Kubica liczy na pierwsze punkty

Bartosz Gubernat
Kierowcy teamu BMW, Niemiec Nick Heidfeld (z lewej) i Polak Robert Kubica (z prawej), są na ustach wszystkich kibiców w Malezji. Do zdjęć wraz z dyrektorem sportowym Mario Thiessenem pozowali m.in. pod bolidem Formuły 1 wystawionym przed bliźniaczymi wieżami Petronas w centrum Kuala Lumpur.
Kierowcy teamu BMW, Niemiec Nick Heidfeld (z lewej) i Polak Robert Kubica (z prawej), są na ustach wszystkich kibiców w Malezji. Do zdjęć wraz z dyrektorem sportowym Mario Thiessenem pozowali m.in. pod bolidem Formuły 1 wystawionym przed bliźniaczymi wieżami Petronas w centrum Kuala Lumpur. AFP/FOTORZEPA
310 kilometrów pokonają w niedzielę kierowcy Formuły 1 podczas wyścigu o Grand Prix Malezji.

W kabinach bolidów temperatura będzie sięgała 60 stopni Celsjusza, a wilgotność powietrza przekroczy 80 proc. Czy samochód Roberta Kubicy wytrzyma takie obciążenia?

Zdaniem znawców Formuły 1, zawody na torze Sepang w Malezji to najtrudniejszy wyścig sezonu. Oprócz przygotowania fizycznego i psychicznego kierowcy, dużą rolę odgrywa tu właśnie sprzęt. Szefowie zespołu BMW Sauber są jednak przekonani, że tym razem nie powtórzą się kłopoty, jakie przed trzema tygodniami w dopadły boilid Polaka w Australii. Mario Theissen, szef zespołu zapewnia, że inżynierowie BMW dobrze przepracowali przerwę między wyścigami i znaleźli przyczynę dotychczasowych kłopotów technicznych.

Malezja kibicuje Robertowi

Kibice spokojni mogą być natomiast o formę Roberta Kubicy. Podczas testów, które rozegrano początkiem tygodnia na torze Sepang, nasz kierowca spisywał się znakomicie. Nie zawiodą także kibice. I wcale nie dlatego, że do Malezji wybiera się wielu Polaków. Ponieważ sponsorem zespołu BMW-Sauber jest malezyjska firma petrochemiczna Petronas, Polak ma zapewniony doping tamtejszych fanów Formuły 1.

Już w czwartek całe miasto udekorowane było plakatami z Kubica i jego partnerem z zespołu Nickiem Heidfeldem. To jeszcze bardziej powinno zmotywować ich do walki.

Ferrari faworytem

Zdecydowanie najwięcej szans na zwycięstwo bukmacherzy dają triumfatorowi pierwszego wyścigu, finowi Kimiemu Raikkonenowi z zespołu Ferrari.

Pretendentami do wygranej są także jego kolega z zespołu, Brazylijczyk Felipe Massa oraz Fernando Alonso, aktualny Mistrz Świata. Nie oznacza to jednak, że Kubica nie wjedzie na podium. Jeśli nie zawiedzie sprzęt, można się spodziewać każdego wyniku. Bezpośrednią transmisję z niedzielnego wyścigu o GP Malezji przeprowadzi telewizja Polsat. Początek o godz. 8.15, pół godziny przed startem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie