Lorenzo Micelli, trener Developresu Rzeszów nie uniknie kary za odepchnięcie sędziego w meczu z ŁKS-em Łódź

Łukasz Pado
Lorenzo Micelli nie uniknie kary za odepchnięcie sędziego
Lorenzo Micelli nie uniknie kary za odepchnięcie sędziego Krzysztof Kapica
Lorenzo Micelli, trener Developresu Rzeszów, który odepchnął sędziego w trakcie meczu z ŁKS-em Łódź, nie uniknie za to kary.

Developres SkyRes Rzeszów czeka dziś wielki mecz. Starcie w hali na Podpromiu z ŁKS-em Commercecon Łódź zadecyduje o tym, który z tych zespołów zagra w finale z Chemikiem Police.

Tydzień wcześniej w Rzeszowie wygrały gospodynie, ale rewanż w Łodzi padł łupem ŁKS-u. Ten ostatni mecz będzie zapamiętany na długo i to nie ze względu na wynik, ale na trenera Developresu Lorenzo Micelliego, który w trzecim secie został odesłany przez sędziego głównego Marka Budzika na ławkę kar.

Włoch już nie raz dawał upust swoim nerwom i często był napominany przez sędziów, żółtymi kartkami. Zawsze jednak kończyło się na reprymendzie. Tym razem było inaczej. Po jednej z akcji Micelli nie zgodził się z decyzją sędziego i poprosił o wideoweryfikację. Gdy ta nie przekonała arbitra do zmiany decyzji Włoch wpadł w szał. Odepchnął próbującego go uspokoić drugiego sędziego Bogumiła Sikorę i ze złością szarpnął siatkę, gestykulując i wykrzukując coś w kierunku głównego. Ten nie zastanawiał się, pokazał trenerowi jednocześnie żółtą i czerwoną kartkę, co oznacza odesłanie na ławkę kar do końca toczącego się seta. Minęło kilka minut nim Włoch ustąpił i wykonał nakaz arbitra.

Drużynie z Rzeszowa całe zamieszanie nie pomogło. Seta przegrała do 11, a niedługo potem było po meczu.

Dla trenera rzeszowskiej dużyny to nie koniec sprawy. Jego zachowanie zbada Rzecznik Dyscyplinarny PZPS.

- Podpytywałem się co dalej z tą sprawą, pewne jest, że trener Micelli będzie ukarany. Dokumenty dotyczące sprawy mają trafić w poniedziałek do Rzecznika Dyscyplinarnego, który zapewne będzie chciał wysłuchać też obu stron - mówi Wiesław Kozieł, wiceprezes KS Developres.

- Trener musi przygotować się na karę finansową. A czy coś więcej? Nie wiem, mam nadzieję, że rozstrzygną to po zakończeniu sezonu. Teraz trzeba skupić się na grze.

Trener Micelli w rozmowie z Przeglądem Sportowym żałuje swojego zachowania.

- Jeśli chodzi o sędziego, to w pewnym momencie starałem się go przede wszystkim oddzielić od dziewczyn, które miały do niego pretensje. Byłem jak ściana między dziewczynami a arbitrem (...). Nie chciałem, żeby doszło do takiej awantury, ale decyzja po tej sytuacji z challenge’em w mojej ocenie nie była prawidłowa - mówił Lorenzo Micelli, dodając: - Na pewno moja reakcja była niewłaściwa i żałuję swojego zachowania w tej sytuacji. Nie chciałem zrobić krzywdy sędziemu. To była impulsywna reakcja.

POPULARNE NA NOWINY24/SPORT:

Zobacz siatkarzy, którzy wzmocnią Asseco Resovię [ZDJĘCIA]

Świetna inauguracja żużlowców Stali Rzeszów! [FOTO]

Wólczanka - Chełmianka [ZDJĘCIA, KIBICE]

ZOBACZ TAKŻE - Katarzyna Żabińska, siatkarka Developresu Rzeszów po meczu z ŁKS-em Łódź

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie