Ktoś podszył się pod burmistrza

Jerzy Mielniczuk
- Sprawą fałszerstwa powinna zając się prokuratura - mówią zgodnie Andrzej Szlęzak i Franciszek Zaborowski (na zdjęciu), prezydent Stalowej Woli i jego zastępca
- Sprawą fałszerstwa powinna zając się prokuratura - mówią zgodnie Andrzej Szlęzak i Franciszek Zaborowski (na zdjęciu), prezydent Stalowej Woli i jego zastępca Fot. Jerzy Mielniczuk
Udostępnij:
Dziś do prokuratury trafi doniesienie o fałszerstwie. Na zebraniu u marszałka, ktoś podszył się pod Jana Zubę, burmistrza Kolbuszowej.

Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej, został w środę wybrany do komitetu monitorującego rozdział pieniędzy unijnych. W piątek został z tego komitetu wyrzucony, bo… wybory zostały sfałszowane.

Unia obiecuje naszemu województwu 1,2 mld. euro i nic dziwnego, że samorządy robią wszystko, by być przy podziale pieniędzy. Na zaproszenie marszałka, w środę do Rzeszowa przyjechali samorządowcy, by wybrać komitet monitorujący rozdział tych pieniędzy.

Województwo zostało podzielone na cztery części i z każdej wybierano jednego przedstawiciela. W części północnej, starło się dwóch kandydatów. Wygrał burmistrz Kolbuszowej, pokonując w głosowaniu burmistrza Baranowa Sandomierskiego.

Burmistrz całkiem inny

Już w trakcie głosowania, na sali zaczęto szeptać, że ten, który przedstawił się za burmistrza Zubę, wcale nim nie jest! Po spotkaniu, część jego uczestników zwróciła się do prowadzącej, by sprawdziła, tożsamość zwycięzcy wyborów. Nie udało się to, bo samorządowcy szybko wyszli z sali obrad. Pozostały jednak dwa dokumenty z podpisem burmistrza; są na nich różne podpisy!

- Nie ulega wątpliwości, że zostaliśmy oszukani - grzmi Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli. - Jeżeli marszałek tego nie zrobi, my zawiadomimy prokuraturę, bo takie szachrajstwo nie powinno mieć miejsca w życiu publicznym.

Osobiście nie był

W piątek skontaktowaliśmy się z burmistrzem Kolbuszowej.

- Osobiście nie uczestniczyłem w środowym spotkaniu - rzekł Jan Zuba i na tym uciął rozmowę.

Tymczasem osobiste uczestnictwo w spotkaniu było jednym z podstawowych warunków wyboru. Dlaczego więc prezydent Mielca zgłosił Jana Zubę?

- Nie wiedziałem, że go nie ma - odpowiada Janusz Chodorowski. - Zgłosiłem burmistrza Zubę, bo go znam jako dobrego gospodarza.

Dwa dni po skandalicznych wyborach, marszałek unieważnił wybór Jana Zuby.

- W tej sytuacji członkiem komitetu jest Michał Pluta, burmistrz Baranowa Sandomierskiego, który zajął drugie miejsce - mówi marszałek Zygmunt Cholewiński.

Dalej jednak nie wiadomo, kto na środowym spotkaniu wstał i wygłosił za Jana Zubę słowa: "Zgadzam się na kandydowanie". Ktoś też za niego podrobił podpis. Prezydent Stalowej Woli zapowiada, że w poniedziałek skieruje sprawę do prokuratury.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie