Mateusz zginął w wypadku w Zaklikowie, jego narzeczona i mała córeczka potrzebują wsparcia. Przyjaciele zorganizowali zbiórkę (ZDJĘCIA)

Marcin Radzimowski
Marcin Radzimowski
Udostępnij:
28-letni Mateusz zmarł w szpitalu po wypadku, do jakiego doszło dwa tygodnie temu w Zaklikowie (powiat stalowowolski), gdzie został potrącony przez ciężarówkę. Osierocił dwuletnią córeczkę Marcelinkę, pozostawił narzeczoną Angelikę. Rodzina pozostawała głównie na utrzymaniu Mateusza, zawodowego kierowcy. Teraz jego przyjaciele zorganizowali zbiórkę, by młoda kobieta i jej córeczka nie straciły domu. Każdy może pomóc.

Przypomnijmy, że do tragedii doszło 30 grudnia ubiegłego roku około godziny 2 na drodze wojewódzkiej 855 w Zaklikowie. Ciężarówka potrąciła dwie idące osoby - młodą kobietę i mężczyznę. Mateusz doznał rozległych obrażeń. Przyjaciele pary do końca mieli nadzieję, że 28-latek wyjdzie z wypadku, że lekarze zdołają uratować jego życie. Niestety, w szpitalu w Mielcu Mateusz zmarł po kilku dniach od wypadku. Teraz przyjaciele Mateusza i Angeliki założyli zbiórkę na portalu zrzutka.pl .

- Zwracamy się z gorącą prośbą o pomoc dla rodziny tragicznie zmarłego Mateusza. Mateusz odszedł w wieku 28 lat zostawiając dwuletnią córeczkę Marcelinkę i narzeczoną Angelikę. Wiemy, że żadne pieniądze nie wynagrodzą im Jego straty i nie złagodzą bólu, ale pomogą spłacić część zobowiązań z którymi zostały oraz pomogą odnaleźć się w nowej rzeczywistości i odbudować ich świat na nowo. Okażmy serce i pomoc tej rodzinie - apelują przyjaciele rodziny.

"Dnia 09.01.22 świat rozsypał się na kawałki. Po tragicznym w skutkach wypadku i zmaganiach lekarzy w walce o życie, zmarł nasz przyjaciel Mateusz - ukochany tata i narzeczony. Mateusz zawsze był blisko drugiego człowieka chętny do pomocy, za którą nie oczekiwał nic w zamian, ale przede wszystkim kochał swoją rodzinę nad życie. Razem planowali wspólne życie, a córeczka była jego oczkiem w głowie. Wszyscy mogliśmy na niego liczyć w różnych sytuacjach. Rodzina zmarłego znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej, utrzymywali się głównie z jego zarobków. Młodzi ludzie kupili dom, do spłacenia pozostał kredyt. Te dwie dziewczyny z dnia na dzień straciły najważniejszą osobę w ich życiu, nie pozwólmy by straciły dach nad głową, na który Mateusz tak ciężko i zawzięcie pracował jako kierowca zawodowy. Rodzina musi zmierzyć się teraz nie tylko z ogromnym bólem, ale również z wieloma sprawami formalnymi, które tak trudno uporządkować w zaistniałych okolicznościach" - czytamy w opisie zbiórki.

- Mamy nadzieję, że z waszą pomocą uda nam się choć w małej części zmniejszyć tak przykre skutki tej tragedii jaka spotkała rodzinę. Każda złotówka pomoże im odnaleźć się w tej trudnej, nowej rzeczywistości. Wszystkim wspierającym bardzo serdecznie dziękujemy i wierzymy, że dobro wraca!!! - dodają przyjaciele, którzy założyli zrzutkę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Materiał oryginalny: Mateusz zginął w wypadku w Zaklikowie, jego narzeczona i mała córeczka potrzebują wsparcia. Przyjaciele zorganizowali zbiórkę (ZDJĘCIA) - Echo Dnia Podkarpackie

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie