci do szkoły eskortowała Straż Miejska.

- Zdarzają się sytuacje, gdzie w biały dzień dzieci wracają ze szkoły i stają na ulicy, nie mogą przejść bo są dziki. Potrafią też wejść na taras czy ryć pod oknami. Były też w garażu, mamy nagrania w telefonach - podkreśla wagę problemu Stanisław Oleksy.

Z kolei Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy tłumaczy, że samorząd nie może sobie poradzić z dzikami, bo obowiązuje zakaz odstrzałów na terenie miasta, a regularne odstraszanie zwierząt nie pomaga.

- Tylko w ostatnim czasie przeprowadziliśmy w porozumieniu z Kołem Łowieckim trzy odstraszania metoda hukową. Próbujemy szukać bezpiecznych rozwiązań - komentuje problematyczną sytuację w południowej części miasta.

Stanisław Oleksy uważa, że jedyną metodą jest wprowadzenie odławiania dzikiej zwierzyny.

- Urząd Marszałkowski zamiast wypłacać cyklicznie odszkodowania, powinien zlecić odławianie i problem sam by się rozwiązał - proponuje.

Radni szukają jednak optymalnych rozwiązań i prowokują, być może w niekomfortowy dla wszystkich sposób. Na celu mają przede wszystkim pomoc mieszkańcom.

- Chcemy zainteresować sprawą władze wojewódzkie i parlamentarzystów. Skoro ustanowiono prawo, którego efektem jest nadmierny przyrost dzikiej zwierzyny, to może warto podjąć inicjatywę jak temu zjawisku skutecznie zapobiegać. Wniosek ma być jedynie sugestią. Jeśli władza okaże się bezradna, to natura w sposób drastyczny może problem rozwiązać, ale takiej sytuacji nie chcemy - komentuje całą sytuację Szczepan Mroczek, przewodniczący komisji, która przedstawiła kontrowersyjny wniosek na sesji.

Niezależnie od tego, czy pomysł jest absurdalny, wniosek jest formalny i Urząd Miasta musi na niego odpowiedzieć. Jakie zaproponuje rozwiązania, jak też odniesie się do wysuniętej przez radnych propozycji okaże się w przeciągu najbliższego tygodnia.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stanisław
5 grudnia, 12:47, Gość:

Rozwieszać zdjęcia Terleckiego po lasach, dziki szybko się wyniosą w inne tereny.

Przeslij,to powiesz twoje czerwieńcu,a jedynie idor będzie do ciebie garnał lewaku.

G
Gość
Rozwieszać zdjęcia Terleckiego po lasach, dziki szybko się wyniosą w inne tereny.
Dodaj ogłoszenie