Nauczyciele: nie jesteśmy żadnymi komuchami

Beata Terczyńska
"Kaganek oświaty znów się rozpali, gdy Roman Giertych z MEN się oddali", "Świecą gwiazdy i księżyc rogaty, oświeć panie Boże ministra oświaty" - m.in. tak w sobotę przed sejmem i gmachem ministerstwa skandowali nauczyciele.
"Kaganek oświaty znów się rozpali, gdy Roman Giertych z MEN się oddali", "Świecą gwiazdy i księżyc rogaty, oświeć panie Boże ministra oświaty" - m.in. tak w sobotę przed sejmem i gmachem ministerstwa skandowali nauczyciele. FOTORZEPA
Nie będą dyrektorami szkół ci, którzy nie odetną się od komunistycznego dziedzictwa ZNP - zapowiedział nauczycielom wiceminister edukacji.

Pedagodzy z Podkarpacia są oburzeni - Nie jesteśmy żadnymi komuchami.

12 tys. nauczycieli, w tym kilkuset z naszego regionu protestowało w sobotę w Warszawie przeciw polityce Romana Giertycha i niskich zarobkach w szkolnictwie.

Nikt z ministerstwa edukacji nie miał odwagi wyjść do protestujących. Budynek MEN obstawili policjanci. Protestujący zamiast rozmów o postulatach usłyszeli, że ciązy na nich odium komunizmu.

Oburzeni słowami ministra

- Związek Nauczycielstwa Polskiego jest politycznym partnerem SLD - powiedział na konferencji wiceminister Mirosław Orzechowski.

- Kandydat na dyrektora powinien publicznie oświadczyć, że nie ma nic wspólnego z organizacją, która jest w Polsce nielegalna i przestępcza. Przeszłość ZNP jest mroczna i dotyczy każdego okresu politycznego powojennej Polski.

- To szykanowanie ludzi. Byliśmy podczas marszu zszokowani tymi obraźliwymi słowami - mówi Anna Szczołko, prezes rzeszowskiego oddziału ZNP. - Nie jesteśmy żadnymi komuchami. 3/4 związkowców to ludzie młodzi. Wiceminister ośmiesza się.

"Daliście się przekupić"

Wiceminister Orzechowski zarzucił uczestnikom marszu, że dali się przekupić.

- ZNP, wzorem dawnej komuny, kiedy to za udział w pochodzie, fundowano setkę wódki i serdelka, za udział w manifestacji oferuje gratyfikacje 25 zł - stwierdził.

Zapowiedział, że zajmie się tym prokuratura.

- To jakaś totalna bzdura. Nikt nikogo nie przekupił. Ludzie jechali z własnej woli. A pieniądze na zorganizowanie marszu to składki związkowe. To nie są pieniądze ministra - tłumaczy A. Szczołko.

"Munduruje dzieci nasze, trzeba posłać go w kamasze" - m.in. z takim transparentem maszerowali pedagodzy. Niektórzy byli przebrani w fartuszki, inni nieśli dzwonki, czarne flagi i makietę czarnego konia.

ZNP za tydzień zdecyduje o dacie ogólnopolskiego strajku. Nauczyciele na jeden dzień przestaną uczyć.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie