Mają okno na całą Europę

Andrzej Piątek
Studentki Uniwersytetu Rzeszowskiego Magda Skoczylas i Gabriela Bukowska studiują przemiennie w Anglii, Hiszpanii i Niemczech.
Studentki Uniwersytetu Rzeszowskiego Magda Skoczylas i Gabriela Bukowska studiują przemiennie w Anglii, Hiszpanii i Niemczech. KRYSTYNA BARANOWSKA
Uniwersytet Rzeszowski im. Królowej Jadwigi podpisał umowy dotyczące studiów przemiennych z 90 uczelniami w Europie. W naszym regionie jest to oferta największa. Student, który kształci się w UR część nauki może pobierać za granicą.

- Można uczyć się w Szkocji, Anglii, Rosji, Włoszech, Hiszpanii, Skandynawii, Turcji, krajach Euroregionu Karpaty, mniej ofert mamy na obszarze niemieckojęzycznym - wylicza prof. Stanisław Sagan, prorektor UR do spraw współpracy z zagranicą.

Prym wiodą prawnicy

Studenci prawa UR oblegają uniwersytety w Szkocji i Anglii. W tym roku w ramach programu Socrates - Erasmus 90 studentów z całego uniwersytetu wyjedzie na dalszą naukę m.in. do Hiszpanii, Włoch, Turcji, Rumunii, Islandii i na Słowację. W tej grupie jest 40 przyszłych prawników, pozostali są z ekonomii, socjologii, anglistyki, germanistyki, rusycystyki, wychowania fizycznego, fizjoterapii, historii, archeologii i pedagogiki.

- Część naszych studentów filologii rosyjskiej studiuje przemiennie u nas oraz w Woroneżu i Petersburgu. Ale co ciekawe najwięcej ich studiuje w krajach zachodnich - podkreśla prof. Stanisław Sagan. - Filologia rosyjska znakomicie rozwija się i cieszy powodzeniem w krajach zachodnich. Tak jest w Norwegii, co z naszej perspektywy może być trochę niezrozumiałe.

Trochę to kosztuje

Studenci UR jeżdżą za granicę od sześciu lat, tyle liczy uczelnia.

- Nasz uniwersytet powstał z połączenia rzeszowskiej WSP z filiami UMCS i krakowskiej AR. Obie filie nie przekazały nam w spadku kontaktów zagranicznych, WSP może dwa albo trzy z uczelniami na Ukrainie - zwraca uwagę prof. Stanisław Sagan. - Dopiero w obecnej chwili one się rozwijają i każdego roku obserwujemy ich wzrost i zainteresowanie nimi studentów. Sześć lat temu wyjechało na studia przemienne pierwszych 9 studentów. Obecnie studiuje za granicą 200 w ramach programów Socrates - Erasmus i Leonardo da Vinci.

- Studia przemienne w Anglii pozwoliły mi poznać nie tylko nowe zagadnienia, terminologię fachową i wyszlifować język angielski - opowiada Rafał Witkowski, student IV roku prawa UR. - Studiując w Staffordshire University w Stoke on Trent bliżej poznaję prawo angielskie i unijne oraz mam szansę na praktykę w jednej z kancelarii adwokackich w Londynie. Trochę mnie to kosztuje - bo 350 euro z programu Socrates - Erasmus z trudem wystarczy na akademik. Ale mam stypendium naukowe z UR - 500 złotych miesięcznie i pomoc od rodziców. Jakoś sobie radzę!

Gdzie powinieneś się zwrócić

Gdzie powinieneś się zwrócić

Wszelkich informacji na temat studiów przemiennych, wyjazdów zagranicznych studentów oraz korzystania z programów Socrates - Erasmus, Leonardo da Vinci i innych w każdej uczelni udzielają działy współpracy z zagranicą.

Inna rehabilitacja i zarządzanie

Gabriela Bukowska studiuje w UR na III roku wychowania fizycznego.

