Mielec > Kto skrzywdził Wiktorka

AD
Wciąż nie wiadomo, co działo się z Wiktorkiem z Tuszymy zanim trafił do szpitala z uszkodzonymi jelitami.

O dramacie dziecka mielecka policja dowiedziała się dwa tygodnie temu. Lekarze z rzeszowskiego szpitala walczyli o życie chłopca. Przeszedł operację usunięcia jelit. Maluch miał też inne obrażenia - siniaki na całym ciele i krwiaki na głowie.

Lekarze i stróże prawa podejrzewali, że obrażenia dziecka to skutek bicia. Sądzili, że być może za dramatem dziecka stoi ktoś z domowników. Rozwiedziona matka Wiktorka, 25-letnia Małgorzata K., od kilku miesięcy mieszkała z dzieckiem w domu Andrzeja B., który wychowuje dwóch synów z pierwszego małżeństwa (mają 9 i 12 lat). Kobieta oświadczyła, że Wiktorek się często przewracał, spadał z łóżka. Zdarzało się, że bił się z synami jej konkubenta.

Mielecka prokuratura nie postawiła jeszcze żadnych zarzutów w tej sprawie. Mieczysław Włoszczyna, zastępca prokuratora rejonowego, mówi, że krąg podejrzanych ogranicza się do czterech osób - matki, jej konkubenta oraz dziadków chłopczyka (rodziców Małgorzaty), bo chłopiec bywał też u nich.

- W najbliższym czasie w obecności psychologa nastąpi przesłuchanie synów Andrzeja B. - dopowiada zastępca prokuratora rejonowego.

Włoszczyna wyjaśnia, że wyjazd Andrzeja B. za granicę nie pociąga za sobą konsekwencji karnych dla mężczyzny. Jest tylko świadkiem i złożył już zeznania. Nie było przeciwwskazań, aby ograniczać jego wolność.

Z oskarżeniami wobec Andrzeja B. nie kryje się natomiast matka Małgorzaty. Nie obwinia go bezpośrednio, ale uważa, że nie dość dobrze pilnował swoich synów. To oni, jej zdaniem, mogli kopać dziecko i spowodować wewnętrzne obrażenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie