Maciej Bąk: czekam na mecz życia

Wacław Burzmiński
Urodzony: 3 grudnia 1981 r., ksywa: "Blady", wzrost: 182 cm, waga: 76 kg, pozycja: środkowy obrońca, klub: Żurawianka od 1998 r.
Urodzony: 3 grudnia 1981 r., ksywa: "Blady", wzrost: 182 cm, waga: 76 kg, pozycja: środkowy obrońca, klub: Żurawianka od 1998 r. Łukasz Solski
Rozmowa z MACIEJEM BĄKIEM, piłkarzem IV-ligowej Żurawianki, w barwach której rozegrał 400 meczów i zdobył 35 goli

- Udał ci się jubileuszowy mecz z Turbią?- O, tak! Chciałem go uczcić zwycięstwem i wygraliśmy wyraźnie. Marzyłem, żeby strzelić bramkę i się udało. Do tego nasi młodzi zawodnicy pokazali fajną piłkę.

- Twój mecz, bramka życia...- Chyba jeszcze takiego nie rozegrałem. A spośród goli na pierwszym miejscu umieściłbym tego zdobytego ostatnio u siebie z Rzemieślnikiem Pilzno z około 25 metrów. Mecz życia jest wciąż przede mną.

- A największa "plama" na boisku?- Był taki mecz, przegrany 3-4 na własnym boisku z Igloopolem Dębica. Nie dość, że strzeliłem samobója, to jeszcze miałem współudział przy stracie dwóch bramek. Koszmarny występ.

- Kto był twoim pierwszym trenerem?- W trampkarzach - Rafał Korczyński, mój nauczyciel w podstawówce. Po kilku latach grałem z nim już w pierwszej drużynie. W seniorskim zespole trafiłem na treningi prowadzone przez Krzysztofa Sugiera.
- Zawsze grałeś w obronie?- Nie! Najpierw występowałem w ataku, potem byłem pomocnikiem, a za Sugiera trafiłem do obrony. Pewnie zadecydowały dobre warunki fizyczne oraz waleczność.

- Miałeś w życiu oferty z innych klubów?- Interesowała się mną przemyska Polonia, rozmawiał także JKS Jarosław. Ale tak się ułożyło, że zostałem wierny "Żurawce". W Żurawicy się urodziłem, chodziłem do szkoły, w niej mieszkam, a w jednej drużynie przez kilka lat grałem wspólnie z młodszym o rok bratem Łukaszem. Jestem lokalny patriota. Mam już za sobą 14 lat gry bez przerwy w Żurawiance.

- Z kim najlepiej ci się współpracowało na boisku?- Na pewno z Pawłem Załogą, grającym obecnie w JKS-ie. Dobrze się rozumiałem także z Rajmundem Gorczycą, który w tym roku odszedł do Skołoszowa.

- Rozpocząłeś nowy etap w futbolu, od kilku miesięcy trenujesz B-klasową Radę Orzechowce. Chcesz się poświecić trenerskiej pracy?- Skończyłem kurs instruktorski, zamierzam podnosić swoje kwalifikację, a po zakończeniu kariery w pełni zająć się szkoleniem. Polubiłem ten zawód i myślę, że sobie w nim poradzę.

- Ale to nie oznacza, że planujesz odejść z "Żurawki"?- Na razie, nie. Oddaję całe serce drużynie, a po kontuzji kolana nie ma już śladu. Myślę, że stać mnie jeszcze na trzy-cztery lata gry w czwartej lidze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie