Marcin Warchoł przedstawił pomysł parku wodnego na rzeszowskich Bulwarach. W miejscu nieczynnej od lat fontanny

Beata Terczyńska
Beata Terczyńska
Krzysztof Łokaj
Parasole wodne, armatki, karuzele, specjalny brodzik dla dzieci wraz z miejscem relaksu dla całej rodziny – taką wizję parku wodnego na rzeszowskich Bulwarach ma Marcin Warchoł. - Zobowiązuję się, że jeśli zostanę prezydentem Rzeszowa, będzie to jedna z pierwszych rozpoczętych inwestycji, która zostanie wpisana do budżetu miasta.

Marcin Warchoł mówił, że już niebawem, gdy ustanie pandemia, z całymi rodzinami będziemy wychodzić, szukać strefy relaksu, wypoczynku.

- Szczycimy się największym w Polsce przyrostem naturalnym spośród wszystkich miast wojewódzkich. Jesteśmy miastem rozwijającym się. To stwarza potrzeby nie tylko w zakresie żłobków, przedszkoli, ale również stref rekreacji dla dzieci i młodzieży. Sam, mając trójkę małych dzieci, często korzystam z wypoczynku właśnie na naszych pięknych Bulwarach.

Marcin Warchoł obiecuje park wodny na bulwarach w Rzeszowie [ZDJĘCIA]

Wskazał na fontannę w tej okolicy, nie działającą od blisko 25 lat.

- To miejsce jest idealnym podłożem na park wodny. Pod nami znajdują się gotowe ciągi kanalizacyjne - mówił zwracając przy tym uwagę na ogromne obłożenie fontanny multimedialnej. - Moje dzieci uwielbiają się tam chlapać, pluskać, co spotyka się często z dezaprobatą osób, które przychodzą, żeby zakosztować uroków kultury wokół zamku.

Jak widzi park wodny na Bulwarach?

- Z szeregiem atrakcji, jak parasole wodne, armatki, karuzele, specjalny brodzik dla dzieci wraz z miejscem relaksu dla całej rodziny wyliczał Marcin Warchoł. - Zobowiązuję się, że jeśli zostanę prezydentem Rzeszowa, będzie to jedna z pierwszych rozpoczętych inwestycji, która zostanie wpisana do budżetu miasta.

Został zapytany, czy inwestycja jest możliwa na terenie zalewowym?

- Właśnie to stało na przeszkodzie realizacji jakichkolwiek inwestycji w tym miejscu - przyznał. - Przypomnę, że prezydent Tadeusz Ferenc już dawno chciał zagospodarować teren wokół fontanny, natomiast informacje, które przekazywali mu urzędnicy były takie, że jest to właśnie teren zalewowy. Zorientowałem się natomiast, że w tej chwili mamy już możliwości stworzenia zabezpieczeń technicznych, jeśli chodzi o kanalizację. Kieruję się też tego typu rozwiązaniami w innych miejscach w Polsce, gdzie stworzono parki wodne. Dlatego też nie odkrywam tutaj Ameryki. Skoro gdzieś już koło wynaleziono, można się inspirować. Jest to do wykonania, w niedługim czasie.

Zapowiedział, że w przyszłości zaprezentuje cały szereg innych planów związanych ze sportem w mieście.

Na spotkanie z Marcinem Warchołem przyjechali przedsiębiorcy z Podhala, którzy chcieli porozmawiać z wiceministrem sprawiedliwości. Ubolewali, że przez pandemię bankrutują. Kandydat na prezydenta zapewnił, że ich wysłucha i postara się pomóc.

Uczniowie wracają do szkół w systemie hybrydowym

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KB

nikt ci tyle nie da ile ja mogę ci obiecac

B
Brawo

Park wodny z szkalnymi windami z których można od razu skoczyć do wody

R
Rzeszowianin

Panie Marcinie, tym postulatem stracił Pan mój głos. Bulwary to miejsce wypoczynku wielu Rzeszowian, którzy tam ćwiczą, spacerują, biegają, jeżdżą na rowerach, rolkach również z dziećmi. To zielony teren w centrum miasta. Nie można w tamtym miejscu budować aquaparku. A co z miejscami parkingowymi, którędy dojazd? Tam jest po prostu za mało miejsca. Takie budowle wraz z całą infrastukturą powinno się wyprowadzać na obrzeża miasta. No chyba, że aquapark będzie wielkości nieczynnej fontanny. Poza tym Bulwary to miejsce zalewowe. Nie chcemy betonu w centrum miasta! Winszuje panie Marcinie, naprawdę winszuje. Kto Panu tak "mądrze" doradził? Pewnie ktoś, kto zna Rzeszów tak "dobrze" jak Pan. Tą obietnicą strzelił Pan sobie w stopę. Amen!

G
Gość

Przedszkolny elektorat zagłosuje. Jeszcze parking na dnie basenów to zagłosują tatusie i mamunie.

G
Gość

Panie pośle Warchoł. Tam co kilkanaście lat (ostatnio w maju 2010) było 3 metry rwącej, żółtej wody niosącej pnie sporych drzew. Całkowicie otwarta zapora. Na prezydenta Ferenca w tej sprawie się Pan nie powołuj bo po pierwsze to żaden specjalista od kanalizacji i powodzi (ani Ustrobiński) a po drugie siedział wtedy na Florydzie u córki a Ustrobiński bał się zamknąć dla ruchu stary jeszcze wtedy most wahadłowy (Narutowicza) w Rzeszowie choć rwącą woda podchodziła już pod koronę mostu. Jakbym na Pana pewnie i zagłosował ale proszę się nie zachowywać tak arogancko i rozebrać tę kapliczkę na część Tadeusza Ferenca, bo to śmieszne i dobre dla uczniaka, a nie doktora z habilitacją i wiceministra.

p
przechodzień

Co za wizja i jaki rozmach po 25 latach nic nie robienia. Chyba odpłynę!

Dodaj ogłoszenie