- Po II roku wyjechałam na 3-miesięczną praktykę rehabilitacyjną do Bad Salzuflen w Niemczech. Nauczenie się tego, czego tam się nauczyłam w zakresie ćwiczeń rehabilitacyjnych w wodzie w Polsce byłoby nie możliwe - podkreśla z przekonaniem.

- Poznałam najnowocześniejsze techniki rehabilitacyjne, to wszystko odbywa się tam w formie zabawy. Mieszkanie i wyżywienie zagwarantował ośrodek, w którym uczyłam się i pracowałam z ludźmi chorymi. 1500 euro, które dostałam z programu Leonardo da Vinci zupełnie mi wystarczyło - zapewnia.

Jej koleżanka z ekonomii w UR, Magda Skoczylas piąty rok nauki zalicza w hiszpańskiej Walencji.

- W sumie dwa miesiące uczyłam się hiszpańskiego na specjalnym kursie w UR, a cztery miesiące podczas pobytu w Hiszpanii by rozumieć wykłady w tym języku - mówi. - W Walencji w programie nauczania jest więcej zajęć praktycznych, analizujemy konkretne przypadku dotyczące zarządzania przedsiębiorstwem. Utrzymuję się za 280 euro dostawanych miesięcznie z programu Socrates - Erasmus i pieniędzy z kredytu studenckiego.

Coraz lepiej z językami

Na studia przemienne największe szanse mają studenci UR, którzy regularnie zaliczają sesje i znają biegle wymagany język obcy.

- W tym im akurat pomagamy - mówi prof. Stanisław Sagan. - Organizujemy kursy przykładowo - hiszpańskiego, którego uczymy nawet w trybie indywidualnym. Bariera językowa, która jeszcze do niedawna istniała, teraz mniej przeszkadza w tej wymianie. Nasi studenci wynoszą z liceów coraz lepszą znajomość języka, najczęściej angielskiego.

Wyjechać na studia przemienne za granice można już po pierwszym roku nauki w UR. (Ostatnio dwie studentki prawa po pierwszym roku wyjechały na dalsze studia do Islandii).

W uczelni zagranicznej student wybiera przedmioty, które w rodzimej uczelni są zaliczane na podstawie zdobytych punktów ETC - nie ważne, uzyskanych we Włoszech czy na Islandii. Tak samo zaliczenia z egzaminów przykładowo w UR honorowane są w całej UE. Tak więc, student nie ma kłopotów z zaliczeniem semestru na takich samych zasadach w rodzimej uczelni i za granicą.

- Obecnie przygotowujemy się do wydawania podwójnych dyplomów - informuje prof. Stanisław Sagan. - Na początek, z uniwersytetami w Szkocji, Danii i na Słowacji.

Projekt Karpaty

Mankamentem studiów przemiennych są stosunkowo niskie stypendia unijne. Jest to 350 do 400 euro. Mimo dopłaty z uczelni, za granicą często jest to za mało na egzystencją przyzwoitą. Dlatego studenci i uczą się, i jednocześnie pracują.

- Jesteśmy uniwersytetem małym i nowym, nie możemy zbytnio konkurować z dużymi uniwersytetami - podkreśla prof. Stanisława Sagan, prorektor UR. - Ostatnio 26 uczelni takich jak nasza utworzyło w euroregionie Stowarzyszenie Uniwersytetów Karpackich Wspólnymi siłami lansujemy projekt "Dziedzictwo kulturowe Karpat". Chodzi w nim nie tylko o wymianę studentów, ale i o pomysły badawcze.

Stowarzyszenie Uniwersytetów Karpackich jest strukturą mniejszą w stosunku do większej i bardziej prestiżowej Unii Uniwersytetów Europejskich, która dysponuje wielosetmilionowym budżetem.

- Rzecz w tym by część pieniędzy trafiała do uniwersytetów karpackich, w Polsce, Słowacji, Czechach, Chorwacji, Rumunii, na Węgrzech i Ukrainie - wyjaśnia prof. Stanisław Sagan, który przewodniczy Stowarzyszeniu Uniwersytetów Karpackich.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie