Nie będzie sądu i prokuratury

Krzysztof Potaczała
Burmistrz Henryk Sułuja pokazuje pismo z sierpnia 2005 r., w którym Ministerstwo Sprawiedliwości akceptuje utworzenie w Ustrzykach sądu rejonowego i prokuratury. Nikt się nie spodziewał, że półtora roku później te obietnice pozostaną tylko na papierze.
Burmistrz Henryk Sułuja pokazuje pismo z sierpnia 2005 r., w którym Ministerstwo Sprawiedliwości akceptuje utworzenie w Ustrzykach sądu rejonowego i prokuratury. Nikt się nie spodziewał, że półtora roku później te obietnice pozostaną tylko na papierze. KRZYSZTOF POTACZAŁA
W Ustrzykach Dolnych nie będzie sądu rejonowego ani prokuratury -zadecydowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Nie pomogły nawet argumenty, że w powiecie bieszczadzkim lawinowo wzrasta liczba spraw karnych.

Starania o przywrócenie sądu i prokuratury trwały od 1999 r. Wówczas Janusz Niemcewicz, podsekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości, napisał, że wniosek władz gminy będzie przeanalizowany po akceptacji prezesa Sądu Okręgowego w Krośnie oraz zapewnieniu odpowiedniego budynku.

Wydział zamiejscowy

W 2002 r. w grodzie nad Strwiążem utworzono Wydział Zamiejscowy Sądu Rejonowego w Lesku z dwoma wydziałami: cywilnym i ksiąg wieczystych.

- Wkrótce podjęliśmy działania zmierzające do powołania kolejnych wydziałów - mówi burmistrz Henryk Sułuja. - Było to spowodowane wzrostem spraw karno-cywilnych w pow. bieszczadzkim, które znacznie przewyższały podobne w pow. leskim.

Przygotowanie budynku

Sąd rejonowy i prokuratura funkcjonowały w Ustrzykach do 1975 r. Wskutek reformy administracyjnej i -zdaniem władz Ustrzyk - politycznej decyzji ówczesnego Ministerstwa Sprawiedliwości, obydwie instytucje przeniesiono do Leska.

Trzy lata później Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że utworzenie sądu rejonowego i prokuratury będzie możliwe w 2008 r., po adaptacji biurowca byłego przedsiębiorstwa budowlanego przy ul. Fabrycznej.

Gmina i starostwo powiatowe przeznaczyły na ten cel niemałe pieniądze. Tylko przeniesienie prawa własności budynku na rzecz gminy kosztowało ponad 220 tys. zł. Do tego doszły koszty związane z wymianą gruntów i nabyciem parkingu (prawie 33 tys. zł).

Resort zmienił zdanie

- Byliśmy pewni, że po latach walki uda się powołać do życia dwie ważne instytucje - mówi Henryk Sułuja. - Teraz okazuje się, że ten optymizm był za wczesny. Resort sprawiedliwości nagle zmienił zdanie.

W kwietniu potrzebę powołania sądu i prokuratury w Ustrzykach zanegował Andrzej Kryże, podsekretarz stanu w MS. Nie wziął pod uwagę, że mieszkańcy pow. bieszczadzkiego mają do nich utrudniony dostęp z uwagi na odległości do Leska, ani tego, że powiat ten jest jedynym w woj. podkarpackim, który nie ma u siebie tak istotnych instytucji.

Nie pomógł nawet argument, że w Krościenku pod Ustrzykami funkcjonuje przejście graniczne z Ukrainą, a liczba spraw karnych i skarbowych z dnia na dzień wzrasta.

- Decyzję ministerstwa traktujemy jak przejaw braku poszanowania interesów mieszkańców - twierdzą włodarze gmin.

Solidarność z nimi wyraził poseł Marian Daszyk. Zapytał ministra sprawiedliwości, kto zrekompensuje ustrzyckiej gminie i starostwu koszty poniesione na adaptację budynku przeznaczonego na sąd i prokuraturę?

Burmistrz Sułuja:

- Chyba nie będziemy mieć innego wyjścia, jak tylko przygotować biurowiec przy ul. Fabrycznej pod mieszkania komunalne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie